środa, 17 lipca 2019

ŚMIERĆ KRÓLÓW - Bernard Cornwell [recenzja]

Tytuł oryginału: Death of Kings
Cykl: Wojny Wikingów, tom: 6
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Liczba stron: 448
Gatunek: Powieść historyczna, powieść przygodowa
Moja ocena: 6/6

"Śmierć króla, narodziny króla"

Król Alfred jest poważnie chory i bliski śmierci. Jego syn Edward ma go wkrótce zastąpić na tronie. Ale zanim to nastąpi schorowany król prosi Uhtreda o negocjowanie sojuszu między Wessexem a Anglią Wschodnią, którą reprezentuje król Eohric. On sam zresztą zaproponował przymierze między dwoma królestwami w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Duńczyków, którzy zaczynają się gromadzić i ponownie zagrażać terenom Sasów. Uhtred godzi się na negocjowanie w imieniu króla Alfreda, ale wyczuwa w tym podstęp, bo Eohric chce go zwabić na tereny zamieszkane przez Duńczyków. Czyżby propozycja przymierza była tylko podstępem, żeby wciągnąć Uhtreda w pułapkę i go zabić? Po czyjej tak naprawdę stronie jest król Anglii Wschodniej - Sasów czy Duńczyków? Uhtred po raz kolejny będzie musiał zmierzyć się z wieloma przeciwnikami i ratować się z opresji.

Śmierć królów to szósty tom serii "Wojny Wikingów", czyli teoretycznie połowa jest już za mną. Teoretycznie, bo oficjalnie mamy 11 tomów przygód z Uhtredem, ale nikt tak naprawdę nie wie, poza samym Cornwellem (a może i on sam nie jest pewien), ile ich jeszcze powstanie. Gdzieś tam doczytałem, że mają być jeszcze dwa. Ale czy na pewno w ogóle się pojawią, czy może nawet będzie ich więcej? Zobaczymy. Póki co jak wiadomo jeszcze pięć już napisanych tomów zostało do przeczytania i bardzo mnie to cieszy, bo seria ani trochę nie traci na świetności! Kiedy poznałem Uhtreda to był jeszcze dziewięcioletnim chłopcem. Aktualnie ma już czterdzieści pięć wiosen za sobą i ciągle ma się świetnie. Zestarzał się, zmądrzał i spokorniał nieco, ale dalej to pewny siebie, świetny i inteligentny wojownik, który ma miecz równie ostry jak język i obu nie waha się używać. Bohater, którego ciężko nie polubić i nie zapamiętać na dłużej za to, co wyprawia i jak pewnie idzie przez życie. Cieszy mnie przy tym, że i serial ma też się dobrze i po tym tomie będę mógł obejrzeć wreszcie trzeci sezon, gdzie też przyjdzie się z nim spotkać, tyle że na ekranie. A serial bardzo dobry i też go polecam, tylko pamiętajcie, że każdy sezon przedstawia historie dwóch następnych tomów, więc w tym przypadku tomów 5 i 6.

Jednak jak wiadomo nie tylko Uhtred występuje w tej historii. Dalej będą nam towarzyszyć znani z poprzednich tomów król Alfred (chociaż zdecydowanie już mniej), wojownicy Steapa i Finan, księżniczka Aethelflaed, ksiądz Beocca, jarlowie Haesten, Kanut i Sigur oraz inni księża, książęta czy wojownicy i jarlowie wikingów. Pojawia się też kilka nowych. W tym najbardziej wyrazisty i zabawny ksiądz Cuthbert, którego można polubić od pierwszego spotkania z nim, czy zagadkowi i podstępni Sigebirth z ojcem (królem) Sigelfem, których prawdziwych zamiarów nie będziemy pewni do samego końca. Więcej znaczenia nabiera też postać syna Alfreda i przyszłego króla, księcia Edwarda, który już zacznie rządzić w tym tomie, aczkolwiek nieco niepewnie. Niemniej jednak jego relacje z Uhtredem i dalsze losy sprawowania władzy przez młodego króla w kolejnych tomach zapowiadają się bardzo ciekawie. 

W tej, jak i w poprzednich częściach, dalej mamy mnóstwo akcji - bitew, potyczek, podstępów, spisków i forteli. Nie można się przy tym nudzić, mimo że można dostrzec pewną schematyczność. Ale nie tyczy się ona całości, bo Cornwell bardzo dobrze wprowadza nieco świeżości i zaskakuje czytelnika, więc ten zachwycony poprzednimi tomami raczej na pewno będzie zadowolony i z tego tomu. Książkę jak zwykle wieńczy nota historyczna autora, który konfrontuje fakty historyczny z przedstawioną przez niego fabułą w tomie szóstym. Co było faktycznie, co wydarzyło się przypuszczalnie, bo nie wiadomo tego na pewno, a co z pewnością się nie wydarzyło i zostało w pełni wymyślone przez Brytyjczyka. I przy tym jesteśmy zapewnieni, że jest jeszcze sporo do opowiedzenia o historii Anglii i losach fikcyjnego Uhtreda.

Śmierć królów to dalszy ciąg serii o Sasach, wikingach i Uhtredzie, która ani trochę nie straciła na świetności i ciągle zachwyca. Nie jest to książka dla osób, które nie czytały poprzednich pięciu tomów, więc im nie będę jej polecał. W zamian za to zachęcam do sięgnięcia po tom pierwszy, gdzie czeka was szereg przygód i ciekawi bohaterowie. A tym czytelnikom, którzy zdążyli się już serią zapoznać i podobnie jak ja nią zachwycić, nie powiem kompletnie nic, bo sami  dobrze wiedzą, co mają z kolejną częścią "Wojen Wikingów" zrobić. ;)

Wojny Wikingów:
1. Ostatnie królestwo
2. Zwiastun burz
3. Panowie Północy
4. Pieśń miecza
5. Płonące ziemie
6. Śmierć królów

Za książkę dziękuję księgarni Tania Książka.
Więcej nowości i bestsellerów znajdziecie na stronie księgarni.

13 komentarzy:

  1. Jak zobaczyłam, że dałeś kolejną notkę o Wikingach - to stwierdziłam, że idę poczytać trochę peanów pochwalnych. I nie pomyliłam się. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź ino sięgnij po tych wikingów to się przestaniesz dziwować, no! :P

      Usuń
    2. Spokojnie sięgnę. 😎
      Zakup jest planowany "w całości". Czekam tylko na jakąś promkę, żeby zużyć kuponiki, których nazbierało się całkiem sporo. 😎

      Usuń
    3. Trzymam za słowo. :)

      Usuń
  2. Tym razem się chyba nie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sierpniu zamawiam, co jest i będę czytał, to chętnie skonfrontuje wrażenia :D. Ale bardzo zachęcasz, jak w szóstym tomie nie ma wodolejstwa to seria musi być naprawdę dobra :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wodolejstwa brak. Zresztą ten tom nawet krótszy jest od poprzednich i dwa następne też mają niewiele ponad 400. Bodaj 9 i 10 mają bliżej 500. A całą serię naprawdę polecam.

      Usuń
    2. Ja dołączam do peanów ;) Bałam się trochę 6 tomu, bo wcześniej go nie znałam, ale okazał się świetny, podobnie zresztą jak 7 :)

      Usuń
    3. 7 przyjdzie mi w tym tygodniu. I jak będzie przed Kingiem to się biorę od razu, ale raczej To przyjdzie wcześniej i do końca tygodnia co najmniej poczytam. :P

      Usuń
    4. Właśnie skończyłam VIII i aż mi się smutno robi na myśl, że przede mną tylko 2... Mam nadzieję, że OTwarte kupi też prawa do tomu 11 :)

      Usuń
    5. Otwarte było w trakcie negocjacji, kiedy z nimi rozmawiałem o całej serii jakoś na początku roku, bodaj w lutym. Myślę, że to już załatwione, zwłaszcza że mają dalszą grafikę na 11 tom (chodzi mi o grzbiet, bo z przodu wymyślić to nie problem). A ponadto dowiedziałem się, że przygotowali się specjalnie na ewentualne poszerzenie serii, gdyby Cornwell chciał dopisać jeszcze 2-3 tomy, żeby ta grafika na boku dała się rozrysować jeszcze, żeby pasowało. :)

      Usuń
  4. Mam już na półce pierwszy tom tej serii i w sumie widziałam też serial. I coraz bardziej mam ochotę poznać tą historię w całości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile sezonów widziałaś? Serial bardzo dobry, ale w 3 sezonie już więcej zmian niż w 1 i 2. Niemniej jednak i książka, i serial świetne. DLa fanów wikingów obowiązek. :)

      Usuń