czwartek, 14 czerwca 2018

INWAZJA PORYWACZY CIAŁ - Jack Finney [recenzja przedpremierowa]

Tytuł oryginału: Invasion of the Body Snatchers
Wydawnictwo: Vesper
Tłumaczenie: Henryk Makarewicz
Liczba stron: 219
Gatunek: Horror, science fiction
Data wydania: 04.07.2018
Moja ocena: 4/6

"Inwazja klonów"

Co byś zrobił, gdybyś pewnego dnia spotkał swoich znajomych i stwierdził, że to na pewno nie są oni? Wyglądają, ubierają się, mówią, zachowują dokładnie tak jak Ci, których znasz, ale mimo wszystko wiesz, że coś jest w nich innego, coś w środku, co czyni ich według Ciebie obcymi. Ponad sześćdziesiąt lat temu pewien amerykański pisarz musiał pomyśleć o tym samym i postanowił napisać powieść, w której najazd obcych nie będzie polegał na wykorzystywaniu maszyn i technologii do podboju ludzkości, a na stopniowym przejmowaniu ludzkich ciał, jednego po drugim, i to w tak skuteczny sposób, że tylko nieliczni zdołają się w tym zorientować w porę, a wszystkich pozostałych czeka zagłada. Wydawnictwo Vesper postanowiło po raz kolejny sprawić frajdę fanom klasyki i odświeżyć - w tym przypadku mocno już zakurzone i nieco zapomniane - dzieło Jacka Finneya, którego tytuł Inwazja porywaczy ciał zapewne wielu widzom coś mówi, bo powstało co najmniej kilka produkcji filmowych o takiej nazwie, ale zapewne niewielu wie, że nakręcono je na podstawie książki właśnie.

środa, 13 czerwca 2018

Kupuj więcej, płać mniej!


Hej, hej. Właśnie dzisiaj na stronie Taniej Książki pojawiła się taka specjalna lista książek, którą znajdziecie TUTAJ. Im więcej wrzucicie pozycji do koszyka, tym większy rabat otrzymacie na książki z tej listy:

1 książka w koszyku - 40% rabatu
2 książki w koszyku - 45% rabatu
3 książki w koszyku lub więcej - 50% rabatu

Czyli wybierasz 1 książkę z listy i płacisz 40% mniej. Wrzucasz drugą do koszyka i już 45%, a przy trzeciej dostajesz aż 50% zniżki. Jak widać, im więcej się czyta i kupuje, tym cena bardziej spada. Tak być powinno! Korzystajcie, póki można, bo promocja trwa do 19.06.2018 do godz. 23.59 lub do wyczerpania promocyjnych egzemplarzy.


niedziela, 10 czerwca 2018

SMOCZE KŁY - Michael Crichton [recenzja]

Tytuł oryginału: Dragon Teeth
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Liczba stron: 336
Gatunek: Powieść historyczna, powieść przygodowa, thriller, western
Moja ocena: 4+/6

"Wojna o kości"

W dniu wczorajszym, czyli 9 czerwca 2018 roku, minęło dokładnie dwadzieścia pięć lat od powstania "Jurassic Parku", słynnego filmu Stevena Spielberga o dinozaurach , który oparty jest na powieści Michaela Crichtona z 1990 roku. W tym roku w listopadzie mija też dziesięć lat od śmierci tego słynnego pisarza, mającego w dorobku ponad trzydzieści książek, na podstawie których powstało całkiem sporo dobrych i głośnych filmów. Wspominam o tym, ponieważ całkiem niedawno została wydana pośmiertnie jego książka Smocze kły, która jest swojego rodzaju preludium do "Parku Jurajskiego" właśnie. Biorąc pod uwagę, że bardzo lubię zarówno książkę, jak i film, którego notabene kolejna część aktualnie wyświetlana jest na ekranach polskich kin, sięgnąłem ochoczo po najnowszą powieść Amerykanina. 

środa, 6 czerwca 2018

Książki po 15 złotych!



Kolejne literackie szaleństwo ze strony Taniej Książki, która w ostatnich tygodniach rozpieszcza nas różnorodnymi i ciekawymi promocjami. Tym razem książki tylko za... 15 zł. Nie dotarło? To jeszcze raz:

Książki za jedyne 15 złotych i ani grosza więcej!


Promocja trwa do 12 czerwca 2018 roku



poniedziałek, 4 czerwca 2018

WOJNA ŚWIATÓW - Herbert George Wells [recenzja]

Tytuł oryginału: The War of the Worlds
Wydawnictwo: Vesper
Tłumaczenie: Lesław Haliński
Liczba stron: 213
Gatunek: Science fiction
Moja ocena: 5/6

"Pierwsza inwazja Marsjan"

Wojna światów jest najpopularniejszą i najświetniejszą książką H.G. Wellsa, która powstała jako czwarta w jego dorobku, po wcześniejszym "Wehikule czasu", "Człowieku niewidzialnym" i "Wyspie doktora Moreau". Jest to książka dość ważna, bo jej autor jako pierwszy przedstawił starcie ludzkości z pozaziemską cywilizacją  Po nim to już powstało tysiące wizji innych autorów, które były, są i będą zawsze w pewien mniejszy lub większy sposób się do niej odnosić, bądź będą do niej porównywane. Sam czytałem Wojnę światów  osiem lat temu, kiedy miałem już za sobą inne współcześniejsze dzieła, zarówno literackie, jak i filmowe. Widziałem też nawet słynny film Spielberga z 2005 roku o tym samym tytule, który jest adaptacją tej powieści. Podobała mi się zarówno książka, jak i film - chociaż znacznie się od siebie różnią. Jednakże tamten okres to czas, kiedy mój gust literacki nie był jeszcze tak wyrobiony, żeby móc spojrzeć głębiej na inwazję według Wellsa, podobnie jak wrażliwość na klasykę, która pozwala docenić i wychwycić nieraz tylko detale. Wznowienie tej słynnej powieści przez wydawnictwo Vesper okazało się dla mnie doskonałą okazją, żeby po nią ponownie sięgnąć i skonfrontować się z jej treścią i przesłaniem.

niedziela, 3 czerwca 2018

CZŁOWIEK, KTÓRY WSPINA SIĘ NA DRZEWA - James Aldred [recenzja]

Tytuł oryginału: The Man Who Climbs Trees
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Norbert Radomski
Liczba stron: 279
Gatunek: Autobiografia, dziennik, biologia, botanika
Moja ocena: 6/6

"Raj w koronach drzew"

Jak zobaczyłem okładkę i doczytałem o czym jest ta książka to od razu wiedziałem, że muszę ją koniecznie przeczytać. Literatura o ludziach pełnych pasji, miłości, emocji i doświadczeń związanych z przyrodą niemal w każdym przypadku w moim czytelniczym życiu podobała mi się cholernie. Czy to był Wojciech Cejrowski, czy Peter Wohlleben, czy inny szczery i prawdziwy miłośnik przyrody. U każdego z nich podczas czytania widać wielkie zamiłowanie do świata i natury oraz niesłabnąca miłość i szacunek, które zawsze podziwiam. A jeśli jeszcze łączy się to z darem opowiadania i arcyciekawymi informacjami i opowieściami to na pochłonięcie takich lektur potrzeba mi naprawdę niewiele czasu. Podobnie było i tym razem z Brytyjczykiem i jego książką Człowiek, który wspina się na drzewa, którą pochłonąłbym najlepiej w jeden dzień, gdybym nie zdecydował się rozłożyć przyjemności jej czytania na cztery, żeby nie skończyć zbyt szybko.

piątek, 1 czerwca 2018

Zdobycze majowe

Zdobycze książkowe:
John R.R. Tolkien - Upadek króla Artura
John Irving - Aleja tajemnic
Ray Bradbury - 451 stopni Fahrenheita
Richard Morgan - Upadłe anioły
Brandon Sanderson - Dawca przysięgi tom 1 i 2
Dan Simmons - Olimp
James Aldred - Człowiek, który wspina się na drzewa
H.G. Wells - Wojna światów
Jack Finney - Inwazja porywaczy ciał
Michael Crichton - Smocze kły


środa, 30 maja 2018

DAWCA PRZYSIĘGI, TOM: 1 i 2 - Brandon Sanderson [recenzja]

Tytuł oryginału: Oathbringer
Cykl: Archiwum Burzowego Światła (tom: 3.1 i 3.2)
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Liczba stron: 539 i 642
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 5/6  i 5+/6

"Nadchodzi kolejna burza"

Dalekie i niezbadane są granice ludzkiej wyobraźni, co zwłaszcza widoczne jest wśród pisarzy fantastyki, którzy niejednokrotnie to udowadniają. Brandon Sanderson jest jednym z czołowych autorów fantasy na świecie, o którym wiele można powiedzieć na pewno, ale zdecydowanie nie można stwierdzić, że na pewno jego pomysłowość się wyczerpuje i zaczynają być widoczne granice jego wyobraźni. Od początku kupuje mnie swoimi pomysłami, kreacjami postaci, światów, niesamowitych magii, przygód i wszelkich elementów wspólnie tworzących rewelacyjne historie, które zawsze łykam z niepohamowaną żarłocznością. Ciągle mnie zaskakuje czymś nowym. Przypadł mi do gustu także dlatego, że zwyczajowo tworzy bardzo długie i złożone powieści, a ja uwielbiam w takich światach fantasy 'posiedzieć' nieco dłużej. Pięćset czy sześćset stron to u tego autora standard, więc mi ta proza bardzo odpowiada. Ale gdy przyjdzie zmierzyć się z jego opus magnum, które jest cyklem monumentalnym pod każdym względem, to ten czas 'przebywania' w jego świecie ogromnie się wydłuża i jego granice są zatarte chyba także dla samego Amerykanina. Archiwum Burzowego Światła miało kilka miesięcy temu premierę najnowszej, trzeciej części, która okazała się tak gruba, że polski wydawca musiał ją z konieczności podzielić na dwa tomy i rozdzielić czasowo premiery obu. Niechętnie odłożyłem w czasie sięgniecie po pierwszy tom Dawcy Przysięgi, ale gdy na rynku pojawił się już drugi to na moją reakcję nie trzeba było długo czekać.

wtorek, 29 maja 2018

Zapowiedzi czerwcowe

Nie było za bardzo dla mnie natłoku nowości w poprzednim miesiącu i po przejrzeniu zapowiedzi na czerwiec również nie widzę zbyt wiele. Ale jest jedna książka, która zdecydowanie wybija się przed szereg i czekałem na nią od kilku miesięcy, więc równie dobrze mogę powiedzieć, że ten miesiąc z nowościami będzie najlepszy, bo to jedna z najważniejszych premier roku :)

Prószyński i S-ka

poniedziałek, 21 maja 2018

Szkic Maga do końca roku

Andrzej Miszkurka przedstawił nieco poprawiony szkic planów do końca roku i na styczeń:

4 lipca:
Richard Morgan - Zbudzone furie

18 lipca:
Miles Cameron - Plaga mieczy

20 lipca:
Brandon Sanderson - Biały piasek 2

27 lipca:
Jeff VanderMeer - Zrodzony (UW)
Lucius Shepard - Piękna krew (UW)

czwartek, 17 maja 2018

OLIMP - Dan Simmons [recenzja]

Tytuł oryginału: Olympos
Cykl: Ilion/Olimp (tom: 2)
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Grzegorz Komerski
Liczba stron: 934
Gatunek: Science fiction, fantasy, horror, space opera, mitologia
Moja ocena: 5/6

"Ta wojna ciągle trwa" 

Wyobrażacie sobie Panowie mieć możliwość znalezienia się w jednym łóżku razem z przepiękną Heleną Trojańską? Albo uczestniczyć w wielkiej wojnie o Troję, w której udział biorą bogowie, najwięksi herosi i ty, czytelnik, który możesz zmienić bieg historii? A może wolelibyście żyć gwarantowane 100 lat, gdzie od początku do końca wszystko robiłby za was specjalnie do tego przeznaczone roboty? Długo przyszło mi czekać na kontynuację świetnego Ilionu - czytanego półtorej roku temu -  autorstwa niezawodnego Dana Simmonsa, który wywarł tą powieścią na mnie (i na wielu innych czytelnikach) piorunujące wrażenie. I jak już do mnie dotarła, po tym całym czekaniu, to rzuciłem się na nią jak wygłodniały zwierz czy jakiś barbarzyńca, żeby przeczytać jak najszybciej. I żeby zbytnio nie przedłużać, jakimś niepotrzebnym i napuszonym wstępem, od razu przejdę do przybliżenia drugiego tomu tej arcyciekawej historii, zainspirowanej starodawnym eposem greckim, który zapewne każdy czytelnik przynajmniej kojarzy.

czwartek, 10 maja 2018

12. urodziny Taniej Książki- kup 3 książki za 33 zł


Zapraszam na stronę księgarni TaniaKsiążka.pl, gdzie od wczoraj trwa wielka promocja. Księgarnia właśnie obchodzi swoje 12. urodziny i z tej okazji czeka na was 600 książek, z których możecie zrobić pakiet 3 wymarzonych pozycji i za całość zapłacić 33zł. Wychodzi dzięki temu tylko 11 zł za sztukę!

Promocja trwa do 15.05.2018 do godz. 23.59! 

Jeśli chcecie skorzystać to nie myślcie zbyt długo, bo liczba egzemplarzy w promocji jest ograniczona - liczy się kto pierwszy, ten lepszy. 


Zapraszam. :)

środa, 9 maja 2018

Znamy spis "Muzeum dusz czyśćcowych"

Na profilu wydawnictwo Vesper zaprezentowało spis zbioru "Muzeum dusz czyśćcowych" Stefana Grabińskiego, który ma się ukazać w czerwcu tego roku. :)


SPIS TREŚCI:

Po stycznej 
W willi nad morzem 
Głucha przestrzeń 
Smoluch 
Fałszywy alarm 
Demon ruchu
Maszynista Grot 
Sygnały 
Dziwna stacja 
Błędny pociąg 
Ślepy tor
Ultima Thule 
Szary pokój 
Problemat Czelawy 
Saturnin Sektor 
Dziedzina 
Nocleg 
Znak 
Osada dymów 
Czerwona Magda 
Biały Wyrak 
Pożarowisko 
Gebrowie 
Muzeum dusz czyśćcowych
Płomienne gody 
Zemsta żywiołaków 
Kochanka Szamoty 
W domu Sary 
Na tropie 
Spojrzenie 
Przypadek 
Projekcje 
Świadek Materna 

+ posłowie Macieja Płazy

Stefan Grabiński: jedyny polski klasyk opowieści niesamowitej. Maszynista widmowych pociągów, mediumista zabłąkanych dusz, geometra przestrzeni między światami. Nikt tak jak on nie potrafił postrzec grozy przyczajonej w prowincjonalnych miasteczkach, w kątach starych mieszkań, pod podszewką zwyczajności. Nikt prócz niego nie poznał demona ruchu, białego wyraka i zabójcy czasu.


Zapatrzony w Edgara Allana Poego, szybko zapomniany, po latach inspirował między innymi Stanisława Lema, ale długo czekał na ponowne odkrycie.

Jeszcze jedna porcja planów

I ponownie Andrzej Miszkurka przedstawił 'najbardziej prawdopodobny plan' od lipca do października. ;)

4 lipca:
Richard Morgan - Zbudzone furie

18 lipca:
Miles Cameron - Plaga mieczy

20 lipca:
Brandon Sanderson - Biały piasek 2

27 lipca:
Jeff VanderMeer - Zrodzony (UW)
Lucius Shepard - Piękna krew (UW)

1 sierpnia:
Dan Simmons - Triumf Endymiona (Artefakty)
Michael J. Sullivan - Wieża koronna
Michael J. Sullivan - Róża i cierń
Michael J. Sullivan - Śmierć Dulgath

22 sierpnia:
Neil Gaiman - Ocean na krańcu drogi
Neal Stephenson - Epoka diamentu

31 sierpnia:
Kim Harrison - Za kilka demonów więcej

5 września:
Anthony Ryan - Cesarstwo popiołów
Charlaine Harris - Miasteczko Midnight

19 września:
James S.A. Corey - Wrota Abaddona
John Gwynne - Zawiść

28 września:
Tui T. Sutherland - Przebudzenie Luny

3 października:
Mark Lawrence - Szara siostra
Ray Bradbury - Kroniki marsjańskie/Człowiek ilustrowany/Złociste jabłka słońca (Artefakty)

wtorek, 8 maja 2018

Ostateczny plan na lipiec

Na forum Maga pojawił się ostateczny plan  na lipiec tego roku:

4:
Richard Morgan - Zbudzone furie

18:
Miles Cameron - Plaga mieczy
Brandon Sanderson - Biały piasek 2

27:
Jeff VanderMeer - Zrodzony
Lucius Shepard - Piękna krew

Jeśli o mnie chodzi to odrzucam tylko Camerona. Cała reszta dla mnie. A jak u was? :)

poniedziałek, 7 maja 2018

PRAGNIENIE - Richard Flanagan [recenzja]

Tytuł oryginału: Wanting
Wydawnictwo: Literackie
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Liczba stron: 249
Gatunek: Powieść historyczna, powieść społeczno-obyczajowa, literatura współczesna zagraniczna
Moja ocena: 4+/6







Richard Flanagan to australijski autor z rodziny irlandzkich zesłańców, który debiutował powieścią "Śmierć przewodnika rzecznego". Następnie napisał kolejnych sześć książek, które były uhonorowane prestiżowymi nagrodami, w tym "Williama Goulda księga ryb" (Commonwealth Writers' Prize) czy "Ścieżki północy" (Man Booker Prize). Australijczyk swoją twórczością od początku przypadł mi do gustu. Przeczytałem dwie jego książki, które bardzo mi się podobały i wiem, że przeczytam wszystkie. Trzecia, która mi wpadła w ręce to Pragnienie.

wtorek, 1 maja 2018

NOCNA ZMIANA - Stephen King [recenzja]

Tytuł oryginału: Night Shift
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Michał Wroczyński
Liczba stron: 437
Gatunek: Horror
Moja ocena: 5/6








Parafrazując Forresta Gumpa z przełożeniem na literaturę można stwierdzić, że zbiory opowiadań są jak pudełka czekoladek, bo nigdy nie wiesz, co Ci się trafi. Może być zbiór słaby. Może być rewelacyjny. Chociaż na ogół w każdym jest po trochę obu. Nie mniej jednak zdarzają się takie, gdzie tych słabych jest niewiele kosztem bardzo dobrych i rewelacyjnych. Niewielu jest też autorów, którzy tak sprawnie potrafią pisać opowiadania, że chętnie je czytam. Jednym z nich jest mistrzu Stephen King, a zbiór, który dzisiaj zamierzam nieco przybliżyć wyszedł właśnie spod jego ręki. 

niedziela, 29 kwietnia 2018

Zdobycze kwietniowe

Zdobycze:
John R. R. Tolkien - Hobbit
Philip K. Dick, Ray Nelson - Inwazja na Ganimedesa
Bill Bass, Jon Jefferson - Trupia Farma. Nowe śledztwa
Stanisław Grzesiuk - Boso, ale w ostrogach (e-book)


piątek, 27 kwietnia 2018

Zapowiedzi majowe

Zaglądałem sobie na strony wydawnictw i do portali, żeby wyszukać co też nowego (albo wznowionego) ma się pojawić w maju. Nie doszukałem się za wiele. Zaledwie 3 książki. Ale wystarczą mi one, bo wszystkie trzy przeczytam na pewno w najbliższym czasie. :)

Prószyński i S-ka

Kłopoty z moczowodem, praca nad tłumaczeniem poematu z języka staro-dolno-nordyjskiego, afera narkotykowa... to tylko przykłady skrajnie odległych motywów, które występują obok siebie w tej powieści i zapewne doprowadziłyby do jej artystycznej katastrofy, gdyby autorem "Metody wodnej" nie był Irving. Pod jego piórem, przywykłym do sprawiania niespodzianek, motywy te bez trudu układają się w spójną całość – arcypoważną komedię o wchodzeniu w dorosłość, któremu towarzyszą rozpaczliwe próby stworzenia dojrzałego związku małżeńskiego. 

środa, 25 kwietnia 2018

BOSO, ALE W OSTROGACH - Stanisław Grzesiuk [recenzja przedpremierowa]

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 386
Gatunek: Autobiografia
Data premiery: 26.04.2018
Moja ocena: 6/6

"Charakterniak od zawsze i na zawsze”

Niedawno czytałem jedną z moich ulubionych książek obozowych. Ulubiona obozowa może u niektórych wzbudzić zdziwienie, ale bynajmniej nie należy do nich przez wgląd na tematykę, a ze względu na najbardziej przebojowego, pozytywnego i charakternego autora, który przedstawił w "Pięć lat kacetu" swoją autobiografię z pobytu w obozie w bardzo specyficzny dla siebie sposób. Stanisław Grzesiuk, bo o nim mowa, ma jednak na swoim koncie trzy tego typu książki. Napisał także o swoim życiu przed trafieniem do obozu i po wyzwoleniu. Ta druga nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ma się ukazać jeszcze w tym roku. Natomiast pierwsza ma swoją premierę w dniu jutrzejszym i właśnie o niej napiszę dzisiaj kilka słów.

Plany wydawnictwa Mag

Na forum wydawnictwa Mag zostały przedstawione plany na najbliższe miesiące. ;)


20 czerwca:

Ed McDonald - Czarnoskrzydły
James S.A. Corey - Wojna Kalibana

4 lipca:
Richard Morgan - Zbudzone furie

Lipiec-Sierpień:
Dan Simmons - Triumf Endymiona (najprawdopodobniej 1 sierpnia)
Lucious Shepard - Piekna krew (raczej lipiec)
Jeff VanderMeer - Zrodzony (raczej sierpień)

Lipiec - całość jednocześnie (ma być pakiet jak w przypadku Rajaniemiego):
Michael J. Sullivan Wieża koronna
Michael J. Sullivan Róża i cierń
Michael J. Sullivan Śmierć Dulgatha

Sierpień - całość jednocześnie (ma być pakiet jak w przypadku Rajaniemiego):
Peter F. Hamilton Pustka: Sny
Peter F. Hamilton Pustka: Czas
Peter F. Hamilton Pustka: Ewolucja

Wrzesień:
Brandon Sanderson  - Biały Piasek 2
John Gwynne - Zawiść
James S.A Corey - Wrota Abaddona
Neal Stephenson - D.O.D.O.
Madeleine L'Engle - Szybko mknąca planeta

Październik-Listopad:
9 książek - jeszcze nie wiadomo, ale coś pewnie z poniższej listy:

Richard Matheson - Jestem legendą/Hell house/Shrinking man
Neal Stephenson - Epoka diamentu
Mark Lawrence - Szara siostra
Miles Cameron - Plaga mieczy
Robin Hobb - Assassin’s Fate
Cassandra Clare - The Queen of Air and Darkness
Neil Gaiman - Ocean na krańcu drogi
Tui T. Sutherland - Przebudzenie Luny
Anthony Ryan - The Empire of Ashes
Deborah Harkness - A Discovery of Witches
Stephen Fry - Mythos
Leigh Bardugo - Shadow and Bone
John Gwynne - Valour

piątek, 20 kwietnia 2018

TRUPIA FARMA. NOWE ŚLEDZTWA - Bill Bass, Jon Jefferson [recenzja]

Tytuł oryginału: Beyond the Body Farm: A Legendary Bone Detective Explores Murders, Mysteries, and the Revolution in Forensic Science
Wydawnictwo: Znak
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Liczba stron: 297
Gatunek: Literatura faktu, biologia, esej
Moja ocena: 5/6

"Detektyw kości"

Bill Bass i Jon Jefferson to autorzy, których poznałem po raz pierwszy sięgając po ich wspólną książkę "Trupia Farma. Sekrety legendarnego laboratorium sądowego, gdzie zmarli opowiadają swoje historie". Trafiłem na nią szperając w internecie, powodowany ciekawością czy faktycznie istnieje taka placówka, o której pisał Simon Beckett w "Chemii śmierci".  Okazało się, że tak, i powstała nawet książka z gatunku literatury faktu, biologii i anatomii napisana przez jej założyciela i jego współpracownika, która była bardzo dobrą pozycją przybliżającą ten temat i przedsięwzięcie, i czytałem ją z wielkim zainteresowaniem. Jakże się ucieszyłem, kiedy w zapowiedziach wydawniczych doszukałem się informacji, że za niedługo na naszym rynku pojawi się kolejna książka obu autorów pt. Trupia Farma. Nowe śledztwa. Postanowiłem ją bezzwłocznie przeczytać.

niedziela, 15 kwietnia 2018

HOBBIT - John R. R. Tolkien [recenzja]

Tytuł oryginału: The Hobbit
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 300
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 5+/6

"Niezwykła podróż"

Jeden mały, niewinny i mało znaczący na świecie ludek, o imieniu Bilbo, żyje sobie spokojnie w swojej chatce (a właściwie hobbiciej norce), nie narażając się nikomu, aż do czasu, kiedy to niespodziewanie siedząc przed swoim domkiem i ćmiąc fajkę zagaduje przechodnia, dużego ludka, który w rzeczywistości okazuje się wielkim i potężnym czarodziejem. Ów duży ludek, który się nazywa Gandalf, przekonany o dobrym i szczerym sercu małego ludka, postanawia sprawić, by jego życie stało się ciekawsze i na drugi dzień sprowadza mu do domu 13-stu innych małych ludków (które niedługo potem okażą się walecznymi i dostojnymi krasnoludami) z długimi brodami, które goszczą i weselą się u poirytowanego coraz bardziej Bilba, a na koniec oznajmiają mu razem z Gandalfem, że zamierzają razem z nim wyruszyć w daleką podróż, żeby odzyskać krasnoludzki skarb zagarnięty dawno temu przez groźnego i osławionego złą sławą smoka Smauga, którego muszą w tym celu unicestwić. I tak trzynastu krasnoludów razem z czarodziejem Gandalfem i biednym Bilbo Bagginsem wyrusza w długą podróż, która przysporzy im ogromnej ilości niesamowitych i często niebezpiecznych przygód, które zapamiętają na zawsze. :)

środa, 11 kwietnia 2018

INWAZJA Z GANIMEDESA - Philip K. Dick, Ray Nelson [recenzja]

Tytuł oryginału: The Ganymede Takeover
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Maciej Szymański
Liczba stron: 238
Gatunek: Science fiction
Moja ocena: 4+/6

"Podbój. Okupacja. Wchłonięcie."

Inwazje obcych na naszą planetę to temat w pop-kulturze wyeksploatowany na potęgę. Mnóstwo filmów, książek czy gier o inwazji, trzeciej wojnie światowej, pozaziemskich koloniach, obcych cywilizacjach. A jednak ciągle powstają nowe, bo temat obcych z innego świata i ich planet, które zamieszkują, ciągle budzi zainteresowanie ludzi ciekawych tego, co żyje poza naszą planetą, jak to funkcjonuje, jak wygląda, jak człowiek zareagowałby na obce formy życia, jak obcy zareagowaliby na nas i tym podobne. Oczywiście najczęściej inwazja wiąże się z nowoczesnym zapleczem techniczno-technologicznym i naukowym, czyli tym, co najbardziej charakterystyczne i często występujące w twórczości pisarzy fantastyki naukowej piszących mnóstwo tego typu książek.

niedziela, 8 kwietnia 2018

TERROR - Dan Simmons [recenzja]

Tytuł oryginału: The Terror
Wydawnictwo: Vesper
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Liczba stron: 668+ wklejka z ilustracjami 24 strony
Gatunek: Powieść historyczna, powieść grozy, powieść przygodowa, horror, dramat
Moja ocena: 6/6

"W krainie lodu, magicznych snów i ciągłego strachu"

Drugi już raz zdecydowałem się sięgnąć po jedną z najlepszych książek, które było mi dane w życiu przeczytać, autorstwa jednego z najbardziej utalentowanych, ciekawych i cenionych współczesnych pisarzy literatury science fiction i fantasy. Dan Simmons, który zasłynął z dwóch najsłynniejszych, nagradzanych i wyróżnianych dylogii science fiction o "Hyperionie" i "Endymionie", nie trzyma się jednak ściśle ram fantastyki i pisze także książki odmienne tematycznie i gatunkowo, jak chociażby horrory, kryminały czy powieści historyczne i przygodowe. Niniejszej książce najbliżej tym dwóm ostatnim, ale tak naprawdę stanowi połączenie kilku gatunków i skierowana jest do znacznie szerszego grona odbiorców.

sobota, 7 kwietnia 2018

Share Week 2018, czyli blogi, na które warto zajrzeć

Blogosfera to miejsce znane każdemu, kto zagląda często do internetu. Wiele osób nią żyje, pasjonuje, zaraża innych swoimi hobby, opowiada ciekawie na różne tematy, niektórzy też nawet i dzięki niej zarabiają. Blogerzy - jeśli sprawiedliwi, sumienni, kreatywni i serdeczni - to najlepsze osoby, które potrafią doradzić w temacie, w którym się bardzo dobrze czują.  To dobrzy doradcy, ale też często bardzo dobrzy koledzy i koleżanki, z którymi wiąże niektórych silna i trwała więź. Dlatego nie mogę pominąć jednego przedsięwzięcia, w którym mogę oficjalnie podkreślić jak ważne i wyjątkowe jest to miejsce i ludzie, którzy je tworzą. 

sobota, 31 marca 2018

Zdobycze marcowe

Zdobycze:
Stephen King - Wielki marsz
Larry McMurtry - Ostatni seans filmowy
Harlan Ellison - To, co najlepsze, tom: 1
Ian MacLeod - Czerwony śnieg
Philip K. Dick - Marsjański poślizg w czasie
John Steinbeck - Krótkie panowanie Pepina IV
Guillermo Del Toro, Daniel Kraus - Kształt wody
John Irving - Małżeństwo wagi półśredniej
Dan Simmons - Terror

piątek, 30 marca 2018

czwartek, 29 marca 2018

MAŁŻEŃSTWO WAGI PÓŁŚREDNIEJ - John Irving [recenzja]

Tytuł oryginału: The 158-Pound Marriage
Wydawnictwo: Prószyńsk i S-ka
Tłumaczenie: Julita Wroniak-Mirkowicz
Liczba stron: 271
Gatunek: Literatura współczesna zagraniczna, dramat obyczajowy
Moja ocena: 4/6

"Czworokąt, zdrada i erotomania"

Małżeństwo wagi półśredniej to trzecia powieść znanego i bardzo cenionego amerykańskiego pisarza Johna Irvinga, która została wydana w 1974 roku. Dziewiąta zaś przeczytana przeze mnie, bo autor bardzo szybko zyskał sobie u mnie specjalne względy i dołączył do wąskiego grona ulubionych. Nie mam najmniejszych wahań, kiedy widzę kolejną zapowiedź jego książki, która ma się ukazać niebawem, bo wiem, iż ją przeczytam, chociaż już od jakiegoś czasu jestem świadomy, że wszystko to, co najlepsze, jest już najpewniej za mną. Nie stanowi to jednak większego problemu dla mnie, bo autor pisze jak mało kto i warto się zapoznać z jego powieściami, co też czynię po raz kolejny.

środa, 28 marca 2018

Zapowiedzi kwietniowe

Trzeci miesiąc kalendarzowy roku 2018 za nami, więc kolej na następny. A w nim kilka ciekawych pozycji literackich, które zwyczajowo dla siebie wyszukałem. Być może także i was coś zainteresuje. Tytuły jak niżej. ;)
Zysk i S-ka
"Wojna i pokój" to powieść, którą trzeba znać – jest nie tylko historycznym arcydziełem, ale też inspiracją dla wielu współczesnych pisarzy. Wychwalali ją Fiodor Dostojewski i Gustave Flaubert, a Ernest Hemingway od Tołstoja uczył się pisać o wojnie. Jako nieprzemijający klasyk doczekała się też wielu, również oscarowych, ekranizacji, a najnowszą jest widowiskowy miniserial BBC z 2016 roku.

poniedziałek, 26 marca 2018

TO, CO NAJLEPSZE TOM: 1 - Harlan Ellison [recenzja]

Tytuł oryginału: The Essential Ellison: A 50-Year Retrospective
Wydawnictwo: Prószyńsk i S-ka
Tłumaczenie: Wiktor Bukato, Maciejka Mazan, Krzysztof Sokołowski, Bartosz Kurowski, Agnieszka Sylwanowicz
Liczba stron: 691
Gatunek: Fantasy, science fiction, horror, kryminał, satyra, esej, felieton
Moja ocena: 5+/6


"Opowiadania buntownika, inteligenta i fascynującego pisarza"


Trafił mi się kolejny, czwarty już tom opowiadań w tym roku. I tym razem jest to kapitalny zbiór fantastyki, który właściwie nie do końca jest li tylko zbiorem fantastyki, chociaż jej tam sporo. I od autora głównie piszącego science fiction, który nie uważa się za pisarza tego gatunku i nie lubi jak się go tak szufladkuje. Autora, który napisał lub zredagował ponad 100 książek, ponad 1700 opowiadań, esejów, artykułów i felietonów, ponad 20 scenariuszy telewizyjnych oraz kilkanaście filmowych. Autora, który został obsypany wieloma nagrodami (11 Nagród Hugo, 5 Bram Stoker Award, 4 Nebuli, 2 World Fantasy Award),  uznany był za wielkiego mistrza Horroru, Fantasy i SF i zainspirował między innymi Neila Gaimana, Dana Simmonsa, Jamesa Camerona czy Wachowskich. Imponujące liczby, statystyki i dokonania jednego człowieka, a mimo to autora, który w Polsce jest w zasadzie niewiele znany. Ja sam, gdyby nie wydawnictwo Prószyński S-ka, którego książki czytam często i z przyjemnością, jeszcze pewnie długo (o ile w ogóle) nie sięgnąłbym po tego autora. I jakże wiele bym stracił. Dzisiaj kilka słów o jego zbiorze, pierwszym z dwóch zapowiedzianych tomów opowiadań zebranych (drugi ma być na jesień), który – nie boję się tego stwierdzenia – będzie w moim odczuciu zbiorem roku 2018.* 

niedziela, 25 marca 2018

KSZTAŁT WODY - ekranizacja [recenzja]

Źródło: Filmweb
Tytuł oryginalny: The Shape of Water
Reżyseria: Guillermo del Toro
Scenariusz: Guillermo del ToroVanessa Taylor
Gatunek: Fantasy, science fiction
Rok i miejsce produkcji: 2017, USA
Czas: 1 godz. 59 min.
Obsada (w skrócie):
Sally Hawkins - Eliza Esposito,
Michael Shannon - Richard Strickland, 
Richard Jenkins - Giles, 
Octavia Spencer - Zelda Fuller, 
Michael Stuhlbarg - Dr Robert Hoffstetler,
Doug Jones - Człowiek amfibia, 
David Hewlett Fleming







Ekranizacja na podstawie książki "Kształt wody" Guillermo del Toro i Daniel Kraus

Fabuła.
Eliza Esposito to niema woźna w centrum naukowym Occam, do którego trafia tajny obiekt badawczy w postaci tajemniczej istoty. Życie Elizy zmienia się, kiedy odkrywa ten sekret i nawiązuje kontakt z tą dziwną istotą.

czwartek, 22 marca 2018

KSZTAŁT WODY - Guillermo del Toro, Daniel Kraus [recenzja]

Tytuł oryginału: The Shape of Water
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Liczba stron: 433
Gatunek: Fantasy, science fiction
Moja ocena: 3+/6

"Miłość międzygatunkowa w kolejnej odsłonie"

Ile już było takich historii, gdzie łączyły się ze sobą dwa różne gatunki odmiennej płci? Ile było książek czy filmów? Kobieta ludzka z wielką małpą, mężczyzna inwalida z niebieską wojowniczką, elfia księżniczka i potomek ludzkiej dynastii królów itp. Nie ma sensu wyliczać. Nie mniej jednak ciągle powstają nowe takie historie i cieszą się popularnością. Dlaczego? Bo chyba jest w ludziach coś, jakaś ciekawość czy potrzeba, która odnosi się do istnień innych gatunków i łączenia się z nimi czy to emocjonalnie, duchowo czy fizycznie. A jeśli chcieć to przenieść na papier czy ekran, dodać do tego trochę nowszej technologii oraz dramatu w postaci kilku barier (jakaś jednostka rządowa ze ściśle strzeżonym projektem, wielkie korporacje nastawione na zysk czy negatywnie nastawiona rodzina lub plemię), które stoją pomiędzy piękną i urzekającą płcią damską a tym brzydkim/odmiennym/nieludzkim rodzajem męskim to już niemal murowany sukces wzbudzenia zainteresowania u wielu odbiorców. Byleby nie było za bardzo mdło, prosto i schematycznie. Ostatnio sporą popularnością cieszy się Kształt wody. Historia w podobnym stylu, która może zainteresować i ucieszyć zarówno czytelników, jak i widzów, bo pojawiła się w podobnym czasie dostępna dla obu tych grup odbiorców. Ale dzisiaj kilka słów o książce. 

czwartek, 15 marca 2018

CZERWONY ŚNIEG - Ian R. MacLeod [recenzja]

Tytuł oryginału: Red Snow
Wydawnictwo: Mag
Seria: Uczta Wyobraźni
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Liczba stron: 257
Gatunek: Fantasy, horror
Moja ocena: 3+/6

"Walka o utracone człowieczeństwo"

Krwiopijca, żywy trup, demon, diabeł, wąpierz, upiór, upir, martwiec, potwór. Tak wiele różnych nazw i określeń dotyczących jednego i tego samego - wampira. Istoty, która żyje od zawsze i jest nieśmiertelna. Postaci, która pojawiła się już w romantyzmie w różnych dziedzinach sztuki i rozrywki, i jest ponadczasowa, bo aż do dziś występuje w masowej i szerokiej popkulturze. Nie ma chyba osoby, która nie zetknęłaby się z postacią wampira w literaturze czy filmie, bo jest tak powszechnie znana, że przez całe życie niepodobieństwem jest się na nią nie natknąć. Powstało setki produkcji i dzieł, lepszych i gorszych, dłuższych i krótszych, z większym lub mniejszym rozmachem. Ciągle popularny, budzący zainteresowanie i znajdujący odbiorców. I ciągle wzbudzający u kolejnych artystów i autorów chęć przedstawienia jego postaci w nowym świetle z jednoczesnym uwzględnieniem częściowo chociaż tradycyjnej jego formy. Kolejnej takiej próby podjął się Ian R. MacLeod w swojej najnowszej książce Czerwony śnieg, gdzie  tym razem toczyć się będzie samotna walka wampira o człowieczeństwo z demoniczną siłą, która go opętała.

piątek, 9 marca 2018

Brak książek w organizmie? Skorzystaj z KsiążkoTerapii w Pogotowiu Czytelniczym!




Halo, halo. Czy ktoś tutaj potrzebuje doktora? Czy ktoś cierpi na schorzenie niedoboru czytelniczego?  Sprawdź objawy swojej choroby:

• Masz kłucie w sercu na widok pustej biblioteczki?
• Czujesz drgawki i głośny szloch po skończonej książce?
• Doskwiera Ci niekontrolowany ślinotok spowodowany nowym tytułem?

Jeżeli zauważasz u siebie któryś z powyższych symptomów, to oznacza jedno – cierpisz na niedobór książek w organizmie! Ale nic się nie bój, bo na szczęście pojawiło się dzisiaj na to skuteczne lekarstwo. Pogotowie Czytelnicze jest Twoim jedynym ratunkiem. TaniaKsiążka wie jak postawić Cię na nogi. Zastosują kurację książkową! Jak będą przebiegać poszczególne etapy leczenia?


PS: Doktor Szperakowski zalecił na przykłąd kurację szokową. 40 stopni gorączki chce zwalczyć gorączką cenową! Przepisał pacjentowi 30 000 książek tańszych nawet o 40% i nakazał przyjmowanie lekarstw do 13 marca. Czujesz, że łamie Cię w biblioteczce, a na myśl o braku książek robi Ci się gorąco? Skorzystaj z KsiążkoTerapii w Pogotowiu Czytelniczym!" ;)

30 000 książek tańszych nawet o 40%!

KsiążkoTerapia trwa od 9 do 13 marca 2018 roku



Zachęcam do wzięcia udziału, bo każdy pacjent, który będzie uczestniczył w akcji ratunkowej Pogotowia Czytelniczego, ma szansę wygrać dodatkowy kod rabatowy. Co trzeba zrobić? Wystarczy kupować i do następnych zakupów otrzymasz dodatkowe 8% rabatu. Szczegóły tutaj. ;)

czwartek, 8 marca 2018

Dzień kobiet :)

Z okazji Dnia Kobiet wszystkim Paniom ode mnie najserdeczniejsze życzenia. Samych świetnych lektur, pięknych kwiatów i mnóstwa uśmiechu i radości. :)


środa, 7 marca 2018

Co jeszcze w Artefaktach?

Andrzej Miszkurka zapytany na forum o "Artefakty" odpowiedział zdecydowanie, że mają już zakupione prawa do wszystkich autorów, których zamierzają wydać w ramach serii i nie będzie nic ponad to. Wiadomo, że można się spodziewać mniej więcej tego, co poniżej. Ale jeszcze nie wszystko zostało w pełni ujawnione. ;)

Ray Bradbury - Fahrenheit 451
Ray Bradbury - Green Town - omnibus
Ray Bradbury - Kroniki Marsjańskie - omnibus
Robert A. Heinlein – Obcy w obcym kraju
Robert A. Heinlein – Kawaleria kosmosu
Robert A. Heinlein – Luna to surowa pani
Gene Wolfe – Cień I pazur
Gene Wolfe – Miecz I cytadela
Gene Wolfe – Urth Nowego słońca
Dan Simmons – Triumf Endymiona
William Gibson – Trylogia mostu
R.A. Lafferty – Past Master/Nine Hundred Grandmothers
Walter M. Miller – Canticle for Leibowitz/Dark Benediction
Keith Roberts - Pavane
Richard Matheson – Jestem Legendą/Hell House/Shrinking man
John Brunner – Jagged Orbit
Sheri Tepper – Arbai 2
Sheri Tepper – Arbai 3
Octawia Butler – Patternmaster 1
Octawia Butler – Patternmaster 2
Octawia Butler – Patternmaster 3
Octawia Butler – Patternmaster 4

Prawdopodobnie najbliższa książka, która pojawi się w serii - a w dodatku jest lada dzień ekranizacja - to będzie "Fahrenheit 451" Bradbury'ego, na którym szczerze proponuje każdemu (bez wyjątku) zwrócić uwagę. ;)

DYM I LUSTRA: OPOWIADANIA I ZŁUDZENIA - Neil Gaiman [recenzja]

Tytuł oryginału: Smoke and Mirrors: Short Fictions and Illusions
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 478
Gatunek: Science fiction, fantasy, horror, bajka, baśń, poezja, kryminał
Moja ocena: 3+/6

''Po drugiej stronie lustra"

Gdybyście mnie zapytali, którą formę literackiej prozy lubię najbardziej i czytam najczęściej to bez najmniejszego wahania odpowiedziałbym, że zdecydowanie jest to powieść. I do tego najlepiej licząca sobie przynajmniej te 400-500 stron, bo jestem tego rodzaju czytelnikiem, który lubi dłużej zagościć w danym świecie czy w historii wykreowanej przez autora. Zdecydowanie rzadziej czytam zbiory opowiadań (chociaż ostatnimi czasy wyraźnie się ta statystyka u mnie poprawiła), a już zupełnie nie trawię wszelkiego rodzaju antologii, bo kompletnie ich nie czuję i szkoda mi na nie czasu. Bardzo trudno jest znaleźć dla mnie nowego autora, który potrafi do mnie dotrzeć krótką formą, a jeszcze gorzej jest znaleźć takiego, który rusza mnie zarówno powieścią, jak i opowiadaniem. Takich mógłbym wymienić na palcach jednej ręki, a i tak zostałby mi jeszcze wolny palec. Czy należy do nich mój ulubiony pisarz, Neil Gaiman? Próbowałem się tego dowiedzieć sięgając po zbiór jego krótkich form, niedawno wznowiony przez wydawnictwo Mag.

czwartek, 1 marca 2018

Zdobycze lutowe

Zdobycze lutowe:
China Miéville  - Ostatnie dni nowego Paryża
Stanisław Grzesiuk - Pięć lat kacetu
Richard Morgan - Modyfikowany węgiel
William Gibson - Wypalić chrom
Richard Flanagan - Nieznana terrorystka
Neil Gaiman - Dym i lustra


środa, 28 lutego 2018

WYPALIĆ CHROM - William Gibson [recenzja]

Tytuł oryginału: Burning Chrome
Cykl: Trylogia ciągu, tom: 1.1
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Liczba stron: 217
Gatunek: Science fiction, hard science fiction, cyberpunk, space opera
Moja ocena: 3/6

"Gibsonowskie wizje świat przyszłości"

William Gibson to autor, który zyskał ogromną sławę, jako najważniejszy przedstawiciel, a nawet ojciec, nowej odmiany science fiction noszącej nazwę cyberpunk, gdzie przedstawia wizje świata przyszłości zdominowanego przez technologie (zwłaszcza technikę komputerową, internet i wirtualną rzeczywistość) na tle zdegenerowanych miast i społeczeństw. Wizje odważne, ciekawe i mocno poruszające szare komórki, które wręcz idealnie pasują do "Uczty Wyobraźni" i "Artefaktów", czyli fantastycznych serii wydawnictwa Mag, gdzie też proza Gibsona już się wcześniej znalazła. Jako jedna z pierwszych książek wydanych w ramach "Artefaktów" pojawiła się jego najpopularniejsza i obsypana prestiżowymi nagrodami "Trylogia Ciągu" (Neuromancer, Graf Zero i Mona Liza Turbo). Najnowsza pozycja wydana przez wydawnictwo w tej serii również dotyka tego samego uniwersum z trylogii i dzisiaj kilka słów właśnie o niej.

poniedziałek, 26 lutego 2018

NIEZNANA TERRORYSTKA - Richard Flanagan [recenzja]

Tytuł oryginału: The Unknown Terrorist
Wydawnictwo: Literackie
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Liczba stron: 329
Gatunek: Literatura współczesna zagraniczna, thriller
Moja ocena: 5+/6

"Życie depcze wyobraźnię"

Richard Flanagan to autor, na którego trafiłem dzięki jednej z recenzentek, której zdanie sobie bardzo cenię i szanuję. Jednak rzadko kiedy zdarza mi się, żebym już po pierwszej książce (a jeszcze rzadziej debiucie, jak w tym przypadku) był stuprocentowo przekonany, że autor jest zdecydowanie dla mnie. Ale po przeczytaniu świetnej Śmierci przewodnika rzecznego wystarczyło mi, aby pojawiło się u mnie przekonanie, że przeczytam wszystko, co się tylko u nas pojawi od tego australijskiego pisarza. Szybko trafiły na moją półkę dwie kolejne jego książki, ale to nie o nich dzisiaj powiem, a o najnowszej wydanej przez wydawnictwo Literackie, czyli Nieznanej terrorystce, która z pewnością wstrząśnie niejednym czytelnikiem.  

Zapowiedzi marcowe

Drugi miesiąc intensywnej promocji i wysiewu nowych książek za nami, ale zbliża się kolejny. W -  miejmy nadzieję - cieplejszym już i bardziej wiosennym marcu intensywność ta się nie obniża. Kolejny miesiąc bogaty w ciekawe zapowiedzi, chociaż osobiście wyszukałem dla siebie trzy pozycje, które z pewnością przeczytam. A to te, które wyszukałem:


Prószyński i S-ka

Intrygująca, niejednoznaczna powieść, stawiająca pytanie o sens przekraczania ustalonych norm moralnych, a zarazem niepozbawiona charakterystycznego Irvingowskiego humoru.
Wbrew temu, co zdaje się sugerować tytuł, nie jest to książka o jednym, ale o dwóch małżeństwach, których wzajemne relacje, zrazu niewinne i czysto przyjacielskie, przeradzają się z czasem w związek o znacznie intymniejszym i bardziej złożonym charakterze. Nowa sytuacja, oparta na rytuale zamiany partnerów, przynosi uczestnikom tego osobliwego procederu poczucie wyzwolenia i euforii, by już wkrótce odsłonić swoje ciemniejsze strony.

czwartek, 22 lutego 2018

MODYFIKOWANY WĘGIEL - Richard Morgan [recenzja]

Tytuł oryginału: Altered Carbon
Cykl: Takeshi Kovacs, tom: 1
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Marek Pawelec
Liczba stron: 523
Gatunek: Science fiction, cyberpunk, czarny kryminał 
Moja ocena: 4+/6

"Modyfikowany człowiek"

Takeshi Kovacs, były członek Korpusu Emisariuszy, zostaje przetransportowany ze swojego domu w Świecie Harlana na oddaloną o 180 lat świetlnych Ziemię, gdzie w ciele zupełnie innego człowieka ma wykonać pracę, której lokalna policja nie chce w ogóle dotykać. Zleca mu ją potężny i bogaty biznesmen, Laurens Bancroft, który uważa, że został zamordowany, chociaż policja usilnie stwierdza, że popełnił on po prostu samobójstwo, i zakańcza na tym śledztwo. Biznesmen zwraca się do Takeshiego o pomoc w znalezieniu sprawcy proponując w zamian pieniądze oraz uwolnienie z przechowalni w Kanagawie, do której główny bohater trafił na ponad 100 lat za pewne wykroczenie. Jednak wróci tam z powrotem, jeśli w ciągu sześciu tygodni nie wykona swojego zadania. Dostaje nowe ciało oraz zaplecze finansowe i techniczne mające mu ułatwić odnalezienie przestępcy. Ale czy Takeshi podoła temu zadaniu?

czwartek, 15 lutego 2018

PIĘĆ LAT KACETU - Stanisław Grzesiuk [recenzja]

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 609
Gatunek: Autobiografia
Moja ocena: 6/6

"Historia naturalna obozu zagłady"

Kiedy wziąłem do ręki Pięć lat kacetu to ożywiły się we mnie wspomnienia i włączył sentyment. Dziesięć lat temu zdając maturę ustną z polskiego o tematyce obozowej przeczytałem dobrych kilkanaście książek, żeby tę pracę napisać i się przygotować. Wtedy jeszcze nie czytałem tak intensywnie jak teraz, właściwie to nawet czytałem niewiele, bo jedynie lektury obowiązkowe, a o Grzesiuku to już w ogóle nie wiedziałem zupełnie nic. Ale to właśnie ten temat i literatura obozowa na czele ze świetnymi dziełami Borowskiego, Nałkowskiej, Baczyńskiego czy Grudzińskiego sprawiły, że ożywiła się we mnie mocna chęć czytania i sięgnięcia po kolejne książki z tego zakresu już po pozytywnie zaliczonej obronie. Pierwsza pozycja wyszperana w bibliotece, która mi się trafiła, to nieznany mi zupełnie autor i nieznana w ogóle lektura. Książka, która ze stuprocentową pewnością spowodowała, że pokochałem czytanie i od tamtej pory już absolutnie nikt i nic nie musiało mnie motywować i przekonywać do systematyczne sięgania po kolejne literackie tomiszcza, bo zrodziła się we mnie piękna pasja, która trwa do dziś i nigdy z niej nie zrezygnuję. Pasja, która łączy nas wszystkich rozmawiających o literaturze wszelakiej. Dzisiaj zatem z podwójnie ogromną przyjemnością kilka słów ode mnie o mojej ulubionej książce, która podbiła me serce.

czwartek, 8 lutego 2018

Nowa wersja planów Maga

Na forum Andrzej Miszkurka przedstawił najnowszy plan po drobnej kosmetyce.

