poniedziałek, 17 sierpnia 2026

LEGENDA - David Gemmell [recenzja]

Tytuł oryginału: legend
Cykl: Saga Drenajów (tom: 1)
Wydawnictwo: Vesper
Liczba stron: 455
Gatunek: Fantasy, heroic fantasy, high fantasy
Moja ocena: 5+/6

"Druss Legenda!"

Podczas gdy moja półroczna córeczka zaczyna coraz lepiej się przemieszczać, i próbuje artykułować pierwsze wyrazy, ja zaczynam swoją przygodę z "Sagą Drenajów" Davida Gemmella, który zachwycił mnie kilka lat temu swoim rewelacyjny cyklem trojańskim. I gdyby już wtedy była fajnie wydana i dostępna Saga Drenajów, to pewnie dzisiaj już miałby ją całą albo znaczną część za sobą. Na szczęście po tych kilku latach wkroczyło niezawodne wydawnictwo Vesper, które zabrało się za wznowienie i wcale nie trzeba mnie było przekonywać do czytania.

poniedziałek, 27 lipca 2026

STARY CZŁOWIEK I MORZE - Ernest Hemingway [opinia]

Wydawnictwo: SAWW
Tytuł oryginału: The Old Man and the Sea
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Liczba stron: 98
Gatunek: Dramat, klasyka, literatura piękna
Moja ocena: 4/6






Stary człowiek i morze to kolejna z najpopularniejszych książek na świecie. Znana przede wszystkim ze szkół jako lektura. Pamiętam, że czytałem ją lata temu i to była sobie taka to no prosta historyjka o człowieku i wielkiej rybie. Dzisiaj z większym bagażem lat dostrzega się w niej więcej.

środa, 22 lipca 2026

PLAN NA WARZYWNIK. JAK ZAPLANOWAĆ UPRAWĘ WARZYW, GRZĄDKA PO GRZĄDCE, OD WIOSNY DO JESIENI - Jacek Naliwajek [opinia]

Wydawnictwo: Gaj
Liczba stron: 96
Gatunek: Poradnik, ogrodnictwo, botanika
Moja ocena: 5/6






Trafiłem na tą książkę nie bez przypadku. Śledzę jakoś od pół roku Pana Jacka na jego facebookowym profilu Naturalnie o ogrodach ,  prowadzonym razem z Katarzyną Bellingham, gdzie w świetny ciekawy i bardzo pomocny sposób dzieli się swoją wiedzą ogólną o ogrodnictwie, pokazując na swoim przykładzie w ogrodzie, który ma zaplanowany na cały rok.  Jego książka Plan na warzywnik to taki podręczny praktyczny poradnik dla osób, które chcą zaplanować rozpoczęcie upraw warzyw w swoim ogrodzie przy domu czy na działce. 

piątek, 17 lipca 2026

PODRÓŻE GULLIWERA - Jonathan Swift [opinia]

Wydawnictwo: PIW
Tytuł oryginału: Travels Into Several Remote Nations of The World In Four Parts By Lemuel Gulliver
Tłumaczenie: Anonim z 1784 roku
Liczba stron: 358
Gatunek: Powieść przygodowa, satyra
Moja ocena: 3+/6





„Podróże Gulliwera” to jedna z tych książek, o której słyszał pewnie każdy, a przynajmniej większość z nas. Jedna z najpopularniejszych książek w historii literatury i najpopularniejsza (też chyba najwybitniejsza) z książek Jonathana Swifta, która na wierzchniej warstwie stoi za powieścią przygodową czy przygodowo-fantastyczną nawet, ale jak się w nią wczytać dalej to dostrzec można satyrę wyszydzającą aktualne na tamte czasy stosunki społeczno-polityczne, świat otaczający autora i ogólne cechy natury ludzkiej.

wtorek, 23 czerwca 2026

JAKI TO PTAK? ATLAS DLA DZIECI - Dominik Marchowski [opinia]

Wydawnictwo: SBM
Liczba stron: 127
Gatunek: Biologia, ornitologia, dziecięca
Moja ocena: 5/6






Kupiłem ten atlas przy którychś zakupach w Biedronce, bo kosztował raptem 20 zł i nic to, że dla dzieci. Sam bardzo lubię obserwować i słuchać ptaki, a przy tym dowiadywać się czegoś nowego, więc chciałem zweryfikować poziom informacji dla malucha ze swoimi jako dorosłego. A dwa, że mam kilkumiesięczne dziecko, o którym już myślę na przyszłość jak to chętnie będę jej pokazywał ptaki i razem z nią słuchał, doszukiwał się, obserwował w różnych warunkach i tym podobne. A kto wie być może ta książka zainteresują ją kiedyś ptakami bardziej i zmotywuje do przeczytania i dowiedzenia się czegoś więcej w prostej formie.

niedziela, 14 czerwca 2026

BUSZUJĄCY W ZBOŻU - J.D. Salinger [opinia]

Wydawnictwo: Iskry
Tytuł oryginału: The Catcher in the Rye
Tłumaczenie: Maria Skibniewska
Liczba stron: 223
Gatunek: Powieść społeczno-obyczajowa, literatura zagraniczna
Moja ocena: 3+/6





"Buszujący w zbożu" to jedna z tych książek, na które natykamy się przez całe życie w różnych momentach i miejscach, więc nie da się ukryć, że jest to jedna z ważniejszych książek w historii literatury. Ceniona przez krytyków, wielokrotnie recenzowana i omawiana. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych za poruszane wówczas tematy.

sobota, 30 maja 2026

KSIĘŻYC ZASZEDŁ. W NIEPEWNYM BOJU - John Steinbeck [opinia]

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Tytuł oryginału: The Moon Is Down. In Dubious Battle
Tłumaczenie: Kazimiera Muszałówna
Liczba stron: 583
Gatunek: Powieść społeczno-obyczajowa, literatura zagraniczna
Moja ocena: 5/6





Kolejny Steinbeck za mną i kolejny raz się nie zawiodłem, chociaż czytałem lepsze od tego autora. Ale to nie ma znaczenia, ważne że znowu przyjemnie i znowu na poziomie i mile spędzony czas. Tym razem były to dwa utwory -  dłuższe opowiadanie i mini-powieść. Księżyc zaszedł to te krótkie, bo 150-stronicowe opowiadanie o tym jak najeźdźcy podczas II wojny światowej bez jakiegokolwiek oporu ze strony mieszkańców opanowują jedno z miasteczek. Okupanci nie zmieniają jednak nic wśród rządzących miasteczkiem, a jedynie ich sobie podporządkowują, żeby nie wywoływać buntu. Jednak początkowy spokój mija i mieszkańcy zaczynają stawiać opór i dają się coraz bardziej we znaki okupantowi. 

czwartek, 23 kwietnia 2026

KSIĘGA INNYCH MIEJSC - Keanu Reeves, China Miéville [opinia]

Tłumaczenie: Tomasz Wiliusz
Tytuł oryginału: The Book of Elsewhere
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 487
Gatunek: Thriller, fantasy
Moja ocena: 3+/6





Co wyjdzie z połączenia sławnego aktora „Matrixa” i „Johna Wicka” z nietuzinkowym i abstrakcyjnym pisarzem fantastki na przykładzie „Dworca Perdido”? Fantasy odklejone w kosmos? Totalna klapa? Nie czytałem komiksu z serii „BRZRKR”, który zainspirował do napisania tej powieści i z którym związany jest bezpośrednio Keanu, ale mimo to zaciekawiło mnie bardzo jak się spisze duet Keanu Reeves i China Miéville, bo obu lubię. 

wtorek, 24 marca 2026

ARCHIPELAG GUŁAG 1918-1956, TOM: 1 - Aleksander Sołżenicyn [opinia]

Tłumaczenie: Jerzy Pomianowski, Michał Kaniowski
Tytuł oryginału: Archipielag GUŁag 1918-1956. Opyt chudożestwiennogo issliedowanija
Cykl: Archipelag GUŁag, tom: 1
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 564
Gatunek: literatura obozowa, literatura wojenna
Moja ocena: 3+/6





Archipelag GUŁag miałem przeczytać z piętnaście lat temu w czasie, kiedy miałem ‘zajawkę’ na literaturę obozową, która tak mnie zainteresowała, że czytałem książka za książką - i jeszcze zdawałem z tego maturę na wybrany tenże temat. Zdecydowałem się jednak na sięgnięcie i po pierwszym tomie, który czytałem ponad dwa miesiące, mam autentycznie dość. Wyobrażałem sobie lekturę zgoła inną, ciekawszą, nie wiem, bardziej wyrazistą. Wiem, że to monumentalne dzieło o znacznie większym zakresie tematycznym, ale ta książka - chaotyczna momentami zbyt mocno (i tu mam na myśli głównie skakanie datami, wtrąceniami, myślami, które wybijały z rytmu – zdecydowanie mnie zmęczyła i to bynajmniej nie epatowaniem okrucieństwami totalitarnych rządów. Nie wiem, momentami miałem wrażenie, że czytam jakieś nic nieznaczące bzdety i w kółko o tym samym nie mając ani przez chwilę wrażenia, że to zajebiście ważne dzieło dla ludzkości. Na co dzień widzimy co ruscy wyczyniają na świecie i chyba niewiele się zmieniło. Oceniam jak czuję, Archipelag GUŁag nie zrobił na mnie wrażenia na wstępie. Osobiście jestem zniechęcony i nie mam pojęcia kiedy sięgnę po kolejne dwa tomy, ale na pewno nie będzie to prędko...

sobota, 21 lutego 2026

OPOWIEŚCI Z MEEKHAŃSKIEGO POGRANICZA: DUSZA POKRYTA BLIZNAMI - Robert M. Wegner [opinia]

Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza (tom: 6)
Wydawnictwo: Powergraph
Liczba stron: 401
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 4/6






Czekanie na kolejną książkę Wegnera ze świata meekhanu to zawsze największa katorga dla fana, bo autor przyzwyczaił, że nie spieszy się z pisaniem, żeby nie było bubla. Nie jest to „niespieszenie się” jak u Martina z każdym tomem, na szczęście, ale 7 lat tym razem to też niemało... No ale jednak te wyczekiwanie zawsze skutkowało świetną lekturą, bo mogę tak powiedzieć o wszystkich poprzednich 5-ciu tomach z meekhańskiego pogranicza, że to rewelka. Niestety, albo przyszedł jakiś chwilowy dołek, albo brak pomysłu, nie wiem, bo szósty tom już na określenie rewelacyjnego nie może liczyć.