środa, 19 sierpnia 2026

FRIENDS. PRZYJACIELE NA ZAWSZE. TEN O NAJLEPSZYCH ODCINKACH - Gary Susman, Jeannine Dillon, Bryan Cairs [opinia]

Tytuł oryginału: Friends Forever: The One About the Episodes
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 253
Gatunek: Przewodnik
Moja ocena: 6/6






FRIENDS. Przyjaciele to najlepszy serial w historii bez dwóch zdań. Mój ulubiony, najlepszy pod każdym względem. Nie polecam o tym nawet ze mną dyskutować, bo nie przyjmuję krytyki, a jeśli ktoś chce podyskutować ogółem o zajebistości Friends no to rozmowa na długie, długie wieczory. Jeśli nie jestem psychofanem to na pewno myślę solidnym fanem, bowiem oficjalny soundtrack towarzyszy mi na co dzień, ustawiony jako sygnał dzwoniących do mnie osób na telefonie, a po ponownym pojawieniu się jakiś czas temu na polskim netflixie tego serialu wszechczasów, zacząłem go oglądać od początku po raz piąty (oczywiście z zamiarem obejrzenia całości jak poprzednimi czteroma razami :D). Nie znam chyba osoby, która by tego serialu nie znała, nie kojarzyła. Nie znam też chyba żadnej, która by wypowiedziała jakieś niepochlebne słowo. Po prostu arcyserial, który można równie dobrze oglądać od początku do końca albo każdy dowolny odcinek w dowolnym momencie, chociaż fajnie widać jak aktorzy zmieniają się z sezonu na sezon.

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

LEGENDA - David Gemmell [recenzja]

Tytuł oryginału: legend
Cykl: Saga Drenajów (tom: 1)
Wydawnictwo: Vesper
Liczba stron: 455
Gatunek: Fantasy, heroic fantasy, high fantasy
Moja ocena: 5+/6

"Druss Legenda!"

Podczas gdy moja półroczna córeczka zaczyna coraz lepiej się przemieszczać, i próbuje artykułować pierwsze wyrazy, ja zaczynam swoją przygodę z "Sagą Drenajów" Davida Gemmella, który zachwycił mnie kilka lat temu swoim rewelacyjny cyklem trojańskim. I gdyby już wtedy była fajnie wydana i dostępna Saga Drenajów, to pewnie dzisiaj już miałby ją całą albo znaczną część za sobą. Na szczęście po tych kilku latach wkroczyło niezawodne wydawnictwo Vesper, które zabrało się za wznowienie i wcale nie trzeba mnie było przekonywać do czytania.

poniedziałek, 27 lipca 2026

STARY CZŁOWIEK I MORZE - Ernest Hemingway [opinia]

Wydawnictwo: SAWW
Tytuł oryginału: The Old Man and the Sea
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Liczba stron: 98
Gatunek: Dramat, klasyka, literatura piękna
Moja ocena: 4/6






Stary człowiek i morze to kolejna z najpopularniejszych książek na świecie. Znana przede wszystkim ze szkół jako lektura. Pamiętam, że czytałem ją lata temu i to była sobie taka to no prosta historyjka o człowieku i wielkiej rybie. Dzisiaj z większym bagażem lat dostrzega się w niej więcej.

środa, 22 lipca 2026

PLAN NA WARZYWNIK. JAK ZAPLANOWAĆ UPRAWĘ WARZYW, GRZĄDKA PO GRZĄDCE, OD WIOSNY DO JESIENI - Jacek Naliwajek [opinia]

Wydawnictwo: Gaj
Liczba stron: 96
Gatunek: Poradnik, ogrodnictwo, botanika
Moja ocena: 5/6






Trafiłem na tą książkę nie bez przypadku. Śledzę jakoś od pół roku Pana Jacka na jego facebookowym profilu Naturalnie o ogrodach ,  prowadzonym razem z Katarzyną Bellingham, gdzie w świetny ciekawy i bardzo pomocny sposób dzieli się swoją wiedzą ogólną o ogrodnictwie, pokazując na swoim przykładzie w ogrodzie, który ma zaplanowany na cały rok.  Jego książka Plan na warzywnik to taki podręczny praktyczny poradnik dla osób, które chcą zaplanować rozpoczęcie upraw warzyw w swoim ogrodzie przy domu czy na działce. 

piątek, 17 lipca 2026

PODRÓŻE GULLIWERA - Jonathan Swift [opinia]

Wydawnictwo: PIW
Tytuł oryginału: Travels Into Several Remote Nations of The World In Four Parts By Lemuel Gulliver
Tłumaczenie: Anonim z 1784 roku
Liczba stron: 358
Gatunek: Powieść przygodowa, satyra
Moja ocena: 3+/6





„Podróże Gulliwera” to jedna z tych książek, o której słyszał pewnie każdy, a przynajmniej większość z nas. Jedna z najpopularniejszych książek w historii literatury i najpopularniejsza (też chyba najwybitniejsza) z książek Jonathana Swifta, która na wierzchniej warstwie stoi za powieścią przygodową czy przygodowo-fantastyczną nawet, ale jak się w nią wczytać dalej to dostrzec można satyrę wyszydzającą aktualne na tamte czasy stosunki społeczno-polityczne, świat otaczający autora i ogólne cechy natury ludzkiej.

wtorek, 23 czerwca 2026

JAKI TO PTAK? ATLAS DLA DZIECI - Dominik Marchowski [opinia]

Wydawnictwo: SBM
Liczba stron: 127
Gatunek: Biologia, ornitologia, dziecięca
Moja ocena: 5/6






Kupiłem ten atlas przy którychś zakupach w Biedronce, bo kosztował raptem 20 zł i nic to, że dla dzieci. Sam bardzo lubię obserwować i słuchać ptaki, a przy tym dowiadywać się czegoś nowego, więc chciałem zweryfikować poziom informacji dla malucha ze swoimi jako dorosłego. A dwa, że mam kilkumiesięczne dziecko, o którym już myślę na przyszłość jak to chętnie będę jej pokazywał ptaki i razem z nią słuchał, doszukiwał się, obserwował w różnych warunkach i tym podobne. A kto wie być może ta książka zainteresują ją kiedyś ptakami bardziej i zmotywuje do przeczytania i dowiedzenia się czegoś więcej w prostej formie.

niedziela, 14 czerwca 2026

BUSZUJĄCY W ZBOŻU - J.D. Salinger [opinia]

Wydawnictwo: Iskry
Tytuł oryginału: The Catcher in the Rye
Tłumaczenie: Maria Skibniewska
Liczba stron: 223
Gatunek: Powieść społeczno-obyczajowa, literatura zagraniczna
Moja ocena: 3+/6





"Buszujący w zbożu" to jedna z tych książek, na które natykamy się przez całe życie w różnych momentach i miejscach, więc nie da się ukryć, że jest to jedna z ważniejszych książek w historii literatury. Ceniona przez krytyków, wielokrotnie recenzowana i omawiana. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych za poruszane wówczas tematy.

sobota, 30 maja 2026

KSIĘŻYC ZASZEDŁ. W NIEPEWNYM BOJU - John Steinbeck [opinia]

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Tytuł oryginału: The Moon Is Down. In Dubious Battle
Tłumaczenie: Kazimiera Muszałówna
Liczba stron: 583
Gatunek: Powieść społeczno-obyczajowa, literatura zagraniczna
Moja ocena: 5/6





Kolejny Steinbeck za mną i kolejny raz się nie zawiodłem, chociaż czytałem lepsze od tego autora. Ale to nie ma znaczenia, ważne że znowu przyjemnie i znowu na poziomie i mile spędzony czas. Tym razem były to dwa utwory -  dłuższe opowiadanie i mini-powieść. Księżyc zaszedł to te krótkie, bo 150-stronicowe opowiadanie o tym jak najeźdźcy podczas II wojny światowej bez jakiegokolwiek oporu ze strony mieszkańców opanowują jedno z miasteczek. Okupanci nie zmieniają jednak nic wśród rządzących miasteczkiem, a jedynie ich sobie podporządkowują, żeby nie wywoływać buntu. Jednak początkowy spokój mija i mieszkańcy zaczynają stawiać opór i dają się coraz bardziej we znaki okupantowi. 

czwartek, 23 kwietnia 2026

KSIĘGA INNYCH MIEJSC - Keanu Reeves, China Miéville [opinia]

Tłumaczenie: Tomasz Wiliusz
Tytuł oryginału: The Book of Elsewhere
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 487
Gatunek: Thriller, fantasy
Moja ocena: 3+/6





Co wyjdzie z połączenia sławnego aktora „Matrixa” i „Johna Wicka” z nietuzinkowym i abstrakcyjnym pisarzem fantastki na przykładzie „Dworca Perdido”? Fantasy odklejone w kosmos? Totalna klapa? Nie czytałem komiksu z serii „BRZRKR”, który zainspirował do napisania tej powieści i z którym związany jest bezpośrednio Keanu, ale mimo to zaciekawiło mnie bardzo jak się spisze duet Keanu Reeves i China Miéville, bo obu lubię. 

wtorek, 24 marca 2026

ARCHIPELAG GUŁAG 1918-1956, TOM: 1 - Aleksander Sołżenicyn [opinia]

Tłumaczenie: Jerzy Pomianowski, Michał Kaniowski
Tytuł oryginału: Archipielag GUŁag 1918-1956. Opyt chudożestwiennogo issliedowanija
Cykl: Archipelag GUŁag, tom: 1
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 564
Gatunek: literatura obozowa, literatura wojenna
Moja ocena: 3+/6





Archipelag GUŁag miałem przeczytać z piętnaście lat temu w czasie, kiedy miałem ‘zajawkę’ na literaturę obozową, która tak mnie zainteresowała, że czytałem książka za książką - i jeszcze zdawałem z tego maturę na wybrany tenże temat. Zdecydowałem się jednak na sięgnięcie i po pierwszym tomie, który czytałem ponad dwa miesiące, mam autentycznie dość. Wyobrażałem sobie lekturę zgoła inną, ciekawszą, nie wiem, bardziej wyrazistą. Wiem, że to monumentalne dzieło o znacznie większym zakresie tematycznym, ale ta książka - chaotyczna momentami zbyt mocno (i tu mam na myśli głównie skakanie datami, wtrąceniami, myślami, które wybijały z rytmu – zdecydowanie mnie zmęczyła i to bynajmniej nie epatowaniem okrucieństwami totalitarnych rządów. Nie wiem, momentami miałem wrażenie, że czytam jakieś nic nieznaczące bzdety i w kółko o tym samym nie mając ani przez chwilę wrażenia, że to zajebiście ważne dzieło dla ludzkości. Na co dzień widzimy co ruscy wyczyniają na świecie i chyba niewiele się zmieniło. Oceniam jak czuję, Archipelag GUŁag nie zrobił na mnie wrażenia na wstępie. Osobiście jestem zniechęcony i nie mam pojęcia kiedy sięgnę po kolejne dwa tomy, ale na pewno nie będzie to prędko...