LUTY:

23
Ian R. MacLeod - Czerwony śnieg (UW)
Chris Beckett  - Matka Edenu (UW)

28
Madleine L’Enge - Pułapka czasu
Anthony Ryan - Legion ognia

środa, 7 lutego 2018

OSTATNIE DNI NOWEGO PARYŻA - China Miéville [recenzja]

Tytuł oryginału: The Last Days of New Paris
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Krystyna Chodorowska
Liczba stron: 203
Gatunek: Fantasy, science fiction, historia alternatywna, new weird
Moja ocena: 4+/6

"W hołdzie surrealizmowi i ku pobudzeniu wyobraźni"

Jeżeli zapytalibyście mnie o współczesnego autora fantastyki, który pisze najbardziej dziwaczne, absurdalne i bardzo nietuzinkowe książki to bez większego wahania stwierdziłbym, że jest to China Miéville. Autor, którego ciężko jednoznacznie przypasować gatunkowo i najogólniej mówi się, że to reprezentant New Weird (współczesnego Weird Fiction wywodzącego się od H. P. Lovecrafta), bo jego powieści najczęściej łączą ze sobą elementy fantasy, science fiction i nadprzyrodzonego horroru jednocześnie przełamując bariery ograniczające te gatunki i czyniąc je bardziej nowoczesnymi. Niektóre pomysły (zwłaszcza postaci) autora są naprawdę całkowicie absurdalne, ale tak świetnie wkomponowane w fabułę, że nie sposób tej dziwności wytykać, a jedynie się nią zachwycać. Poruszające się ulicami ludzie-rowery, rekiny pływające z ławeczkami na grzbietach, biegające wilk-stoły, rośliny pożerające samoloty. Witajcie w świecie Miéville i jego najnowszej książce Ostatnie dni Nowego Paryża!

poniedziałek, 5 lutego 2018

POKOCHAĆ NOC - Denis Lehane [recenzja przedpremierowa]

Tytuł oryginału: Since We Fell
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Liczba stron: 392
Gatunek: Thriller, thriller psychologiczny, kryminał
Moja ocena: 4/6

"Niepewna jaźń"

Denis Lehane to jeden z najpopularniejszych bestsellerowych pisarzy książek kryminalnych i thrillerów. Najsłynniejsze z nich to "Rzeka tajemnic", "Wyspa tajemnic" i "Gdzie jesteś, Amando?", które bardzo dobrze może kojarzyć także widz, ponieważ zostały przeniesione na ekrany kin. Czytałem i oglądałem dwa pierwsze wymienione tytuły, które mnie oczarowały, bo są to zdecydowanie bardzo ciekawe, wciągające i rewelacyjne thrillery. Jedne z najlepszych oglądanych i czytanych przeze mnie w życiu. Stosunkowo dawno nie czytałem nic nowego od tego autora, ale kiedy pojawiła się zapowiedź Pokochać noc, czyli jego najnowszej książki, to od razu wiedziałem, że po nią sięgnę, żeby sprawdzić ponownie poziomie pisarskich umiejętności Amerykanina.

czwartek, 1 lutego 2018

Zdobycze styczniowe

Zdobycze:
Bram Stoker - Dracula
Peter Wohlleben - Nieznane więzi natury
Viktor W. Frankl - Człowiek w poszukiwaniu sensu
Karl Hans Strobl - Kościana ręka
Denis Lehane - Pokochać noc (e-book)


Hoł, hoł, hoł! Niemal każdy z was pisze, że zleciał mu/jej ten styczeń jak diabli a ja...przyłączam się do tej grupy, bo zleciał faktycznie mega szybko! Przyznam wam szczerze, że zawsze te dwa pierwsze miesiące nowego roku są dla mnie najbardziej niemrawe i takie, hm, trochę inne pod tym względem, że wszędzie wokoło pełno takiego napuszonego entuzjazmu, motywacji, planów i ogólnie teatralnego pokazywania chęci bycia w czymś nowym, lepszym i tym podobne, co mnie momentami irytuje. Nie żebym miał coś przeciwko, bo super, jeśli ktoś ma plany na nowe miesiące kolejnego roku i je realizuje, no ale właśnie, jeśli je realizuje, a nie tylko pierdzieli głupoty, żeby robić z siebie nie-wiadomo-co. Ja już od kilka lat postanawiam sobie takie cele, które wiem, że zrealizuję w pełni albo przynajmniej częściowo, bo nie zawsze jest to zależne tylko ode mnie, więc idę pewnie przed siebie i niczego nie udaję. Mam nadzieję, że większość z was tak ma i ten nowy rok minie równie szybko i równie dobrze jak ten styczeń. 

Nie było w tym miesiącu zatrzęsienia nabytków. Ale zawsze wpadło kilka książek - w sumie może to i dobrze, że nie aż tyle, bo ciągle mam ich mega dużo do nadrobienia, a kolejne nabytki tylko zwiększają tę liczbę. Najbardziej z tego cieszy mnie oczywiście wznowiony przez Vesper "Dracula", którą to książkę wychwalałem i zachwycałem się jej wydaniem tu i na fejsie, bo po prostu jest dla mnie mega. Dostałem również Wohllebena, a więc kolejną porcję przyrody oraz najnowszego Lehane'a, którego już dawno nie czytałem i zamierzałem znowu sięgnąć po coś od autora. Nadarzyła się okazja i może nawet machnę to jeszcze przed premierą. Udało się także coś wyszperać w antykwariacie (Strobl i Frankl). No i niedawno odwiedziła mnie przyjaciółka z uroczą córeczką, które pierwszy raz u mnie były i z tej okazji sprezentowały mi ładny kubek, który pasuje dla mnie idealnie, bo przecież ja kawosz jestem sto procent :) Więc jak widać w tym styczniu było całkiem dobrze.

To samo mogę powiedzieć o przeczytanych. Aż 6 na start to jest to! Jeśli coś pominęliście, a chcecie się dowiedzieć, co miałem do powiedzenia na ich temat, to poniżej linki:

Pozostaje zatem standardowo kwestia planów na luty. Zacząłem już czytać tego Lehane'a, więc jego na pewno skończę. W styczniu planowałem Grzesiuka i Morgana, których mi się przeczytać nie udało, bo dotarły do mnie dopiero wczoraj. Grzesiuka przeczytam w lutym na bank. Morgana chyba zacznę jakoś pod koniec. Do tego wpadną jeszcze opowiadania Gaimana i nowość Mieville'a - nie wiem czy ogarnę obie, ale jedną z nich na pewno. Biorąc pod uwagę zapowiedzi lutowe, które wam ostatnio pokazywałem, plus te, które się pojawią w marcu to pewne jest, że mam zapas czytania co najmniej do czerwca, wiec na pewno możecie się spodziewać systematycznych wpisów i różnorodnych książek i autorów. Peace and love!

wtorek, 30 stycznia 2018

GRA GERALDA - Stephen King [recenzja]

Tytuł oryginału: Gerald's Game
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Tomasz Wyżyński
Liczba stron: 352
Gatunek: Thriller, thriller psychologiczny
Moja ocena: 3/6








Czytałem tę książkę po raz pierwszy, kiedy kurewsko bolał mnie ząb (wybaczcie wulgaryzm, ale w przypadku bólu zęba jest on dla mnie jedynym słusznym, bo boleć może mnie głowa, może boleć bardzo, tak samo jak kolano, czy palec, kiedy się walnę, ale kurewsko może boleć tylko ząb, o czym zapewne wie każdy, kto kiedyś tego doświadczył). Dwa dni i dwie noce bólu, nieprzespane i zmarnowane, które w jakiś sposób chciałem odratować sięgając po mistrza Kinga, który też mógł być jakąś receptą na ból. Niestety nie był. Czytałem Grę Geralda w dalszym bólu, w nerwach i oceniłem bardzo słabo. To w zasadzie była jedna z dwóch najgorszych dla mnie książek na czele z „Historią Lisey”. Jednakże o ile w przypadku „HL” mogłem być pewny swoich wrażeń i oceny, o tyle w przypadku „GG” już nie do końca, bo gnębiła mnie potem myśl, czy ja aby obiektywnie to oceniłem, czy może jednak ten ząb wpłynął tak negatywnie na mój odbiór. Wiedziałem, że sięgnę po nią drugi raz, żeby zweryfikować swoje wrażenia. I tak też się stało, do czego w sumie skłoniła mnie szybciej niż myślałem ekranizacja, którą lada dzień też sobie zobaczę.