środa, 3 października 2018

NIE ODPUSZCZAJ - Harlan Coben [recenzja]

Tytuł oryginału: Don't let go
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Andrzej Szulc
Liczba stron: 399
Gatunek: Thriller
Data wydania: 3 październik 2018
Moja ocena: 5/6

"Ponury sekret i straszne wyznania"

Harlan Coben to jeden z najpopularniejszych współczesnych amerykańskich pisarzy, który cieszy się wielkim uznaniem na całym świecie, także w naszym kraju. Autor bardzo płodny i systematycznie wydający. Posiada bogatą twórczość i jako pierwszy otrzymał aż trzy prestiżowe nagrody przyznawane w kategorii powieści kryminalnej. Pisarz, po którego niegdyś sam często sięgałem, bo jak mało kto potrafi pisać niesamowicie wciągające i zaskakujące thrillery, które szybko się czyta. Trochę się opuściłem z jego twórczością i wiele miesięcy nie czytałem kompletnie nic, więc biorąc pod uwagę płodność autora mam bardzo dużo do nadrobienia i już kilka razy zamierzałem ponownie sięgnąć po coś nowego, ale rodził się problem: co tu z tego wszystkiego wybrać. Dlatego już nie chciałem nad tym zbytnio główkować i korzystając z aktualnej okazji pojawienia się najnowszej książki, której premiera w naszym kraju jest dokładnie w dniu dzisiejszym, wziąłem po prostu  w ciemno do ręki Nie odpuszczaj, wiedząc że będzie to co najmniej dobra książka. I tak też było.

Nap Dumas to trzydziestoletni detektyw, który doznał wielkiej i bolesnej straty. Pewnej nocy przed piętnastoma laty zginął tragicznie jego brat bliźniak Leo ze swoją dziewczyną Dianą, a Maura, ukochana miłość Napa, zaginęła i nikt nie wie do dziś, co się z nią stało. Dumas postanowił wstąpić do policji po to, żeby ją odnaleźć, ale pomimo licznych starań nic nie udało mu się osiągnąć. Sprawa ucichła aż do momentu, kiedy pewnego dnia puka do jego drzwi dwoje policjantów informując, że na miejscu przestępstwa znaleziono odciski palców Maury. Nap podejmuje kolejne rozpaczliwe śledztwo, które sprawia, że pytań pojawia się coraz więcej. Okazuje się, że śmierć Leo i Diany skrywa mroczna tajemnica, a wraz z nią zniknięcie Maury, przyjaciele z dzieciństwa i opuszczona baza wojskowa, niedaleko której dorastał. Nap będzie musiał się zmierzyć z demonami przeszłości.

Coben to autor bardzo specyficzny. Uwielbiam jego styl, który znam bardzo dobrze i dla mnie to istny mistrz wciągających i zagmatwanych historii oraz niesamowitych zwrotów akcji. Bardzo rzadko udaje mi się rozwiązać jakąkolwiek intrygę, bo tak zagmatwa, tak wiele twistów fabularnych wprowadza często sporą dezorientuje i już potem czytelnik sam nie wie, kto tu w końcu jest czego winny, kto popełni jakąś zbrodnię czy ma coś złego na sumieniu. Niemal każda jego książka mega wciąga od początku, sprawia sporą przyjemność i błyskawicznie się czyta. Także mile mi się te wszystkie przeczytane wspomina, chociaż jego książki mają to do siebie, że bardzo szybko umykają z pamięci treści ich fabuł i postaci, więc gdybym zapytany o daną pozycję miał odpowiedzieć coś więcej na jej temat to byłby z tym problem. Niemniej jednak kompletnie się tym nie przejmuję, bo książka spełnia najważniejszy swój obowiązek, czyli zapewnia rozrywkę i sprawia przyjemność, a jako thriller zaskakuje i wciąga bez reszty.

Nie odpuszczaj oprócz kryminalnej intrygi, która oczywiście standardowo jest zagmatwana i zaskakująca, porusza bardziej lub mniej wiele kwestii, które dotyczą zwykłych szarych ludzi. Najsilniej podkreśla więź dwojga bliźniąt, przedstawia nieustanną ucieczkę i życie w strachu oraz trwanie w niewiedzy i ciągłe okłamywanie, nawet przez najbliższych, po których najmniej byśmy się tego spodziewali. Dochodzą do tego także niesłuszne oskarżenia, przerażająca i destrukcyjna siła mass mediów, fałszywe tożsamości, tajne bazy, tortury, utrata ukochanego dziecka, uzależnienia alkoholowe i narkotykowe. Jak zwykle też bardzo odczuwalny jest klimat miasteczka i przedmieść, po których poruszają się bohaterowie. Autor zawsze umie stworzyć odpowiednią atmosferę, żeby czytelnik poczuł się jakby sam przebywał w tym miejscu, co również ma spory wpływ na przyjemność czerpaną z czytanej lektury.

Co ciekawe, książka powstała z inspiracji autora dwoma miejskimi legendami powstałymi w małym miasteczku w New Jersey, gdzie dorastał Coben. O słynnym mafiozie i tajnej bazie pocisków z głowicami nuklearnymi, o czym można także w tej książce przeczytać. Wiele wiernych czytelników pisarza zapewne ucieszy jego mrugnięcie oka skierowane w ich stronę, a dotyczące słynnego bohatera jego powieści. Nie piszę więcej, żeby nie popsuć zabawy, ale ten drobny element wywołuje sentymentalny uśmiech na twarzy.

Nie odpuszczaj to zatem kolejny bardzo dobry thriller w wykonaniu Harlan Cobena, który do wysokiego poziomu swoich powieści i charakterystycznego stylu zdążył już przyzwyczaić swych czytelników w ciągu wielu poprzednich lat. Ciekawa i wciągająca fabuła, zaskakujące i dynamiczne zwroty akcji, szybkie tempo, mroczne sekrety, szokujące wyznania i tajemnicze spiski. Mistrz intrygi ciągle w formie.

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros!

6 komentarzy:

  1. Masz absolutną rację. Książki autora wciągają, ale szybko ulatują z pamięci.
    No i proszę mi tu uchylić rąbka tajemnicy - Myron czy Win. ;) :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki Cobena! :) Chętnie sięgnę po tę pozycję, skoro jest świeżo po premierze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ciebie w ogóle nie trzeba zachęcać. Ja Cobena czytałem kilka lat temu dużo, potem przystopowałem, ale to zdecydowanie ulubiony autor, do którego chętnie sięgam i bez żadnej zachęty. :)

      Usuń
  3. Co prawda to prawda, Cobena czyta się bardzo przyjemnie ale jak potem masz komuś opowiedzieć o czym była ta książka to... mamy problem :D Ja przeczytałem cały cykl z Myronem (chyba bez ostatniej części) i trylogię o jego synu. Generalnie wszystkie te książki trzymały równy i dobry poziom. Bardzo możliwe, że niedługo znów sięgnę po jego książki bo ostatnio potrzebuję raczej książek lekkich, łatwych i przyjemnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei tej serii z Myronem tak za dużo nie czytam, bo zaczęły mnie irytować trzy pd rząd sportowe sprawy do rozwiązania. Ale duet Myron-Win bardzo dobry, rozśmieszali mnie. :) Zdecydowanie lekka i przyjemna literatura. Do przeczytania w jeden nieco luźniejszy weekend czy dwa dłuższe wieczory.

      Usuń