środa, 12 grudnia 2018

BIAŁY PIASEK 2 - Brandon Sanderson, Rik Hoskin, Julius Gopez, Julius Otha [recenzja]

Tytuł oryginału: White Sand 
Cykl: Biały piasek, tom: 2
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 160
Gatunek: Fantasy, high fantasy, komiks
Moja ocena: 4+/6

"Desperackie szukanie pomocy"

Biały piasek 2 to drugi tom komiksowej serii bardzo płodnego Brandona Sandersona, którego książki łykam masowo i z wielką chęcią jak miętusy. Ogólnie nie przepadam za komiksami, bo to drogie, zajmuje dużo miejsca i przede wszystkim zbyt szybko się czyta i ciężko poznać lepiej świat, bohaterów i historię. Ale jeśli się powiedziało A, to trzeba też i powiedzieć B. Uwielbienie względem autora zobowiązuje, ale też właściwie poprzedni tom był dość dobry i mi się podobał, więc nie trzeba mnie było specjalnie zachęcać, bo sam sięgnąłem. Tym razem jednak dość krótko na temat kontynuacji, bo nie ma tutaj za wiele do powiedzenia.

wtorek, 11 grudnia 2018

OSTATNIE DNI JACKA SPARKSA - Jason Arnopp [recenzja]

Tytuł oryginału: Last Days of Jack Sparks
Wydawnictwo: Vesper
Tłumaczenie: Lesław Haliński
Liczba stron: 360
Gatunek: Horror
Moja ocena: 5/6

"Ateista kontra zjawiska nadprzyrodzone"

Jako czytelnikowi uwielbiającemu horrory, coraz ciężej jest mnie już czymś nowym zaskoczyć i wywołać emocje wymykające się ponad poziom przeciętność. Tyczy się to zarówno filmów, jak i książek. Niemal cztery lata czekałem, aż pojawił się świetny film "Obecność", który na nowo przywrócił wiarę w oryginalność i nietuzinkowość. (Kontynuacja, która pojawiła się trzy lata później też była dobra, ale już nie aż tak.) Niedawno był też świetny "Uciekaj!", który doczekał się nawet oskara, co mnie ucieszyło, bo to naprawdę kapitalne widowisko wywołujące mocne emocje. W literaturze w końcu miałem okazję zapoznać się z "Domem z liści" Danielewskiego, który jest nie tylko nietuzinkowym i arcyciekawym horrorem, ale do tego ambitnym i wybitnym dziełem udowadniającym, że bez wszelkich oporów można tak prestiżowo zaklasyfikować powieść grozy. Nie mniej jednak bardzo mało jest już takich książek czy filmów, które wybijają się przed szereg przeciętności. Cieszy mnie fakt, że dzięki wydawnictwu Vesper ponownie miałem okazję zmierzyć się z czymś oryginalnym i bardzo ciekawym, chociaż właściwie Ostatnich dni Jacka Sparksa nie planowałem przeczytać. 

piątek, 7 grudnia 2018

STRACH STARY I NOWY - Thomas Arnold [recenzja]

Wydawnictwo: Vectra
Cykl: Legendy Archeonu, tom: 1
Liczba stron: 707
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 4+/6

"Potężne królestwo w obliczu zagłady"

Kiedy lubiany autor, który zasłynął z bardzo dobrych książek w danym gatunku, zabiera się za pisanie czegoś całkowicie odmiennego gatunkowo, to zawsze zachodzi obawa i rodzą się pytania, czy podała wyzwaniu, czy jednak polegnie z kretesem. Wielu już było takich, nawet wielkich pisarzy, którzy próbowali podobnej odmiany, ale efekty niestety były mizerne. Thomas Arnold, okrzyknięty polskim Cobenem za świetne thrillery, które napisał, postanowił także spróbować swych sił, decydując się na całkowicie odmienną ścieżkę pisarską i podejmując napisania literatury z nurtu fantasy. Byłem pełen nadziei, że podoła, ale lekka obawa też się pojawiła, bo nigdy nie wiadomo na pewno. Cóż mogę powiedzieć na wstępie? Nie jest to na pewno najlepszy debiut fantasy, jaki czytałem, ale ogólnie dał radę i wyszło naprawdę dobrze!

poniedziałek, 3 grudnia 2018

Moja cała kolekcja

Już od kilku miesięcy zapowiadałem, że przymierzam się do zakupu nowego regału, bo zaczęło mi poważnie brakować miejsca na nowe  książki. A ja bardzo nie lubię układać ich gdzie popadnie, bo znacznie psuje to kompozycję i efekt, ale też przede wszystkim powoduje ryzyko, że taka półka w końcu nie wytrzyma i będzie jedno wielkie jeb, czego bardzo bym nie chciał doświadczyć. W końcu udało się zamówić u stolarza regał pod wymiar, przytachać do domu i poukładać. I wiecie co? Pustym nacieszyłem się tylko do momentu postawienia, bo jak już się poukładało na nim wszystkie te zalegające wszędzie i po zlikwidowaniu jednej półko-szafki, to okazało się, że nie zostało już po tym wiele miejsca i znowu trzeba będzie myśleć o czymś kolejnym. :D Ale do rzeczy. Poniżej zobrazuję wam moją własną mini bilioteczkę składającą się dokładnie z 838 pozycji stojących i 55 e-booków , którą rozbudowuję od 10 lat. :)


Tutaj widać największą jej część, bo jakieś 90%. Oczywiście nie widać tego też w całości, bo fizycznie nie da się tego zrobić. Musiałbym chyba wyjść przez okno i będąc w powietrzu jakoś pod kątem te zdjęcie zrobić. :D Może aparat z większym obiektywem byłby bardziej pomocny, ale nieważne. Ważne, żeby widać było ogólnie ja to mniej więcej u mnie wygląda. Pod spodem widać każdy regał osobno, żebyście mogli zerknąć dokładnie na wszystko, co też tam się znajduje. Nie są to najlepszej jakości zdjęcia, ale wydaje mi się, że wystarczą. To zaczynamy. ;)

niedziela, 2 grudnia 2018

Zdobycze listopadowe

Zdobycze listopadowe:
Stephen King - Bitwa o Tull, Przydrożny zajazd, Człowiek w czerni (komiksy)
Stephen King - Uniesieni + poduszka
Stephen King, Richard Chizmar - Pudełko z guzikami Gwendy
Thomas Arnold - Legendy Archeonu
Michael J. Sullivan - Śmierć Dulgath
John Gwynne - Zawiść
Brandon Sanderson - Biały piasek (komiks)

Przedostatni miesiąc za nami. Dawno już nie było tak ciepłego listopada. Co prawda końcówka zmroziła mi już dupę, ale żeby tak długo utrzymywało się powyżej 10 na plusie to sobie nie przypominam. Tym lepiej, bo zaczyna się okres, który uwielbiam pod względem czytelniczym, ale nie cierpię pod wieloma innymi (zwłaszcza jak muszę wychodzić do pracy). Niestety trzeba przeboleć te kilka miesięcy i tyle, bo marudzenie nic nie pomoże. Za to pomóc chociaż przez chwilę zapomnieć o pogodzie za oknem mogą nasze ukochane książki. Sporo dobrego przywędrowało do mnie w tym miesiącu. Sporo związanego z Kingiem. Zaczęło się w zasadzie od super okazji i zdobycia kilku komiksów Mrocznej Wieży, do zakupu których przymierzałem się już dawno i oczywiście w ostatniej chwili udało się dzięki uprzejmości Michała z bloga Oczytany nabyć trzy sztuki. Dzięki serdeczne jeszcze raz! Nie wiem, jak zdobędę pozostałe 7, bo zaczyna z tym być bardzo trudno, ale jakoś sobie poradzimy. Kupiłem wreszcie brakujące "Pudełko" w specjalnej edycji z etui, na które się czaiłem. I na koniec tegoroczna świeżynka z bardzo przyjemną i super niespodzianką strony Albatrosa, który do egzemplarza recenzenckiego dołączył też poduszkę! Dalej to egzemplarze otrzymane ze strony księgarni Tania Książka i wydawnictwa Mag oraz długo wyczekiwany debiut ulubionego polskiego autora Thomasa Arnolda, któremu patronuję. Tak więc jak widać nabytki wyszły byczo! A i jeszcze udało się znaleźć dodatkowe miejsce na nabytki, o czym trochę wspomniałem na profilu fejsbukowym, a pochwalę się w ciągu najbliższych dni. :)

środa, 28 listopada 2018

ŚMIERĆ DULGATH - Michael J. Sullivan [recenzja]

Tytuł oryginału: The Death of Dulgath
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Kroniki Riyrii, tom: 3 (Uniwersum Riyrii, tom: 3)
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec
Liczba stron: 361
Gatunek: Fantasy
Moja ocena: 3+/6

"Podstępny spisek"

Kiedy ginie hrabia Dulgath jego córka, lady Nysa Dulgath, zostaje ostatnią przedstawicielką tego najstarszego rodu w Avrynie. Jest także jedyną spadkobierczynią ogromnego majątku, co powoduje, że staje się celem zamachów. Próbowano ją już trzykrotne zabić, ale do tej pory bezskutecznie. Wynajęto zatem zawodowca. Jednak pewne osoby zdecydowały się wynająć także Hadriana i Royce'a, czyli dwóch innych płatnych zabójców, którzy mogą przewidzieć, w jaki sposób może dojść do morderstwa  i pomóc w jego udaremnieniu. Obaj udają się do miasta, żeby ocalić kobietę. Jednak żaden z nich nawet się nie spodziewa w jak mocno uknuty spisek zostają wplątani, jak tajemniczą osobę przyjdzie im ochraniać i jak wiele lady Dulgath wie na temat jednego z nich.

piątek, 23 listopada 2018

ZAWIŚĆ - John Gwynne [recenzja]

Tytuł oryginału: Malice
Cykl: Wierni i upadli (tom: 1)
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Liczba stron: 774
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 4+/6

"Olbrzymi znów się budzą i atakują"

Mam już za sobą wiele powieści fantasy różnego rodzaju i od sporej grupy różnorodnych autorów i nie da się ukryć, że jest to uwielbiany przeze mnie gatunek. Ciężko jest mnie już tutaj czymś zaskoczyć, a mimo to nie obawiam się znużenia sięgając po kolejne takie książki napisane w podobnym do siebie stylu. Niejednokrotnie świadomie sięgam po fantasy, które przez wielu opisywane jest jako standardowe, sztampowe czy nic nie wnoszące, bo nie zawsze musi się dla mnie pojawiać coś nowego, żeby czytało mi się naprawdę dobrze i przyjemnie. A o to mi zawsze najbardziej chodzi. Dokładnie z takim przypadkiem miałem do czynienia właśnie teraz, kiedy wziąłem do ręki debiutancką powieść nieznanego mi zupełnie Johna Gwynne'a i bawiłem się bardzo dobrze. 

wtorek, 13 listopada 2018

UNIESIENIE - Stephen King [recenzja przedpremierowa]

Tytuł oryginału: Elevation
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Danuta Górska
Liczba stron: 171
Gatunek: Horror
Data premiery: 14 listopad 2018
Moja ocena: 4+/6

"Niesamowita lekkość bytu"

Stephen King ciągle w formie. Odkąd zacząłem sięgać po jego książki nie było roku, w którym nie pojawiłaby się chociaż jedna powieść czy opowiadanie jego autorstwa. Ta systematyka pisania i wydawania tak wielu nowych dzieł to bez wątpienia rzecz rzadko spotykana wśród autorów i jednocześnie fenomenalna dla wszystkich fanów, którzy zawsze z niecierpliwością czekają na kolejną nowość ulubionego pisarza. Będąc fanem Kinga można czuć się przy tym jak rozpieszczone dziecko, mimo że w ostatnich latach jego proza nie sięga za często wysokiego poziomu tak jak kiedyś i można by mu kilka rzeczy wytknąć. Niemniej jednak pojawiają się momenty czy też przebłyski, gdzie dostajemy ponownie starego mistrza w bardzo dobrym wykonaniu i tak też jest w najnowszej książce Uniesienie, która ma premierę w dniu jutrzejszym w naszym kraju.

poniedziałek, 12 listopada 2018

LETNIA NOC - Dan Simmons [recenzja przedpremierowa]

Tytuł oryginału: Summer of Night
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik 
Liczba stron: 723
Gatunek: Horror
Data premiery: 29 listopad 2018
Moja ocena: 4+/6

"Przeklęta szkoła"

Dan Simmons to jeden z tych współczesnych autorów, których nie można bezwzględnie zaszufladkować do jednego tylko gatunku. Bardzo dobrze, ciekawie i przede wszystkim chętnie i z dużą swobodą pisze zarówno fantasy i science fiction, którymi najbardziej zasłynął, jak i horrory, kryminały, czy nawet powieści historyczne. Z niecierpliwością czekam na jego nowe książki, bo to mój ulubiony pisarz, po którego sięgam w ciemno. Ucieszyła mnie bardzo wieść, że wydawnictwo Zysk i S-ka będzie wznawiać mniej znaną Letnią noc, której jeszcze nie czytałem, a jest już ciężko dostępna na naszym rynku. Za kilkanaście dni pojawi się w sprzedaży, a ja już teraz miałem przyjemność się z nią zapoznać i chętnie napiszę o tym parę słów.

sobota, 3 listopada 2018

EPOKA DIAMENTU - Neal Stephenson [recenzja]

Tytuł oryginału: Diamond Age
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Liczba stron: 474
Gatunek: Science fiction, postcyberpunk, nanopunk, steampunk, fantasy
Moja ocena: 4/6

"Nanoświat"

Neal Stephenson jest jednym z najbardziej znanych i utalentowanych współczesnych pisarzy fantastyki naukowej. W każdej swojej książce kładzie silny nacisk na naukę, technologie i rozwój, dlatego dziedziny takie jak fizyka, matematyka, kryptografia, geografia, informatyka czy inżyniera są podstawą jego powieści. Ma na swoim koncie już kilkanaście książek. Najbardziej znany jest "Cryptonomiconu""Peanatemy" i wydanego niedawno "7ew", chociaż zdarzyło mu się też napisać thriller (Zodiac) czy bardzo pokaźną trylogię powieści historycznej (Żywe srebro, Zamęt, Ustrój świata). Kilka dni temu wydawnictwo Mag postanowiło wznowić już ciężej dostępną na naszym rynku Epokę diamentu, która została uhonorowana prestiżowymi nagrodami Hugo i Locusa. Sam chciałem ją przeczytać od dłuższego czasu i w końcu się udało.