Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Liczba stron: 356
Gatunek: Fantasy
Moja ocena: 4/6
Pamiętam jak sięgnąłem po raz pierwszy po książkę Gaimana, którą było nie co inne jak "Amerykańscy Bogowie", którymi się zachwyciłem. Czytałem potem jego książki jak leci, co tylko wpadło w ręce w bibliotece, a później i w księgarni. Powieść "Chłopaki Anansiego" wpadła kilka lat później do mojej domowej biblioteki razem z "Amerykańskimi..." w kapitalnych obwolutowych okładkach autorstwa Irka Koniora. Obie te książki są ze sobą luźno powiązane za sprawą postaci boga pająka Anansiego i jego dwóch synach, więc nie trzeba w ogóle czytać ich w podobnym czasie. Czy jednak kontynuacja dorównała rewelacyjnym "Amerykańskim bogom"?












