czwartek, 17 stycznia 2019

TRZECI KLUCZ - Jo Nesbø [recenzja]

Tytuł oryginału: Sorgenfri
Cykl: Harry Hole (tom: 4) ; Trylogia z Oslo (tom: 2)
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Liczba stron: 424
Gatunek: Kryminał
Moja ocena: 4+/6







W centrum stolicy Norwegii dochodzi do napadu na bank. W biały dzień zamaskowany przestępca wchodzi do banku pełnego ludzi, zabiera dwa miliony koron, zabija kobietę i spokojnie wychodzi. Nie zostaje złapany, mimo ze placówka mieści się zaledwie kilkaset metrów od posterunku policji. Niedługo potem dochodzi do podobnego napadu w innym miejscu. Do akcji wkracza Harry Hole z nowo przydzieloną partnerką, Beate Lonn. Równolegle do tego Harry próbuje rozwikłać drugie, prywatne śledztwo dotyczące śmierci Anny, jego byłej cygańskiej kochanki, z którą widział się dzień wcześniej, ale za nic nie potrafi sobie przypomnieć jak te spotkanie się zakończyło. Za chwilę otrzymuje dziwną korespondencję, która zakrawa o szantaż, a Hole zostaje podejrzany o śmierć dziewczyny i sam ścigany przez policję. Czy uda mu się rozwiązać obie te sprawy w odpowiednim momencie, zanim zostanie schwytany i oskarżony?

czwartek, 10 stycznia 2019

CRISTIANO I LEO. HISTORIA RYWALIZACJI RONALDO I MESSIEGO - Jimmy Burns [recenzja]

Tytuł oryginału: Cristiano & Leo. The Race to Become The Greatest Football Player of All Time
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Tłumaczenie: Piotr Królak
Liczba stron: 461
Gatunek: Biografia, sportowa
Moja ocena: 4/6














Jimy Burns to nazwisko, które raczej niewiele mówi czytelnikowi. Może bardziej, jeśli ktoś interesuje się piłką nożną, aczkolwiek i to nie jest pewnikiem, bo sam na przykład nigdy o nim nie słyszałem. Urodzony i wychowany w Madrycie, dobrze rozeznany w kulturze brytyjskiej, kastylijskiej i katalońskiej, dziennikarz i korespondent, ceniony i nagradzany autor sportowych książek, m. in. "Barca. Życie, pasja, ludzie" czy "Piłkarska furia. Podróż przez hiszpański futbol". Niemniej jednak ważna jest inna jego książka, która ukazała się na polskim rynku w ubiegłym roku. Ważna dla mnie i dla fanów dwóch wielkich klubów oraz piłkarzy, dlatego nie mogłem sobie jej odpuścić.

piątek, 4 stycznia 2019

Zakończenie roku 2018

Rok 2018 pod względem książek był bardzo dobry. Ogólnie od jakichś 3-4 lat jestem przeświadczony na koniec roku, że kolejny będzie na pewno słabszy, a tymczasem są to lata bardzo zbliżone albo nawet i lepsze. Dlatego w tym roku już nie zamierzam tak mówić i myśleć. :D Zapewne pamiętacie, że zawsze robiąc podsumowanie całoroczne lubię sobie i wam przedstawić trochę liczb, więc i tym razem tak zrobię. :)

Liczba przeczytanych książek: 68 - według mnie świetny wynik, z którego jestem dumny. Ciągle powtarzam, że czytanie rocznie książek w liczbie 40-50 to bardzo dobry wynik, a wszystko co wyżej to rewelacja, bo to oznacza, że było naprawdę sporo czasu i przyjemności z czytania. :)

Liczba przeczytanych stron: 28 881 - też całkiem sporo.


Najlepsze książki (tylko nowo poznane):  - "W królestwie lodu" (Sides); Nieznana terrorystka" (Flanagan); "To, co najlepsze: tom 1" (Ellison) ; "Dawca przysięgi" (Sanderson)Człowiek, który wspina się na drzewa" (Aldred) ; "Drzewo migdałowe" (Corasanti) ; "Kroniki marsjańskie. Człowiek Ilustrowany. Złociste jabłka Słońca " (Bradbury) ; "Opowieści z meekhańskiego pogranicza: Każde martwe marzenie" (Wegner) - to wszystko to oceny 5+ i 6. Nawet nie myślałem dawać na 5, bo zrobiłoby się tego sporo. Ogólnie jednak w tym roku przeczytałem naprawdę dużo bardzo dobrych i świetnych książek, które mnie uszczęśliwiały.

