środa, 22 marca 2017

CO KRYJĄ JEJ OCZY - Sarah Pinborough [recenzja]


Tytuł oryginału: Behind Her Eyes
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 320
Gatunek: Thriller 
Moja ocena: 5/6

"Osobliwy trójkącik"

Co kryją jej oczy to dziełko autorki, której kompletnie nie znałem. Na ogół nie sięgam tak krótko po premierze po thrillery autorów, których książek jeszcze do tej pory nie czytałem, ale tym razem zrobiłem wyjątek. Wszystko to za sprawą bardzo pochlebnych rekomendacji takich literackich sław jak Stephen King, Joe Hill, Harlan Coben czy Neil Gaiman. Na dodatek już pierwsze recenzje znajomych blogerów i recenzentów dawały jasno znać, że będziemy mieli tu do czynienia z nietuzinkowym thrillerem pokroju "Zaginionej dziewczyny". Cóż, książka Gillian Flynn podobała mi się bardzo i była szalenie wciągająca, więc takie przyrównanie natychmiast zapaliło światełko w mojej głowie i sięgnąłem szybko po pozycję Sarah Pinborough, której książka  faktycznie okazała się równie mocno, a może nawet i bardziej wciągająca i emocjonująca.

Plany MAGa + nowe UW

Tradycyjnie Andrzej Miszkurka przedstawił plany wydawnicze na okres lipiec-listopad:


LIPIEC:
Peter F. Hamilton - Pustka: Sny
Neil Gaiman - Księga cmentarna
Kim Harrison - Za kilka demonów więcej
Dan Simmons - Olimp

SIERPIEŃ:
Peter F. Hamilton - Pustka: Czas
Robin Hobb - Fool’s Quest
Tui T. Sutherland - Najjaśniejsza noc

WRZESIEŃ:
Peter F. Hamilton - Pustka: Ewolucja
Dan Simmons - Endymion
Cassandra Clare - Lord of Shadows
Leigh Bardugo - Wonder Woman
Neil Gaiman - Chłopaki Anansiego

PAŹDZIERNIK:
Mark Lawrence - Red Sister
Lars Wilderäng - Stjärnfall
Richard Matheson - Jestem legendą/Hell House/Shrinking man
Jim Butcher - Changes

LISTOPAD:
Brandon Sanderson - Dawca przysięgi
Dan Simmons - Triumf Endymiona
Leigh Bardugo - The Language of Thorns

 
Dodatkowo wspomniano, że w Uczcie Wyobraźni mają pojawić się nowe tytuły:

Jeff Vander - Meer Borne
Ian MacLeod - Red Snow
Nicola Barker - Darkmans

Powiem wam, że już dawno nie trafiło się tak, żeby było tak niewiele dla mnie. Osobiście widzę tu dla siebie Mathesona, Sandersona i "Olimp". Poza tym pewnie chętnie sprawdzę Wilderäng i te trzy UW. Nic więcej. A co wy dla siebie widzicie? :)

sobota, 18 marca 2017

STRAŻAK - Joe Hill [recenzja]

Tytuł oryginału: The Fireman
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 800
Gatunek: Postapokalipsa, horror
Moja ocena: 4+/6

"Draco incendia trichophyton"

Joe Hill, a właściwie Joseph Hillstrom King, czyli syn jednego z najpopularniejszych, najbardziej rozpoznawalnych i najpłodniejszych współczesnych pisarzy, Stephena Kinga, debiutował w 2005 roku zbiorem opowiadań grozy "Upiory XX wieku". W swoim dorobku ma trzy powieści (Pudełko w kształcie serca, Rogi i NOS4A2) i popularną serię komiksową Locke & Key. Wspólnie z ojcem napisał też opowiadanie "Throttle", zamieszczone w antologii poświęconej pamięci Richarda Mathesona, oraz nowelę "W wysokiej trawie", która dostępna jest tylko w wersji elektronicznej. Kilka dni temu na naszym rynku miała premierę jego najnowsza książka, po którą sięgnąłem z przyjemnością i nieukrywanymi sporymi nadziejami na dobrą lekturę. W końcu to syn Stephena Kinga, no nie?!

piątek, 10 marca 2017

MASA O ŻYCIU ŚWIADKA KORONNEGO: JAROSŁAW SOKOŁOWSKI "MASA" W ROZMOWIE Z ARTUREM GÓRSKIM - ARTUR GÓRSKI [recenzja przedpremierowa]


Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Data premiery: 14.03.2017
Liczba stron: 170
Gatunek: Wywiad
Moja ocena: 4/6

"Życie na krawędzi"

Już w najbliższym tygodniu pojawi się kolejna książka z byłym pruszkowskim gangsterem Jarosławem Sokołowskim "Masą", który we współpracy z dziennikarzem i pisarzem Arturem Górskim utworzyli serię kryminalną Masa o..., przedstawiając działalność polskich mafii w Polsce, głównie dotycząca otoczenia Pruszkowa. Jak w każdej tej pozycji historie przedstawiane są w formie wywiadów Górskiego z Sokołowskim. Do tej pory ukazały się pozycje mówiące o porachunkach, pieniądzach, kobietach, bossach, kilerach i żołnierzach polskiej mafii. Następna pozycja przedstawia jak wygląda życie świadka koronnego Masy.

czwartek, 9 marca 2017

Maj MAGa po zmianach

Na forum Andrzej Miszkurka podał zmodyfikowany plan wydawniczy na Maj:

10.05
Robin Hobb - Skrytobójca błazna
Lian Hearn - Pan Ciemnego las

24.05
Neil Gaiman 0 Koralina
Tui T. Sutherland -  Mroczny sekret

26.05
Robert Silverberg - Skrzydła nocy (Artefakty)

środa, 8 marca 2017

Dzień Kobiet :)

Z okazji święta Dnia Kobiet, które wypada dzisiejszego dnia, korzystam z nadarzającej się okazji na własnym blogu i życzę wam moje drogie zaczytane koleżanki samych sukcesów prywatnych i zawodowych,  mnóstwa chwil radości i zadowolenia,  częstego uśmiechu na twarzy, spełnienia najważniejszych  marzeń, abyście w tym dzisiejszym dniu dostały jak najwięcej róż, książkowych prezentów i słodkich upominków, i przede wszystkim żebyście się czuły codziennie maksymalnie docenione przez wszystkich najważniejszych dla was mężczyzn.  :)

niedziela, 5 marca 2017

CHÓR ZAPOMNIANYCH GŁOSÓW - Remigiusz Mróz [recenzja]

Wydawnictwo: Genius Creations
Liczba stron: 405
Gatunek: Science fiction, space opera, powieść sensacyjna, horror
Moja ocena: 4/6










Remigiusz Mróz jest w ostatnich latach szalenie popularnym autorem w naszym kraju, na co niewątpliwie wpływ ma to, że jest pisarzem dość szybko i dużo piszącym, otwartym na kontakt ze swoimi czytelnikami (wystarczy tylko odwiedzić jego profil na facebooku, żeby się przekonać, ilu osobom dziennie udziela wszelakich odpowiedzi) oraz wszechstronnym. Młody, bo dopiero 30-letni autor ma już na swoim koncie 16 książek i są to kryminały, thrillery prawnicze, powieści historyczne i sensacyjne, a nawet science fiction. Właśnie ten ostatni gatunek w jego wykonaniu przyszło mi teraz sprawdzić.

czwartek, 2 marca 2017

Zdobycze lutowe



Nabytki:
Mary Shelley - Frankenstein
Peter Wohlleben - Sekretne życie drzew (wersja ilustrowana)







Dwadzieścia osiem dni lutego zleciał, jak biczem strzelił. Nabytków znowu skromnie, bo tylko dwie, które zdążyłem już nawet zrecenzować tutaj i tutaj. Był to natomiast dwie bardzo dobre książki, które dobrze wypełniły mi czas. Poza tym udało mi się jeszcze wygrać najnowszą książkę Grzędowicza, ale tym się w przyszłym miesiącu pochwalę bardziej. Ogólnie bardzo dobrze wyszedł mi czytelniczo ten miesiąc, bo udało się przeczytać 6 pozycji:

5. "Dzień dobry, północy" - Lily Brooks-Dalton
6. "Człowiek, który spadł na ziemię" - Walter Tevis
7. "Syn" - Philipp Meyer 
8. "Frankenstein" - Mary Shelley

Chyba najlepiej czytało mi się Syna, bo uwielbiam historie w takim westernowym klimacie i wprost prosi się o wrzucenie na ekran, co na szczęście już nastąpiło i lada dzień będzie można zobaczyć ekranizację. Ale każda książka dała od siebie coś dobrego i widnieje sobie dumnie w mojej kolekcji, którą w ostatnich dniach przerzucam w kartonach z mieszkania A do mieszkania B i dopiero w takim momencie odczuwa się jak sporo się tego nazbierało, bo trzeba się nadźwigać. Chyba będzie trzeba zainwestować więcej w ebooki. :)

