sobota, 6 kwietnia 2019

PANOWIE PÓŁNOCY - Bernard Cornwell [recenzja]

Tytuł oryginału: The Lords of the North
Cykl: Wojny Wikingów, tom: 3
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Mateusz Pyziak
Liczba stron: 496
Gatunek: Powieść historyczna, powieść przygodowa
Moja ocena: 6/6

"Kroczący Cień"

"Nie można oszukać przeznaczenia, które prowadzi nas dokąd chce jako swoich niewolników" 

Te zdanie idealnie oddaje charakter nie tylko tego tomu, ale całego cyklu Wojny Wikingów angielskiego pisarza. Panowie północy to trzeci tom świetnego cyklu Bernarda Cornwella będący kontynuacją niesamowitych przygód hardego, opryskliwego i znakomitego wojownika jakim jest Uhtred Ragnarson. Tom drugi skończył się wielkim zwycięstwem nad Duńczykami, tylko po to, aby nasz protagonista zaraz wyruszył na daleką północ, gdzie rządy sprawują trzej jego wrogowie: dwóch Duńczyków - Kjartan i Ivar, oraz nienawidzący go wujek, Sas Aelfric - z którymi będzie chciał stoczyć bitwę. Jednakże życie nie tylko w rzeczywistości płata figle i autor  dobrze zadbał o to, aby w swojej powieści uraczyć także Uhtreda i czytelnika wieloma niespodziankami, których nie będziemy się spodziewać i z bijącym sercem wyczekiwać będziemy następnych wydarzeń.

poniedziałek, 1 kwietnia 2019

KAMIENNA MAŁPA - Jeffery Deaver [recenzja]

Tytuł oryginału: The Stone Monkey
Cykl: Lincoln Rhyme, tom: 4
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Maciej Antosiewicz
Liczba stron: 448
Gatunek: Kryminał, thriller, thriller kryminalny, thriller psychologiczny
Moja ocena: 4+/6

"Chiny, nielegalny przemyt i grzechotnik"

Kiedy do wybrzeży Stanów Zjednoczonych próbuje dotrzeć statek przewożący nielegalnych imigrantów z Chin, gdzie na pokładzie znajduje się znany i poszukiwany na całym świecie przemytnik i morderca Kwang Ang nazywany Duchem, amerykańska straż graniczna za wszelką cenę chcę przejąć statek, aby schwytać Anga i zapobiec nielegalnemu przemytowi. Duch nie zamierza jednak oddać się w ręce władz i decyduje się wysadzić statek, żeby odciągnąć uwagę policji i samemu uciec. Nie wszystko idzie jednak zgodnie z jego planem, bo z zatopionego statku kilku imigrantom udaje się uciec i dotrzeć do lądu. Duch znika, ale nie zamierza zostawić ocalałych przy życiu i szykuje plan, żeby wyeliminować wszystkich ocalałych, którzy go widzieli i mogliby zidentyfikować. Lincoln Rhyme wkracza do akcji, żeby wytropić i pomóc w ujęciu przestępcy, zanim ten dotrze do chińskich imigrantów i pozbawi ich życia.

niedziela, 31 marca 2019

Zdobycze marcowe

Zdobycze:
Jeffery Deaver - Kamienna małpa
Bernard Cornwell - Panowie Północy
Marzec za nami i nie mogę powiedzieć, że był to najlepszy miesiąc w tym roku, chociaż powtarzałem w poprzednich, że stycznia i lutego nie lubię. Ewidentnie dopadł mnie jakiś czytelniczy kryzys, bo te szło mi topornie, nie czułem specjalnie wszystkiego tego, co czytałem, i też nie sprawiało mi to każdorazowo takiej frajdy jakbym chciał. Najbardziej dało się to odczuć w ostatnio przeczytanej książce. Może to ta pogoda za oknem sprawiała, że częściej sięgałem myślą poza mury mieszkania, a może tego czytania było już po prostu trochę za dużo i trzeba było zrobić jakiś detoksik. Zobaczymy, co przyniesie kolejny miesiąc, bo nawet posta z  zapowiedziami mi się nie chciało robić 
Niewiele też było w tym miesiącu nabytków, chociaż ich jakość nie pozostawia wątpliwości, bo i Deavera i Cornwella zaliczam do ulubionych, więc w biblioteczce pojawił się dwie konieczne pozycje i nie ma z tym źle. A poza tym nie każdy miesiąc musi obfitować w stosy. Nie ilość, tylko jakość. ;)

wtorek, 26 marca 2019

WZLOT I UPADEK D.O.D.O. - Neal Stephenson, Nicole Galland [recenzja]

Tytuł oryginału: The Rise and Fall of D.O.D.O.
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
Liczba stron: 829
Gatunek: Science fiction, hard science fiction, fantasy, thriller
Moja ocena: 4/6

"Wiedźmy, magia i tajna organizacja"

Bardzo dobrze znany i ceniony przeze mnie Neal Stephenson, autor świetnych powieści science fiction, postanowił połączyć swe siły z zupełnie nieznaną mi autorką, Nicole Galland, tworząc wspólnie książkę. Wyszła z tego powieść, która niewątpliwie najwięcej ma w sobie uroków fantastyki, ale po głębszym zapoznaniu to tak naprawdę misz-masz gatunkowy, który jednoznacznie nie sposób określić, ale Wzlot i upadek D.O.D.O. z pewnością przypadnie do gustu wielu czytelnikom lubującym się w magii, podróżach w czasie i supernowoczesnych technologiach mogących zmienić świat. 

piątek, 15 marca 2019

ZWIASTUN BURZ - Bernard Cornwell [recenzja]

Tytuł oryginału: The Pale Horseman
Cykl: Wojny Wikingów, tom: 2
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Agnieszka Bełdowska
Liczba stron: 535
Gatunek: Powieść historyczna,powieść przygodowa
Moja ocena: 6/6

"Losu nie można odwrócić"

Niewiele upłynęło wody od czasu, gdy po raz kolejny sięgnąłem i zachwyciłem się pierwszym tomem Wojen wikingów, i porwałem się na tom drugi. Jak już informowałem, wydawnictwo Otwarte postanowiło wznowić całą serię od początku, więc systematycznie zamierzam czytać, zachwycać się i pisać na temat każdego z tomu serii Nie będę więc dłużej przeciągał i owijał w bawełnę: Zwiastun burz zachwycił po raz drugi!

piątek, 8 marca 2019

MĘSTWO - John Gwynne [recenzja]

Tytuł oryginału: Valour
Cykl: Wierni i upadli (tom: 2)
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Liczba stron: 800
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 4+/6

"Corban, co z Ciebie wyrośnie?"

Uwielbiam czytać grubaśne tomiszcza fantasy, które najlepiej jeśli jeszcze składają się z kilku części tworzących jeden spójny cykl. Nieraz decyduję się sięgnąć kompletnie w ciemno po nieznanego mi autora, bo ciągnie mnie do bogato rozbudowanych światów, nowych postaci, ciekawych rodzajów magii i całej takiej epickości. John Gwynne to ostatni z takich przypadków, którego pierwszy tom cyklu "Wierni i Upadli" ciekawie się zapowiadał, więc zdecydowałem po niego sięgnąć i całkiem dobrze się przy nim bawiłem. Nadeszła więc pora sięgnąć po drugi tom, czyli Męstwo

niedziela, 3 marca 2019

Zdobycze lutowe

Zdobycze:
Stanisław Grzesiuk - Klawo, Jadziem!
John Gwynne - Męstwo
Ed McDonald - Zew kruka
Bernard Cornwell - Zwiastun Burz
Neal Stephenson, Nicole Galland - Wzlot i upadek D.O.D.O.
Luty minął szybciutko. Ogólnie te dwa pierwsze miesiące zleciały szalenie, co mnie cieszy, bo najbardziej ich nie lubię w ciągu roku, o czym wspominałem. Ale nie rozmyślałem nad tym za bardzo, bardziej sięgałem myślami w przód, że zaraz pojawi się słońce, będzie cieplej i te pe. No i czytałem na bieżąco. W sumie w tym miesiącu wpadło 5 nowych tytułów do kolekcji i wszystko to do recenzji od księgarni Tania Książka i Gandalf, za co jeszcze raz dziękuję.

czwartek, 28 lutego 2019

Zapowiedzi na marzec

Marzec to już właściwie prawie-wiosna. Fakt, w marcu jak w garncu, jak to się mówi. Ale jednak ten powiem wiosenny już czuć, więcej słonka, mniej cholernego chłodu i (zwłaszcza) śniegu. I urodziny w tym miesiącu (chociaż czy po 30-stce powinno mnie to jeszcze cieszyć? :D), i dłuższe dni, i więcej słonka (to już było, wiem, ale słonko to słonko, więcej pozytywnej energii i witaminy D, które się przydają). Tak, marzec jest zajebisty. I zawsze jest to miesiąc, w którym zaczynają się pojawiać w dużej ilości ciekawe tytuły. Nie inaczej jest w tym roku. Na pewno sięgnę po poniższe, które mnie zainteresowały:


Prószyński i S-ka
Akcja rozpoczyna się w prestiżowej szkole muzycznej w Nowym Jorku. Morderca, uciekając z miejsca zbrodni, zamyka się w jednej z klas. Kiedy rozlega się w niej krzyk, a potem strzał, policja wyważa drzwi. Klasa jest pusta. 
Lincoln Rhyme i Amelia Sachs postanawiają pomóc w śledztwie. Dla ambitnej Sachs jest to szansa na awans. Przykuty do wózka Rhyme wierzy, że jego protegowana wytropi diabolicznego mistrza iluzji, popełniającego coraz bardziej potworne morderstwa. Rhyme i Sachs muszą przedrzeć się przez dym i lustra, aby zapobiec potwornej zemście, która mogłaby się też okazać najbardziej spektakularnym zniknięciem, jakie widział świat.

środa, 27 lutego 2019

ZEW KRUKA - Ed McDonald [recenzja]

Tytuł oryginału: Ravencry
Cykl: Znak kruka, tom: 2
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Robert Waliś
Liczba stron: 392
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 4/6

"Czarnoskrzydli znowu w akcji"

Bezimienni i Królowie Głębi ciągle toczą wojnę. Królowie Głębi chcą zniewolić ludzkość i zamienić ich w podległych sobie roboli, a okrutni Bezimienni stoją im na drodze. Jednak podczas ich walk, w Valengardzie, pojawia się nowe, świetliste widmo, znane jako Jasna Pani, której czciciele pragną przejść władzę nad miastem. Ryhalt Galharrow nie może za wiele sam poradzić na szerzący się kult i zmagania potężnych istot, ale otrzymuje misję odnalezienia przedmiotu o wielkiej mocy, który został skradziony z silnie strzeżonego skarbca Wielkiej Stopy. Żeby go odzyskać i uratować miasto będzie musiał udać się go najgorszego miejsca, do którego udają się tylko desperaci, głupcy i chciwcy. Do samego serca Nieszczęścia.

środa, 20 lutego 2019

MROCZNA POŁOWA - Stephen King [recenzja]

Tytuł oryginału: The Dark Half
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Liczba stron: 524
Gatunek: Horror, thriller
Moja ocena: 4/6








Każdy z nas ma podobno dwie twarze. Tą na co dzień, która dominuje i pokazuje wszystkim - lepszą, milszą, przyjemniejszą, bardziej otwartą, oraz tą drugą, bardziej skrywaną, która być ujawnia się w samotności, ale niekoniecznie, bo u jednych może być głęboko schowana i nie używana, zaś u innych wychodzi na wierzch w różnych momentach, po kryjomu w domu, w nocy, w konkretnych sytuacjach. Są też tacy, którzy znacznie bardziej świadomie używają ich obu. Jak wiadomo nieco bardziej zorientowanym czytelnikom Stephen King dawno temu stworzył swoją drugą literacką osobowość pod nazwą Richard Bachman, którego to twórczość wyraźni różni się od tych pisano jako King. Nie będę pisał czym, bo o tym już wspominałem. W każdym razie w tym zabiegu mistrza horroru można domniemywać się inspiracji podczas pisania Mrocznej połowy, bo sytuacja jest bardzo podobna.