sobota, 2 marca 2024

GOMORRA: Podróż po imperium kamorry [opinia]

Tytuł oryginału: Gomorra: Viaggio nell'impero economico e nel sogno di dominio della camorra
Wydawnictwo: Sonia Draga
Tłumaczenie: Alina Pawłowska-Zampino
Liczba stron: 336
Gatunek: Reportaż, esej
Moja ocena: 4+/6





O mafiach włoskich słyszał każdy. Wielu ten  temat interesuje. Nie należę do wyjątków. Zawsze lubiłem filmy o porachunkach gangsterskich, napadach i imperiach. Jeszcze z ciekawością się o tym słucha lub czyta, jeśli o mafiach jest na poważnie, czyli w rzeczywistości. Wiele osób słyszało termin Gomorra. Powstało wiele dokumentów i książek na ten temat, w tym najgłośniejsza, czyli "Gomorra: Podróż po imperium kamorry" Roberto Saviano. Sam oglądałem i film w reżyserii Matteo Garrone, i serial kilku twórców - oba zatytułowane tak samo "Gomorra" i powstałe na podstawie właśnie książki Saviano, który zresztą był jednym z twórców serialu.

poniedziałek, 12 lutego 2024

POWRÓT KARMAZYNOWEJ GWARDII - Ian C. Esslemont [opinia]

Tytuł oryginału: Return of the Crimson Guard
Cykl: Imperium Malazańskie, tom 2
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Liczba stron: 882
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 5/6





Druga książka Iana C. Esslemonta o Imperium Malazańskim to już znacznie grubszy format od pierwszego tomu, znacznie bardziej przypominający te ogromne tomiszcza znane z MKP. Sam "Powrót Karmazynowej Gwardii" dzieje się chronologicznie po szóstej powieści Stevena Eriksona, czyli "Łowcach kości"

niedziela, 7 stycznia 2024

RYCERZ - Bernard Cornwell [opinia]

Tytuł oryginału: Hellequin
Cykl: Saga o Świętym Graalu (tom: 1)
Wydawnictwo: Hi:Story
Tłumaczenie: Marrta Magdalena Borkowska
Liczba stron: 485
Gatunek: Powieść historyczna
Moja ocena: 6/6





Uwielbiam książki Bernarda Cornwella od pierwszej, po którą sięgnąłem, podobnie jak w przypadku niedawno wspominanego Kena Folleta. To dla mnie dwaj niedoścignieni i najlepsi autorzy powieści historycznych, dzięki którym zawsze przeżywam niesamowite przygody, lądując w różnych okresach z dziejów ludzkości naszej planety, dowiadując się przy tym od groma ciekawostek i fantastycznie się przy tym bawiąc. Powieść historyczną odkryłem właśnie dzięki Cornwellowi, sięgając najpierw po rewelacyjne "Wojny Wikingów", a potem po trylogię arturiańską. "Saga o Świętym Graalu" (a właściwie wtedy jeszcze trylogia, bo początkowo miały być 3 tomy) w międzyczasie chodziła mi po głowie, ale sięgnąłem po nią dopiero teraz, kiedy wydawnictwo Otwarte pod oficyną Hi:Story postanowiło ją wznowić właśnie w nowej formie, nie trzy- a czterotomowej. 

sobota, 30 grudnia 2023

HERETYCY DIUNY - Frank Herbert [opinia]

Tytuł oryginału: Heretics of Dune
Cykl: Kroniki Diuny (tom: 5)
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Marek Michowski
Liczba stron: 565
Gatunek: Science fiction, space opera
Moja ocena: 4/6





"Heretycy Diuny" to już piąte spotkanie z bohaterami przebywającymi w melanżowym świecie nieżyjącego mistrza gatunku Franka Herberta. I właściwie nic tutaj się nie zmieniło pod względem konwencji w porównaniu do poprzednich tomów - nie licząc pierwszego, najbardziej epickiego i spektakularnego - gdzie pełno knowań, strategii, podchodów, manipulacji, wyścigu o władzę i największe wpływy. 

czwartek, 14 grudnia 2023

ZAGINIONY METAL - Brandon Sanderson [opinia]

Tytuł oryginału: The Lost Metal
Cykl: Ostatnie imperium (tom: 7), Wax i Wayne (tom: 4)
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 535
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 4+/
6





"Zaginiony metal" to czwarty tom osobnej serii z bohaterami Waxem i Wayn'em ze świata "Z mgły zrodzonego". Czwarty i zarazem ostatni, kończący Drugą Erę. Dość dawno nie czytałem nic od Brandona Sandersona, a jeszcze dłużej ze świata mocy metalicznych, więc początkowo byłem skołowany tymi wszystkimi allomantycznymi, feruchemicznymi i hemalurgicznymi mocami (będąc na bieżąco też byłem, bo nie sposób tego wszystkiego ogarnąć), ale na szczęście zamieszczona na końcu notatka przybliżająca i rozjaśniająca mocno się przydała.

niedziela, 26 listopada 2023

NOC NOŻY - Ian C. Esslemont [opinia]

Tytuł oryginału: Night of Knives 
Cykl: Imperium Malazańskie, tom 1
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Liczba stron: 253
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 4+/6





Uwielbiam Malazańską Księgę Poległych i bardzo chętnie sięgam po kolejne książki z nią związane. Do tej pory były one spod ręki głównego twórcy, czyli Stevena Eriksona, który stworzył ten niesamowity świat w 1982 roku. Jednakże często przyglądałem się w przeszłości także dodatkowemu dziełu o tym świecie, które zostało stworzone przez jego przyjaciela, Iana Camerona Esslemonta. Mowa o "Imperium Malazańskim", które jest niejako wstępem do MKP, bo dzieje się przed wydarzeniami w nim. 

piątek, 17 listopada 2023

PAWANA - Keith Roberts [opinia]

Tytuł oryginału: Pavane
Wydawnictwo: Maf
Tłumaczenie: Anna Reszka
Liczba stron: 228
Gatunek: Science fiction, historia alternatywna
Moja ocena: 3/6
 





Kolejna pozycja z ulubionej serii Artefakty zaliczona. Niemniej jednak jest to zdecydowanie jedna z najsłabszych pozycji, które przyszło mi przeczytać i nie rozumiem zachwytów nad nią (chyba tylko koneserów). 

piątek, 10 listopada 2023

ZBROJA ŚWIATŁA - Ken Follett [recenzja]


Tytuł oryginału: The Armour of Light
Cykl: Filary Ziemi (tom: 4)
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Liczba stron: 735
Gatunek: Powieść historyczna, powieść przygodowa
Moja ocena: 6/6

"Bunty, nowe maszyny i wojna Napoleona"

Jeśli jesteś fanem płodnego autora to jesteś szczęściarzem. Ale jeśli do tego jest to bardzo dobry autor to jesteś szczęściarzem podwójnym. I myślę, że każdy fan Kena Folletta może się za tego drugiego poczuwać, bo ten sympatyczny Brytyjczyk ma bez wątpienia rewelacyjne pióro i dar opowiadania wciągających historii prostych ludzi i miejsc w swych książkach, którymi systematycznie nas uszczęśliwia niemal co roku. Sam sięgałem po niego przede wszystkim przez wychwalany cykl "Filary ziemi", bo poszukiwałem jakiejś ciekawej powieści historycznej z tamtych czasów. Wtedy jeszcze były tylko dwa tomy cyklu o Kingsbridge, a dzisiaj mamy już pięć, bo kilkanaście dni temu pojawił się kolejny (ponoć ostatni) tom rozgrywający się w czasach napoleońskich.

sobota, 14 października 2023

SZPITAL FILOMENY - Graham Masterton [recenzja]

Tytuł oryginału: The House at Phantom Park
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Małgorzata Stefaniuk
Liczba stron: 383
Gatunek: Horror
Moja ocena: 3+/6

"Pewnych demonów lepiej nie budzić"

Graham Masterton to jeden z najpopularniejszych współczesnych pisarzy grozy, zwłaszcza w Polsce. Myślisz horror to wymieniasz najczęściej jego nazwisko i Stephena Kinga. Mocno przywiązany do naszego kraju, który co roku odwiedza nawet kilka razy, ma tu wielu przyjaciół, i skąd też pochodzi jego świętej pamięci ukochana małżonka. Od zawsze cechuje go powieść grozy, w której występują wszelkiego typu zjawy, duchy, potwory, pradawne magie i wierzenia, też okultyzm, i zawsze w takich książkach jest przerażająco, a krew i flaki leją się strumieniami. Nie inaczej mamy w Szpitalu Filomeny, czyli najnowszej książce Brytyjczyka, która pojawiła się na naszym rynku.

poniedziałek, 25 września 2023

HOLLY - Stephen King [opinia]

Tytuł oryginału: Holly
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Liczba stron: 560
Gatunek: Thriller
Moja ocena: 4+/6 





Od kilkunastu dni fani Stephena Kinga na całym świecie po raz kolejny wrzeszczą, krzyczą, piszczą, cieszą się i nie tylko, bo pojawiła się nowa książka mistrza, którą można przeczytać, i podczas której będą wydawane też te wrzaski, krzyki itp. (niekoniecznie związane z zadowoleniem, bo fabuła jest jaka jest).  Sam jako wieloletni fan bardzo się cieszę z każdej nowej książki, kiedy pojawia się już zapowiedź, mimo że mam już za sobą całą twórczość mistrza za sobą, czyli przeczytane ponad 70 książek jednego tylko autora (sic!). Niemniej ostatnie lata mistrza horroru nie należały do najlepszych i już nie umiem tak piać z zachwytu jak kiedyś. Przede wszystkim może dlatego, że po tylu książkach już się nie da, ani tak zachwycać, ani z jego (autora) strony zachwycić, bo ciężko zaskoczyć czymś nowym. Dodatkowo osobiście nie przepadam za serią z główną bohaterką Holly Gibney, która pojawiła się w trylogii o Billu Hodgesie, a potem jeszcze w paru książkach i opowiadaniu.