Jakie plany na marzec? Widzieliście te zapowiedzi, nie? I teraz w złożonym z zaledwie 31 dni marcu spróbujcie to wszystko przeczytać. :P Trzeba będzie wybierać. Na pewno skończę zaczętego już w lutym Mroza i przeczytam Mitologię Nordycką Gaimana oraz Strażaka Hilla, którego niechybnie porównam z uwielbianym przeze mnie Bastionem Stephena Kinga, którego też zamierzam od jakiegoś czasu sobie odświeżyć. Coś też na pewno wpadnie mi od Sandersona, który ma aż 3 premiery od Maga w tym miesiącu. I chyba to będzie tyle. Mówi się, że w marcu jak w garncu, ale mam wielką nadzieję, że jak już ma być mniej przyjemna pogoda za oknem to za sprawą deszczu, a nie śniegu i mrozów, czego też sobie i wam życzę. ;)

wtorek, 28 lutego 2017

SEKRETNE ŻYCIE DRZEW - Peter Wohlleben [recenzja]


Tytuł oryginału: Das geheime Leben der Bäume: Was sie fühlen, wie sie kommunizieren - die Entdeckung einer verborgenen Welt
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 465
Gatunek: Biologia, botanika, esej
Moja ocena: 5/6

"Zdumiewające drzewa"

Od dziecka bardzo lubię lasy, spacerowanie po nich, oddychanie, podziwianie form drzew czy po prostu samo przebywanie przez kilka chwil. Niekoniecznie wiąże się to ze zbieranie grzybów, w których poszukiwaniu nie jestem dobry, a poza tym moi bliscy nie odważyliby się pewnie po mnie spożywać niczego z lasu przed wcześniejszym zbadaniem przez specjalistów - bez tego moje grono znajomych mogłoby się gwałtownie skurczyć. Aczkolwiek nawet i mi czasem zdarza się znaleźć coś z kapeluszem i przytachać do domu, co nadaje się na przykład na dobrą jajecznicę. Las ma w sobie coś, co mnie uspokaja i relaksuje, a jednocześnie jest dla mnie bardzo tajemniczy i pociągający. Stoisz sobie za dnia i niby widzisz wszędzie dookoła na przestrzał, a jednak jak coś zaszeleści czy strzeli, to nie wiesz skąd to dobiega, ani co lub kto to spowodowało. Do tej pory jednak nie miałem okazji pospacerować nocą, co niechybnie muszę zrobić. Nie raz też sięgałem po literaturę beletrystyczną z fantastyki (np. "Najciemniejsza część lasu" Ramseya Campbella czy "Ślimak na zboczu" braci Strugackich), której miejscem akcji był właśnie las i każdorazowo była to literatura bardzo dobra, wciągająca, klimatyczna i tajemnicza. Niedawno trafiła mi się książka, która co prawda fantastyką nie jest, ale trafiła do całkiem sporego grona czytelników i spotkała się z bardzo dobrym odbiorem.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Zapowiedzi marcowe

Od grudnia nic nie pisałem o zapowiedziach. Powód? Nie było nic, co byłoby na tyle mocne, że musiałbym koniecznie się tym podzielić. Jakoś specjalnie przez to nie ubolewałem, bo lektur do czytania mam pod dostatkiem, ale marzec dorzuci kilka pozycji do listy must-have i przeczytania w najbliższych miesiącach. Trochę tego sporo: Irving, Sanderson, Gaiman, Mitchell, Dick, Hill, Nesbo! Mega wysiew wielu smakowitości! Zobaczcie sami:

Prószyński i S-ka


"Lew z indyjskiego cyrku odgryza dłoń nowojorskiemu dziennikarzowi telewizyjnemu na oczach milionów widzów. W Bostonie trapiony problemami rodzinnymi wybitny chirurg czeka na sposobność przeprowadzenia pierwszej w Stanach Zjednoczonych transplantacji dłoni. Jednoręki reporter jest z jego punktu widzenia idealnym pacjentem, trwają jednak poszukiwania odpowiedniego dawcy. Gdy pewna kobieta z Wisconsin oferuje bostońskiej klinice dłoń swojego męża, chirurg początkowo bierze jej propozycję za niesmaczny żart – mąż bowiem nie tylko żyje, lecz nie wybiera się nawet na tamten świat…
„Czwarta ręka” to niepoprawna politycznie komedia, satyra i erotyczna farsa – a nade wszystko wzruszająca opowieść o potędze miłości, pozwalającej odkupić dawne winy i zacząć życie od nowa. W bezdusznym świecie końca wieku Irving z właściwym sobie ironicznym humorem poszukuje fundamentalnych wartości, pozwalających nie stracić wiary w człowieka."