Wydawnictwo: SAWW
Tytuł oryginału: The Old Man and the Sea
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Liczba stron: 98
Gatunek: Dramat, klasyka, literatura piękna
Moja ocena: 4/6
Tytuł oryginału: The Old Man and the Sea
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Liczba stron: 98
Gatunek: Dramat, klasyka, literatura piękna
Moja ocena: 4/6
Stary człowiek i morze to kolejna z najpopularniejszych książek na świecie. Znana przede wszystkim ze szkół jako lektura. Pamiętam, że czytałem ją lata temu i to była sobie taka to no prosta historyjka o człowieku i wielkiej rybie. Dzisiaj z większym bagażem lat dostrzega się w niej więcej.
Akcja dokładnie dzieje się na przestrzeni czterech dni, kiedy to stary Santiago, który od 84 dni nie złowił żadnej ryby, postanowił wyruszyć samotnie, żeby udowodnić, że jest jeszcze w stanie złowić coś wielkiego. W przygotowaniach pomaga mu młody chłopak Manolin, ale nie wypływa razem z nim, bo Santiago uznaje, że lepiej mu pójdzie na innej łodzi. Wyrusza sam i udaje mu się złowić wielkiego Marlina, z którym przyjdzie stoczyć waleczny bój.
Książka poprzedzona jest mocno analitycznym twórczość i przybliżając sylwetkę Hemingwaya wstępem Jarosława Sokoła. Niezwykle popularna, uznana za wybitną i nagrodzona Pulitzerem. Właściwie to zaledwie kilkudziesięciostronicowe opowiadanie o dramatycznej przygodzie starego kubańskiego rybaka Santiago, który samotnie i niezłomnie walczy z wielkim marlinem. Myślę, że bardziej mogą je docenić starsi z racji tematyki. Stary człowiek nie chce dać sobie powiedzieć, że jest już tak stary i niepotrzebny, i na pewno da radę. Niezłomność, doświadczenie i hart ducha prowadzące do ponoszenia największych trudów i znoszenia cierpień. O tym jest ta książka. Warto znać i szanować, bo to wartości, które zawsze będą cenione.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz