poniedziałek, 20 listopada 2017

TAG książkowy, czyli Kasia molestuje mnie pytaniami

Dzisiaj nieco odmiennie. Zostałem zaproszony przez Kasię z Kącika z książką o zdradzenie kilku kwestii dotyczących mojej osoby. Dawno nie odpowiadałem na żadne pytania skierowane do mnie o moją osobę, więc dzisiaj odpowiadam na kilka z nich. :)

1. Jaka jest najstraszniejsza książka, jaką przeczytałaś/eś?


 Najstraszniejsze są dla mnie zawsze książki o dramatach ludzkich oparte na faktach. Kiedyś dużo czytałem o II wojnie światowej i miałem głowę atakowaną niebywale strasznymi obrazami, którymi literatura grozy (czy to horror, czy jakiś kryminał lub thriller) nigdy mnie tak nie zaszokowała i nie dobiła. Najbardziej jednak utkwiła mi w głowie inna książka literatury faktu. To "Dzisiaj narysujemy śmierć". Reportaż Wojciecha Tochmana o ludobójstwie w Rwandzie. Tej masakry, która się tam wydarzyła, nie da się po prostu opisać.

źródło: tochman.eu

środa, 15 listopada 2017

Śląskie Targi Książki w Katowicach [relacja]



W dniach 10-12 listopada odbyły się kolejne Śląskie Targi Książki w Katowicach, które jak zwykle miały miejsce w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Odkąd goszczę na tej imprezie sobota była zawsze tym dniem, kiedy najwięcej się ciekawego działo, więc zawsze wybierałem się na targi właśnie w tym dniu. Tak też było i w tym roku, więc w sobotę w Dzień Niepodległości moja noga stanęła w Katowicach, żeby po raz kolejny, czwarty już raz wziąć udział w tej imprezie.

Szkic planów Maga na 2018

Na forum wydawnictwa Mag Andrzej Miszkurka podał najaktualniejszy szkic planów na 2018 rok:


Uczta Wyobraźni:
Ian R. MacLeod - Czerwony śnieg
Chriss Beckett - Matka Edenu
Jeff VanderMeer - Zrodzony
Lucious Shepard - Beautiful Blood
Catherynne M. Valente - Domostwo błogosławionych
Sofia Samatar - Skrzydlate opowieści

środa, 8 listopada 2017

SILMARILLION - John R. R. Tolkien [recenzja]

Tytuł oryginału: Silmarillion
Cykl: Śródziemie
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Tłumaczenie: Maria Skibniewska
Liczba stron: 481
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 5+/6

„Wspaniałe Śródziemie”

"Władca pierścieni" i "Hobbit" są najpopularniejszymi i najbardziej kojarzonymi dziełami Johna R. R. Tolkiena, które znają zarówno czytelnicy, jak i widzowie, ponieważ obie książki doczekały się swoich ekranizacji w reżyserii Petera Jacksona. Jednakże każdy fan autora zapytany o najważniejsze dzieło profesora Tolkiena odpowie od razu, że był nim Silmarillion. To opus magnum twórcy Śródziemia, nad którym pracował większość życia, ale nigdy nie zdołał go w pełni ukończyć. Jednakże książka ujrzała światło dzienne, bo została wydana po śmierci autora przez jego syna Christophera, który postanowił jak najlepiej skompletować fragmenty tego dzieła i utworzyć najbardziej spójną całość, żeby oddać ją w ręce czytelników.

piątek, 3 listopada 2017

Zdobycze październikowe

Zdobycze:
Artur Górski - Słowikowa i Masa: Twarzą w twarz (e-book)
Stephen King, Owen King - Śpiące królewny (e-book i papier)
Grzegorz Gajek - Powrót królów (z autografem)
Jonathan Maberry - Pacjent zero
Philip K. Dick - Labirynt śmierci
John R. R. Tolkien - Silmarillion i Opowieść o Kullervo
Thomas Raab - Cisza (prezent od Marty)

Joł, joł. Październik za nami. Lato już definitywnie pożegnane, więc nadszedł czas na zimniejsze dni i dużo mniej słońca. Oby tylko piały puszek i minusowe temperatury przyszły jak najpóźniej, chociaż nie wiem jak u was, ale w Bytomiu przez 2 dni spadło już poniżej zera, więc zima zaczęła grozić palcem. W każdym razie miniony miesiąc to kolejny udany czas z książką i zakupowo, i czytelniczo. Sporo fajnych nabytków mi wpadło. Najbardziej jestem wdzięczny Marcie za miły prezent w postaci książki Raaba, którą jakiś czas temu wspominałem, że chcę przeczytać. Dzięki raz jeszcze, Marta. :) Dziękuję również Grzegorzowi Gajkowi i wydawnictwu Erica za książkę i autograf, bo takie pozycje przeważnie zawsze najmilej się wspomina, zwłaszcza jeśli książka sama w sobie bardzo dobra. Nie mniej jednak wiele dobrego wpadło, bo i King (a właściwie dwóch), i Dick czy Tolkien. Biblioteczka wzbogacona elegancko. :)

czwartek, 2 listopada 2017

LABIRYNT ŚMIERCI - Philip K. Dick [recenzja]

Tytuł oryginału: A Maze of Death
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 264
Gatunek: Science fiction
Moja ocena: 5/6

"Symulacja społeczeństwa"

Philip K. Dick jest jednym z najpopularniejszych nieżyjących już pisarzy fantastyki naukowej, który bardzo szybko zdobył sobie moje uznanie i status jednego z ulubionych pisarzy. Po książki tego autora sięgam zawsze z ogromną przyjemnością, bo każdorazowo w zamian za to otrzymuję sporą garść fascynujących doznań i emocji wynikających z niesamowitych rozwiązań fabularnych. Autora uznawanego za wizjonera i szalonego geniusza charakteryzuje umiejscawianie swoich postaci w światach postrzeganych na sposób iluzorycznej rzeczywistości, żeby wywołać wśród nich (i samego czytelnika także) dezorientację i pokazać jak będą funkcjonować w miejscu, o którym nie wiedzą do końca, czy to co ich otacza jest prawdziwe, czy jest tylko fikcją. Znany jest również z tego, że w swych książkach lubi podkreślać pierwiastek religijny i zadawać pytania na temat natury Boga i jego egzystencji oraz ingerencji w życie człowieka. Fabularnie przedstawił po raz kolejny obie te kwestie w Labiryncie śmierci, który ostatnio pojawił się na naszym rynku wznowiony przez wydawnictwo Rebis. 

wtorek, 31 października 2017

PACJENT ZERO - Jonathan Maberry [recenzja]

Tytuł oryginału: Patient Zero
Cykl: Joe Ledger (tom: 1)
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 559
Gatunek: Horror, technothriller, science fiction
Moja ocena: 4/6

„Zombie nowej generacji”

Mistrz walki, brutalny i zaprawiony w boju wojownik, były wojskowy, a obecnie policjant w Baltimore, Joe Ledger, zostaje zwerbowany do Wojskowego Departamentu Nauki. WDN to ściśle tajna agencja rządowa, którą kieruje bardzo wpływowy i tajemniczy dżentelmen znany jako Church. Szef WDN dostrzega wielki potencjał umiejętności Ledgera i mianuje go dowódcą nowo powstałego oddziału złożonego z ludzi mających ogromne doświadczenie w boju i działaniu w sytuacjach krytycznych i najwyższego zagrożenia ludzkiego życia. Kiedy pojawia się informacja o ataku terrorystycznym, który ma na celu rozsianie dziwnej zarazy przemieniającej ludzi w zombi, otrzymują misję specjalną polegającą na powstrzymaniu rozprzestrzeniania się tej epidemii i rozbiciu grupy terrorystycznej odpowiedzialnej za jej powstanie. Wojskowy Departament Nauki ma mnóstwo odpowiednich środków i świetnie wyszkoloną grupę ludzi, ale niewiele czasu do działania. Dodatkowo zadanie utrudnia wieść, że ktoś z nich został kupiony przez terrorystów i im pomaga. Ledgera i jego oddział czeka ciężkie zadanie odkrycia i wyeliminowania wroga, walka z czasem i konfrontacja z epidemią, z którą nikt nigdy  do tej pory się nie spotkał. 

poniedziałek, 30 października 2017

Zapowiedzi listopadowe

Zwykle zapowiedzi na cały przyszły miesiąc przeglądam dzień, dwa wcześniej niż teraz, ale dopiero dzisiaj rano się zorientowałem, że tu już jutro koniec miesiąca, a ja jeszcze ani zapowiedzi, ani podsumowania nie mam... Podsumowanie ogarnę pod koniec tygodnia, ale zapowiedzi przedstawiam już dzisiaj, bo znalazłem kilka naprawdę mocnych i ciekawie zapowiadających się pozycji. :)

poniedziałek, 23 października 2017

POWRÓT KRÓLÓW - Grzegorz Gajek [recenzja]

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 447
Gatunek: Powieść historyczna
Moja ocena: 5/6

"Wojna, ciągle ta wojna!"

Polska powieść historyczna osadzona w czasach starożytnej Grecji? Byłem bardzo zaintrygowany, kiedy doszukałem się takiej zapowiedzi na stronie wydawnictwa Erica i zauważyłem, że jej autorem jest polski pisarz! Od razu wiedziałem, że na pewno przyjdzie mi się z nią zapoznać, bo ja takich książek nie omijam. Zwłaszcza, że to mój ulubiony gatunek i okres. Niestety rodzimych powieści historycznych u nas jak na lekarstwo, a jak już są to albo z innego okresu, który mnie nie interesuje, albo na poziomie, który zdecydowanie daleki jest do poziomu takiego Bernarda Cornwella czy Davida Gemmella. Podchodziłem zatem do tej książki z dużym oczekiwaniem i mówiąc krótko: byłbym bardzo niezadowolony i obrażony, gdyby Grzegorz Gajek napisał słabo tę książkę i zepsuł ciekawy i uwielbiany przeze mnie temat. Ale pisząc tę recenzję już jestem po lekturze i z ulgą na sercu stwierdzam, że na szczęście nie zepsuł. A wręcz przeciwnie, zrobił to tak dobrze, że po cichu liczę, iż nie spocznie na tej jednej tylko książce (autor tworzy różne gatunkowo pozycje) i jeszcze jakaś jego powieść w tym stylu zostanie przez niego napisana. 

środa, 18 października 2017

ŚPIĄCE KRÓLEWNY - Stephen King, Owen King [recenzja przedpremierowa]


Tytuł oryginału: Sleeping Beauties
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 24.10.2017
Liczba stron: 785
Gatunek: Horror
Moja ocena: 4+/6

"Epidemia śpiączki"

Kiedy pojawia się zapowiedź kolejnej książki Stephena Kinga to za każdym razem zastanawiam się jak wiele osób na tym świecie oprócz mnie czeka na jej pojawienie się i z jak silną dawką emocjonalną się to u nich wiąże. Pewnie nigdy nie uzyskam odpowiedzi na to pytanie, bo fanów autora są niezliczone rzesze chyba w każdym zakątku naszej kuli ziemskiej. Ale zawsze podoba mi się cała ta otoczka wokół nowej pozycji, zanim nowa książka się pojawi. Gdybanie ile będzie stron, jaki klimat, czy horror, czy znowu kryminał, którymi King raczy nas ostatnio coraz częściej, czy może zupełnie inny gatunek, odliczanie dni do pojawienia się w księgarniach, chorobliwe wręcz łaknięcie każdej najświeższej nowinki docierającej zza oceanu i dzielenie się nią z innymi fanami, później jeszcze wszelkie promocje i akcje marketingowe wiążące się z jej pojawieniem na naszym rynku. Nigdy jednak nie miałem okazji zapoznać się z książką mojego mistrza przed oficjalną polską premierą i było mi niesamowicie miło i byłem pełen euforii, kiedy dostałem taką propozycję od wydawnictwa Prószyński i S-ka i otrzymałem książkę na dwa tygodnie przed premierą. Dzisiaj z przyjemnością dzielę się z wami swoją opinią, na kilka dni przed pojawieniem się w księgarniach książki Śpiące królewny, czyli najnowszej pozycji Stephena Kinga, który tym razem napisał ją wspólnie ze swoim synem Owenem.