piątek, 10 listopada 2023

ZBROJA ŚWIATŁA - Ken Follett [recenzja]


Tytuł oryginału: The Armour of Light
Cykl: Filary Ziemi (tom: 4)
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Janusz Ochab
Liczba stron: 735
Gatunek: Powieść historyczna, powieść przygodowa
Moja ocena: 6/6

"Bunty, nowe maszyny i wojna Napoleona"

Jeśli jesteś fanem płodnego autora to jesteś szczęściarzem. Ale jeśli do tego jest to bardzo dobry autor to jesteś szczęściarzem podwójnym. I myślę, że każdy fan Kena Folletta może się za tego drugiego poczuwać, bo ten sympatyczny Brytyjczyk ma bez wątpienia rewelacyjne pióro i dar opowiadania wciągających historii prostych ludzi i miejsc w swych książkach, którymi systematycznie nas uszczęśliwia niemal co roku. Sam sięgałem po niego przede wszystkim przez wychwalany cykl "Filary ziemi", bo poszukiwałem jakiejś ciekawej powieści historycznej z tamtych czasów. Wtedy jeszcze były tylko dwa tomy cyklu o Kingsbridge, a dzisiaj mamy już pięć, bo kilkanaście dni temu pojawił się kolejny (ponoć ostatni) tom rozgrywający się w czasach napoleońskich.

Rok 1792. Rząd angielski jest zdeterminowany, aby uczynić Anglię potężnym imperium handlowym. Bezprecedensowe zmiany przemysłowe ogarniają kraj i sprawiają, że życie dotychczasowych zamożnych pracowników fabryk sukna w Kingbridge staje się bardzo ciężkie, a ci najbiedniejsi przeżywają prawdziwą nędzę. Gwałtowne modernizacja i nowe, 'niebezpieczne' maszyny (w tym mechaniczna przędzarka) wynalezione przez człowieka dla zysku sprawiają, że ludzie masowo tracą miejsca pracy. 

We Francji zaś Napoleon Bonaparte rozpoczyna dochodzenie do władzy i zaczyna się rewolucja, w której sąsiedzi Francji są w stanie najwyższej gotowości. Anglia wchodzi w konflikt wojenny z Francją i w kraju, a zwłaszcza w miasteczku Kingsbride, pojawia się wielki kryzys gospodarczy. Na tle tego międzynarodowego konfliktu poznamy jak zwykle historie małej grupy mieszkańców Kingsbridge – w tym przędzarki Sal Clitheroe, tkacza Davida Shovellera i Kita, pomysłowego i upartego syna Sal, który buduje nowoczesne maszyny. 

Mechaniczna przędzarka została wynaleziona w 1770 roku, a wraz z nią nastąpiła nowa era produkcji i przemysłu, która przyczyniła się do wielu konfliktów i kryzysów, bo zmieniła życie ludzi, często czyniąc je gorszym, ponieważ zaczęły pojawiać się maszyny, które stopniowo zastępowały ludzi w pracy. Do tego były to czasu długoletniej wojny Anglii z Francją, a więc ludzie masowo zaciągani do wojska i ginący, wybrakowane towary, wywindowane mocno w górę ceny za pożywienie, na które nie było stać wielu biednych już wcześniej ludzi. Czasy ciężkie dla wielu, zwłaszcza dla starszych pokoleń, które trzymają się mocno tradycji. Młodzi, bardziej otwarci szukają oświecenia i walczą o lepszą przyszłość, wolną od biedy, konfliktów i ograniczeń.

Autor jak zwykle z mistrzowską precyzją nakreśla tło historyczne i życie w tamtych czasach. To kolejny żywy pokaz historii Wielkiej Brytanii z perspektywy zwykłych ludzi, tym razem obejmujący lata 1792–1824. W tym czasie autor ukazuje wpływ nowej technologii, rodzące się wysiłki angielskiej klasy robotniczej, by bronić swoich praw, okropności wojny i spokojne chwile rozpaczy i głodu w poszczególnych miejscach

Już ponad trzydzieści lat temu Ken Follett opublikował swoją najpopularniejszą powieść "Filary Ziemi". A dzisiaj dzięki "Zbroi światła", czyli długo oczekiwanej kontynuacji uwielbianego cyklu, mamy po raz kolejny możliwość i przyjemność pojawić się w Kingsbridge, gdzie przeżyjemy nowym historyczny melodramat. Podobno ostatni raz, ale ja w to nie wierzę! 


4.Zbroja światła

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz