poniedziałek, 1 października 2018

Zdobycze wrześniowe

Zdobycze wrześniowe:
Philip K. Dick - Cudowna Broń
Peter Straub - Upiorna opowieść
David Seltzer - Omen
Jason Arnopp - Ostatnie dni Jacka Sparksa
Joe Hill - Dziwna pogoda
Harlan Ellison - To, co najlepsze 2
Wojciech Tochman - Dzisiaj narysujemy śmierć
Harlan Coben - Nie odpuszczaj
No i mamy koniec września, a tym samym koniec lata, długich, ciepłych, przyjemnych dni i mnóstwa pozytywnie oddziałującego słońca. Ale nie ma co płakać, bo zaczyna się kolejny pozytywny okres, kiedy czytanie jest również przyjemne, zwłaszcza kiedy za oknem szaro i ponuro, a my nie musimy nigdzie wychodzić i siedzimy w ciepłym domu przy filiżance herbaty lub kawy (albo czegoś z prądem, jak niektórzy wolą, bo tak też można). W każdym razie ja ten okres bardzo lubię i już pierwszy miesiąc wrzesień był dla mnie obfity w wiele bardzo dobrych i ciekawych książek, które w połowie przeczytałem. Dick, Straub, Hill, Ellison, Tochman, Coben. Tyle dobrego. Wszystko to nabytki od wydawnictw Prószyński, Albatros i Vesper oraz księgarni Tania Książka, za co jak zwykle bardzo dziękuję. :)


Przeczytałem sześć książek, czyli bardzo dobry wynik. Wszystko polecam, bo warto. Jeśli chcecie zapoznać się z moimi opiniami, bo coś pominęliście, to linki poniżej:


Jak wspominałem przy okazji podsumowaniu w zeszłym miesiącu sporo książek planowałem przeczytać i wiedziałem, że nie wszystko się uda, bo miesiąc za krótki, więc coś przejdzie na październik. W nowym miesiącu na pewno przeczytam już zaczętego Cobena, drugi tom opowiadań Ellisona i ponownie wrócę do strasznej i przygnębiającej lektury Wojciecha Tochmana. Planuję jeszcze sięgnąć po najnowszego Steinbecka i Epokę diamentową Stephensona. Gdzieś tam na uwadze mam jeszcze nowy cykl fantasy Gwynne i kontynuację Sullivana, a do tego Mag zapowiedział nowego Wattsa w Uczcie Wyobraźni i drugi tom McDonalda. :D Ale zobaczymy jak z czasem. Pewne jest, że czeka mnie kolejny obfity czytelniczo miesiąc. Oby było tylko jak najwięcej ładnej pogody i wolnego czasu. Wszystkiego najlepszego, drodzy. ;)

18 komentarzy:

  1. Ładnie. Obfite zakupy i ładna liczba przeczytanych. Ja w odróżnieniu od Ciebie nienawidzę jesieni. Łapie mnie deprecha, jak wcześnie robi się ciemno. Ale masz rację - więcej czasu na czytanie będę miał, bo już ostatnie tygodnie jeżdżenia na działkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To witaminę D sobie aplikuj x 2. :P Ja lubię bardzo, zwłaszcza jak się liście 'pokolorują'. :)

      Usuń
    2. x2 może być mało. Dożylnie byłoby lepiej ;) A i jest jeszcze jeden minus zimnych dni - piwa się tak nie chce pić :D

      Usuń
    3. Hehe, no tak, latem to lepsze pragnienie i lepiej wchodzi, zwłaszcza przy wodzie albo grillu. :)

      Usuń
  2. Piękne zdobycze i do tego widzę bardzo rozległe plany. :D
    Ja czekam co napiszesz o nowej książce, bo tego gościa i jego książki uwielbiam. :)

    Zaczytanego i pogodnego października!

    OdpowiedzUsuń
  3. Znaczy się o Cobenie mówisz, jak mniemam? :)

    Dziękuję i wzajemnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz sobie uświadomiłem, że przez mój pobyt w Hiszpanii, przeczytałeś w tym roku więcej książek ode mnie - aktualnie czytam 49-tą :)
    Ellison wciąż w planach, ale nie wiem kiedy się z tym wszystkim co chcę przeczytać wyrobię :D
    Zaczytanego października :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twoim tempem i tak mnie pewnie ostatecznie przegonisz. Tylko czy to ma znaczenie? ;)
      Ja się zabieram lada moment. Jeszcze TOchman i potem zaraz opowiadania, bo to będę dłużej czytał. Grubszy ten tom od 1szego.

      Usuń
    2. Nie ma żadnego, ale tak zauważyłem po prostu, bo jakoś chwilę wcześniej wpisywałem kilka ostatnio przeczytanych książek do arkusza na komputerze :)
      Nie porównywałem ich, jedynie zwróciłem uwagę, że drugi tom nie ma tego miedzianego napisu, który łatwo schodzi, albo jakoś miałem pecha podczas przeprowadzki i jakoś się przetarł lekko grzbiet w moim egzemplarzu :)

      Usuń
    3. Hehe, spoko. I tak mnie prześcigniesz, bo ja nie mam Twojego tempa. Ja może dobiję do 70-tki do końca roku. :)

      Usuń
  5. Zabrałabym Ci Ellisona. Muszę sobie w końcu kupić pierwszy tom. ;) Wpisy, a jakże, ponadrabiam, ostatnio mam straszne blogowe zaległości. :D Najbardziej czekam na reckę o Gwynne jak przeczytasz. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Ci się spodoba. Bardzo specyficzny autor. I z jajem. I też różnorodne te opowiadania, raczej każdy coś dla sebie znajdzie.
      Być może jeszcze w tym miesiącu ta Gwynne, zobaczy się.

      Usuń
  6. PIęknie się prezentują :) Pokrywa nam się (oczywiście) VEsper i Hill :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. A vesper wczoraj wysłał w twardej i grę, zarąbiście. Łukasz się wczoraj chwalił na fejsie, pochwalę się i ja, za kilka chwil. :D

      Usuń