niedziela, 17 stycznia 2021

ŚWIAT BEZ KOŃCA - Ken Follet [opinia]

Tytuł oryginału: World Without End
Cykl: Filary Ziemi (tom: 2)
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Grzegorz Kołodziejczyk, Zbigniew A. Królicki
Liczba stron: 902
Gatunek: Powieść historyczna, powieść przygodowa
Moja ocena: 6/6







Kolejna część "Filarów Ziemi" za mną i muszę przyznać, że według mnie to nie główny filar tego cyklu (czyli tom pierwszy nadający nazwy całego cyklu), a właśnie Świat bez końca jest najlepszy. Powód tego jest prosty. Ta część jest moim zdaniem bardziej rozbudowana, a przez to i ciekawsza, jako że akcja nie dzieje się tylko w Kingsbridge i nie skupia jedynie na powstawaniu jednej danej budowli. Ten tom przedstawia bardzo dobrze konflikt angielsko-francuski, bitwy i sceny batalistyczne, kwestie polityczne i ekonomiczne itp., oraz jedną z największych tragedii w historii ludzkości, czyli epidemię  dżumy ("czarnej śmierci"), która zdziesiątkowała ludzkość (ciekawa rzecz, że w obecnych czasach przyszło mi ostatnio przeczytać dwie książki o pandemii jedna po drugiej). Niemniej jednak od początku (tj. najnowszego tomu wydanego kilka tygodni temu, czyli "Niech stanie się światłość", od którego postanowiłem czytać) cały ten przygodowo-historyczny cykl jest dla mnie świetną rozrywkowo-naukową pożywką i bardzo się cieszę, że w końcu poń sięgnąłem.

Ciężko jest uogólnić i krótko opisać fabułę tej książki. Generalnie mamy kilka głównych postaci, które poznajemy od dzieciństwa (nie wszystkie) aż po lata późniejszej starości.  Caris jest córką zamożnego kupa handlującego wełną, która zamiast bycia matką i uniżoną żoną, woli spełniać się w leczeniu ludzi. Merthin jest zakochanym w niej uzdolnionym architektem i budowniczym. Ralph to jego młodszy i silniejszy brat - zwyrodnialec i morderca, który pragnie zdobywać władzę i być hrabią. Gwenda to najbliższa przyjaciółka Caris i zakochana po uszy w Wulfricu (pochodzącym z zamożnej rodziny) dziewczyna z biednego domu, która będzie walczyć za wszelką cenę o względy ukochanego mężczyzny. 

Wszyscy w przeszłości, będąc pewnego dnia w lesie, byli świadkami jak dwóch mężczyzn napadało na sir Thomasa (rycerza z dworu samego króla Edwarda II) z widocznym zamiarem morderstwa, i jeden z chłopców pomógł mu w zabiciu napastników. Drugi zaś, po tym wydarzeniu, razem z sir Thomasem uczestniczył w zakopaniu w ziemi pewnego bardzo ważnego dokumentu, który ujawniony mógłby wstrząsnąć całym królestwem, dlatego trzeba było złożyć przysięgę dochowania tej tajemnicy. Od tamtej chwili przez większość życia owa przysięga miała ciążyć na chłopcu przez wiele, wiele lat, jednocześnie będąc gwarantem zachowania życia przez sir Thomasa. 

Oprócz tych głównych postaci jest jeszcze Godwyn, początkowo prosty zakonnik, który za pomocą podstępów i różnych (nie zawsze legalnych) intryg stał się przeorem Kingsbridge i zapanowały okrutne i samowolne rządy tego tyrana służącego Bogu. Całą czwórkę (Caris, Merthin, Ralph, Gwenda) poznajemy od dzieciństwa związanych z sir Thomasem i wraz z dorastaniem także z samym Godwynem, który się pojawi w ich życiu. Oczywiście to tak tylko o głównych postaciach, ale oprócz nich jest jeszcze wiele drugo- i trzecioplanowych, które mają większy lub mniejszy wpływ na te główne. Wiele mamy tutaj wątków głównych postaci w pojedynczym wykonaniu lub ze sobą związanych, w Kingsbridge i dalej w świecie, skupionych wokół budowli (tutaj przede wszystkim most i najwyższa wieża na świecie), wokół walki z czarną śmiercią lub wokół czegoś innego. Widać więc jak cała fabuła jest znacznie bardziej złożona niż wcześniej, co tylko nadaje jej uroku i wartości. Wszystko to oczywiście bardzo dobrze wyjaśnione, przedstawione i zrozumiane, a ponadto ciekawe i wciągające.

To trzecia książka Folleta, którą przeczytałem i jestem urzeczony jego powieściami i stylem. Autor  zdecydowanie mocno zakorzenił się już w mojej głowie i chyba mogę spokojnie stwierdzić, że już trafia do ulubionych, bo mam w zamiarze przeczytać jeszcze co najmniej cztery kolejne jego powieści. Podoba mi się szalenie jego obiektywizm, sprawiedliwe oddanie niemalże po równo czasu różnym postaciom i bardzo rzeczywiste przedstawienie nie tylko tła historycznego, ale też ogólnie relacji międzyludzkich wśród tych wszystkich fikcyjnych bohaterów. Follet to nie jest facet od ubarwiania czy umilania życia swoim postaciom. Potrafi być dla nich równie łaskawy, jak i okrutny. Wiele krzywd i tragedii zostaje wyrządzonych jego postaciom. Dostaje się wszystkim, dobrym i złym, bogatym i biednym, bez różnicy. Ale przez to realizm jest znacznie większy i czytelnikowi towarzyszą naprawdę silne emocje. Jeśli uwielbiacie książki o średniowiecznej Anglii to nie możecie pominąć tego autora i cyklu "Filary Ziemi". Naprawdę bardzo polecam.


2.Świat bez końca

6 komentarzy:

  1. Mam u siebie na półce już pierwszy tom i jak przypadnie mi do gustu to na pewno sięgnę również po kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ci pierwszy przypadnie to drugi tym bardziej. ;)

      Usuń
  2. To była dobra rzecz. Chociaż w moim przypadku mogę mówić jeno o I i II części. Ale już na tygodniach pożyczam od znajomej tego nowego Folletta.
    Ostatnio zakończyłem powieść Joe Abercrombiego "Bohaterowie" i jeśli waćpan jeszcze go nie poznałeś, to okrutnie go polecam. Patrząc i zezując na Twoje polecajki, myślę sobie, że utoniesz w jego twórczości. Chociaż stwierdzam to po przeczytaniu tylko jednej jego książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za chwilę łapię się za ostatnią, trzecią (a ogólnie czwartą z "Filarów"). Jak dla mnie cykl bardzo dobry.
      Abercrombiego poznałem już dość czasu temu i zdążyłem przeczytać 6 książek - dokładnie trylogię "Pierwszego prawa" i tę młodzieżówkę. "Bohaterowie" to jest jedna z trzech pojedynczych książek z uniwrsum "Pierwszeg Prawa". Ja mam trzecią, jak kupię "Zemstę" i "Bohaterów" to na pewno po wszystkie trzy sięgnę wg kolejności. :) I fakt, bardzo lubię jego twórczość, więc nie trzeba mnie specjalnie zachęcać. :)

      Usuń
  3. Brzmi naprawdę zachęcająco, też cenię sobie takie rzetelne podejście do historii i postaci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Być może i ja się skuszę na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń