Tytuł oryginału: The Old Man and the Sea
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Liczba stron: 98
Gatunek: Dramat, klasyka, literatura piękna
Moja ocena: 4/6
"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła" - Wisława Szymborska
Trafiłem na tą książkę nie bez przypadku. Śledzę jakoś od pół roku Pana Jacka na jego facebookowym profilu Naturalnie o ogrodach , prowadzonym razem z Katarzyną Bellingham, gdzie w świetny ciekawy i bardzo pomocny sposób dzieli się swoją wiedzą ogólną o ogrodnictwie, pokazując na swoim przykładzie w ogrodzie, który ma zaplanowany na cały rok. Jego książka Plan na warzywnik to taki podręczny praktyczny poradnik dla osób, które chcą zaplanować rozpoczęcie upraw warzyw w swoim ogrodzie przy domu czy na działce.
„Podróże Gulliwera” to jedna z tych książek, o której słyszał pewnie każdy, a przynajmniej większość z nas. Jedna z najpopularniejszych książek w historii literatury i najpopularniejsza (też chyba najwybitniejsza) z książek Jonathana Swifta, która na wierzchniej warstwie stoi za powieścią przygodową czy przygodowo-fantastyczną nawet, ale jak się w nią wczytać dalej to dostrzec można satyrę wyszydzającą aktualne na tamte czasy stosunki społeczno-polityczne, świat otaczający autora i ogólne cechy natury ludzkiej.