Tytuł oryginału: Red Snow
Wydawnictwo: Mag
Seria: Uczta Wyobraźni
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Liczba stron: 257
Gatunek: Fantasy, horror
Moja ocena: 3+/6
"Walka o utracone człowieczeństwo"
Krwiopijca, żywy trup, demon, diabeł, wąpierz, upiór, upir, martwiec, potwór. Tak wiele różnych nazw i określeń dotyczących jednego i tego samego - wampira. Istoty, która żyje od zawsze i jest nieśmiertelna. Postaci, która pojawiła się już w romantyzmie w różnych dziedzinach sztuki i rozrywki, i jest ponadczasowa, bo aż do dziś występuje w masowej i szerokiej popkulturze. Nie ma chyba osoby, która nie zetknęłaby się z postacią wampira w literaturze czy filmie, bo jest tak powszechnie znana, że przez całe życie niepodobieństwem jest się na nią nie natknąć. Powstało setki produkcji i dzieł, lepszych i gorszych, dłuższych i krótszych, z większym lub mniejszym rozmachem. Ciągle popularny, budzący zainteresowanie i znajdujący odbiorców. I ciągle wzbudzający u kolejnych artystów i autorów chęć przedstawienia jego postaci w nowym świetle z jednoczesnym uwzględnieniem częściowo chociaż tradycyjnej jego formy. Kolejnej takiej próby podjął się Ian R. MacLeod w swojej najnowszej książce Czerwony śnieg, gdzie tym razem toczyć się będzie samotna walka wampira o człowieczeństwo z demoniczną siłą, która go opętała.