Najgorsze książki (tylko nowo poznane): "Wypalić chrom" (William Gibson) ; "Dym i lustra: Opowiadania i złudzenia" (Gaiman) - nigdy bym nie przypuszczał, że Gaiman się tutaj znajdzie, ale niestety te opowiadania mi bardzo nie przypadły do gustu. :(

Najczęściej czytany gatunek: Fantasy (22 książki), horror (17) i  science fiction (15)  - fantastyka, czyli standard. Ale poczytałem też sporo thrillerów i literatury współczesnej, więc nie samą fantastyką żyję. :)

Najczęściej czytany pisarz:   King (4), Simmons, Sanderson, Grzesiuk, Deaver i Sullivan (3), Sanderson  - jak zwykle mistrzu King rządzi, ale po 3 książki przeczytałem aż od pięciu autorów. :)

Jestem naprawdę bardzo zadowolony, bo przeczytałem mnóstwo świetnych książek i poznałem kilku bardzo ciekawych i dobrze rokujących autorów jak chociażby Morgan, Ellison, Gwynne, Corasanti czy Tart.  Tradycyjnie wziąłem udział w zeszłorocznych Śląskich Targach Książki, o czym napisałem w krótkiej relacji tutaj. Nawiązałem nowe współprace z wydawnictwami Albatros, Zysk i S-ka oraz Insignis. Jednak największą frajdę sprawiły mi zakup nowego regauły, do czego przymierzałem się od półtorej roku, co przedstawiłem w poście 'Moja kolekcja', oraz objęcie patronatem debiutanckiej książki fantasy Thomasa Arnolda pod tytułem "Strach stary i nowy", z czego byłem ogromnie szczęśliwy i nie mogę doczekać się kolejnych części. :)

Nowy rok to zawsze nowe postanowienia i cele. Należę do osób, które nie lubią narzucać sobie czegoś nad wyrost, czego na pewno nie zrobię, czy też sztucznie pozować na 'nowego ja' itp. itd. Ale zawsze jakieś cele sobie ustanawiam, bo uważam, że zawsze trzeba jakiś mieć, aby móc do czegoś dążyć i mieć odpowiednią motywację. Rok 2019 nie będzie niczym odkrywczym, będę dalej czytał tyle, na ile pozwoli mi czas, jednakże będę się starał, aby coraz częściej sięgać po książki własne, których mi się trochę nazbierało. Na pewno skupię się też bardziej na ulubionych autorach jak King, Masterton, Steinneck, Coben, Deaver i kilka innych nazwisk fantastyki, thrillera i literatury współczesnej, dokupię ich brakujące książki i będę bardziej rygorystycznie przygarniał kolejne książki innych autorów do kolekcji. Zamierzam też dołożyć dwie lub trzy wiszące półki pomiędzy tymi dwoma dużymi regałami. Oczywiście nie omieszkam tradycyjnie odwiedzić kolejnych Targów w Katowicach, ale chciałbym jeszcze odwiedzić inny konwent lub targi. Mam nadzieję, że coś z tego będzie. W sumie to tak najogólniej i pewnie nie wszystko, bo coś tam się jeszcze pojawi, ale to w sumie tyle, co nasuwa mi się do głowy i na tym się zamierzam skupić w nowym roku.

Na zakończenie pragnę jeszcze tylko podziękować wszystkim odwiedzającym bloga, komentującym, wspierającym i rozmawiającym. Zwłaszcza tym, którzy są już ze mną kolejny rok. Super, że jesteście i że możemy odfajkować kolejne udane dwanaście miesięcy. Dzięki serdeczne. Oby ten 2019 był co najmniej tak dobry, czego wam i sobie życzę! ;)

czwartek, 3 stycznia 2019

OPOWIEŚCI Z NIEBEZPIECZNEGO KRÓLESTWA - John R. R. Tolkien [recenzja]

Tytuł oryginału: Tales from the Perilous Realm
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski, Aleksandra Jagiełowicz, Agnieszka Sylwanowicz, Paulina Braiter-Ziemkiewicz, Cezary Frąc, Joanna Kokot
Liczba stron: 320
Gatunek: Fantasy, high fantasy, baśń, esej
Moja ocena: 5/6

"W Krainie Czarów"

John R.R. Tolkien niemal od początku widzi mi się jako taki super dziadek, którego uwielbia się odwiedzać, bo zawsze przyjmie Cię z otwartymi ramionami i czujesz się w jego domu i otoczeniu zawsze odprężony i szczęśliwy. Dobry, wesoły i życzliwy ma też stale jakąś ciekawą opowieść do opowiedzenia. Na całym świecie wśród tysięcy czytelników zasłynął wieloma takimi opowieściami, zwłaszcza tymi najpopularniejszymi dziejącymi się w Śródziemiu, czyli "Hobbitem", "Władcą Pierścieni" i "Silmarillionem". Zawsze chętnie udaje się do jego Zaczarowanego Królestwa, żeby popuścić wodzy wyobraźni i świetnie się bawić. I teraz ponownie postanowiłem to uczynić sięgając po zbiór historyjek o Śródziemiu, ale i poza nim, czyli Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa.