czwartek, 1 listopada 2018

Zdobycze październikowe

Zdobycze październikowe:
Stefan Darda - Dom na wyrębach
Robert Małecki - Skaza
Robert Ziębiński - Stephen King. Sprzedawca Strachu
Neil Gaiman - M jak Magia
Margaret Atwood - Opowieści podręcznej
John Williams - Profesor Stoner
Lew Tołstoj - Wojna i pokój III i IV
John Steinbeck - Byłą raz wojna. Bomby poszły
Michael J. Sullivan - Róża i cierń
Neal Stephenson - Epoka diamentu


Październik za nami, więc tradycyjnie trzeba zrobić małe podsumowanie. Trochę nabytków w tym miesiącu było, z czego jestem bardzo zadowolony. Przede wszystkim z tych na Śląskich Targach Książki, na które zabrałem książki wcześniej kupione i z wymiany i przy okazji zgarnąłem do nich autografy i foty, o czym wszystkim pisałem w relacji z tego wypadu. Były też oczywiście recenzenckie od wydawnictwa Mag, Zysk i Taniej Książki, za które bardzo dziękuję. Ogólnie rzecz biorąc było byczo i kolejny dychacz papieru wskoczył na półki. (Na szczęście zostały wprowadzone w czyn bardzo stanowcze i szybkie działania, mające na celu zapobiegnąć katastrofie załamania mebli, więc niedługo będzie układanko :D).

Przeczytanych bardzo standardowo, czyli w liczbie pięć. Najbardziej polecam tego Tochmana, ale fani Cobena pewnie sięgną po inną książkę. Fanom drugiej wojny polecam Steinbecka, a poszukującym nowych wrażeń z fantastyki Ellisona i Sullivana:
54. "Nie odpuszczaj" - Harlan Coben
55. "Dzisiaj narysujemy śmierć" - Wojciech Tochman
56. "To, co najlepsze tom: 2" - Harlan Ellison
57. "Byłą raz wojna. Bomby poszły" - John Steinbeck
58. "Róża i cierń" - Michael J. Sullivan

Listopad w planach obfitych jak i we wrześniu i październiku. Na pewno skończę "Epokę diamentu", a także "Letnią noc" Simmonsa.  Na pewno nowy King - a jakżeby inaczej. Przeczytam też komiks Sandersona i ostatni tom cyklu Sullivana. I jak będzie czas to jeszcze coś się znajdzie, np. nowe UW (aż trzy), cykl Gwynne (aż dwa razy 600-800 stron) czy Tolkien. Zobaczymy. W każdym razie udanego listopada wszystkim. ;)

22 komentarze:

  1. Też by mi się przydały takie stanowcze i szybkie działania w celu uniknięcia załamania mebli. :D Chociaż to może akurat im jeszcze nie grozi, ale muszę już układać w dwóch rzędach. W październiku zrobiłam przegląd książek i parę tych, co nie chcę odłożyłam żeby się ich pozbyć, ale za dużo miejsca nowego nie zrobiłam. :)

    Zdobycze zacne. Profesora Stonera też chciałam kiedyś czytać, ale zaczęłam w audiobooku i kompletnie mi nie przypasował lektor, więc porzuciłam i nie wróciłam do tej pory. Gwynne już u mnie jest i zaraz będę się za niego brać. :D Liczę na coś w miarę fajnego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, już trzeba, bo naprawdę jedna na długiej na meblu od ubrań układam. :D A nowy regał będzie konkret, bo takich gabarytów, jak poprzedni. Jak już będę miał i poukładam to będę mógł w końcu zrobić fotę pełnej kolekcji i się trochę pochwalić. :)

      Zarzucisz potem na blogu albo fejsie jakąś listą tych do pozbycia, czy zanosisz do biblioteki czy jakiegoś antykwariatu?

      Usuń
    2. No to czekam na foty. :D

      Co do książek, to część z nich przeznaczę na konkursy (akurat dwa latka niedługo stukną), a resztę oddam do biblioteki. Myślałam nad sprzedażą, ale nie chce mi się w to bawić, więcej z tym roboty niż pożytku. :)

      Usuń
    3. No to czekamy na konkursy. :P

      Usuń
  2. Super nabytki. A i listopad też zacznie Ci się rewelacyjnie :) Kiedy planujesz tego Sprzedawcę strachu? Jestem bardzo ciekawy Twojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. W listopadzie też wpadnie kilka bardzo dobrych pozycji. Nie wiem, ale raczej nie prędko, bo to książka, którą rozważam bardziej na koniec biblio Kinga. Prędzej przeczytam Danse macabre.

      Usuń
  3. Powiadasz, że nabyłeś nowy książkowy mebelek? :D
    Ja muszę przyznać, że już też powoli zaczynam cierpieć na brak miejsca. Ale w dwóch rzędach niektóre półki pociągnę.
    Do tego powoli zaczynam "dziobać" listę książek, które "oddam w dobre ręce". Jeszcze nie wiem czy sprzedam, czy po prostu rozdam w konkursach. Się zobaczy. :D

    Co do zdobyczy - to miodzik. :D Stoner i Steinbeck kuszą. :D

    Zaczytanego listopada! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, napisałem, że jestem w trakcie. Będzie gdzieś w połowie listopada, stolarskie ręce się tym należycie zajmują. :)
      W każdym razie zapodaj wcześniej tą listą, bo bardzo możliwe, że się coś znajdzie, co bym wziął ja, albo Łukasz, może Kasia albo ktoś jeszcze. :)

      Stonera jeszcze nie znam, ale Steinbecka polecam cokolwiek. Mistrz.

      Usuń
    2. Złożyłeś zlecenie, czyli nabyłeś, tylko stolarz jeszcze nie dostarczył. :D
      A listę jak już będzie gotowa zapewne zamieszczę i tu i tam. ;)

      Usuń
    3. NO jeśli tak to odebrać to zdaje się, że masz rację. :)
      Spoko, czekam.

      Usuń
  4. Październik i u mnie był miesiącem stanowczego działania "frontu ocalenia regału na książki". :D Oddzieliłam książki pożyczone nadając im czytelniczy priorytet, a część moich książek pójdzie do nowo otwartej biblioteki. :)
    Zazdroszczę Neala Stephensona, ale najbardziej zaciekawiło mnie "M jak Magia"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, no to miło z Twojej strony. Też kiedyś myślałem, żeby oddać, ale ostatecznie stwierdziłem, że zrobię tak tylko ze starszymi, zużytymi, a te nowsze po prostu wezmę na wymianę książkowe na targi i wymienię na coś, co mi się bardziej przyda. :)

      A czego tu zazdrościć, do księgarni masz. :P Czytujesz czy chciałabyś dopiero?

      Usuń
  5. Fanka Cobena nie jest na bieżąco i cierpi z tego powodu. Fanka Cobena nadrobi najwcześniej w grudniu.
    Sporo nabytków, tyle ile u mnie przez dwa miechy się zbiera :) I taka ostatnio ponura aura panuje, że mam ochotę na tego Dardę, nie wykluczam, że zabiorę przy okazji z biblio bo już nie raz na półce go mijałam.
    Sama w listopadzie będę czytała Simmonsa, ale mam a myśli Triumf Endymiona. Jedną cegłę skończę (drugi Meekhan... halo, o Wegnerze ani słowa?) i lecę z finałem ENdymiona. A w terenie jakieś lżejsze książki sobie poczytam. Bez spiny ;)
    Udanego listopada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem fan Cobena i nie chcę się nawet głowić ile ja mam do nadrobienia. Pewnie nieprędko, o ile w ogóle. Myślę, że kiedyś po prostu nadejdzie taki czas, że przestanę czytać książki aktualne i będę po prostu siadał do ulubionych autorów i czytałcałą resztę nieprzeczytanych.
      Ano zapomniałem widzisz o tym Wegnerze, bo nie widziałęm ani okładki, zani zaapisu na strnie wydawcy. Ale spokojnie, te zapowiedzi to zawsze tak mniej więcej, zawsze przeczytam coś innego jeszcze, niekoniecznie też wszystko, co pokażę. Bardziej dla siebie dla orientacji daję na przyszłość. Tak jak piszesz, bez spiny. ;)
      Dzięki, udanego. ;)

      Usuń
  6. To zdecydowanie był udany miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko "Wojna i pokój"... Już nawet mam to nowe wydanie, ale nie śpieszę się do lektury bo kilka lat temu przeczytałem wersje czterotomową z biblioteki. Choć tak szczerze wiele pozapominałem, więc na pewno i drugie czytanie mnie mile zaskoczy. Absolutnie jedna z najdłuższych powieści jakie zaliczyłem - wtedy jakoś 1600 stron :p

    Grot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też ja sobie muszę wyczesólnić odpowiedni moment na oba tomy. Początkowo myślałem za pierwszy w grudniu, ale nie jestem tego pewien patrąc na to, ile obecnie mam do przeczytania z aktualnie wydanych. Ale w każdym razie w najbliższych tygodnia będę chciał się za to zabrać.

      Usuń
  8. DObry miesiąc :) Powtarzają nam się TOłstoj, Darda i Atwood, chociaż tę ostatnią mam jako ebook. Podkradłabym Ci regał, gdybym jeszcze miała gdzie go upchnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry. :)
      Hehe, ja mam na wymiar robiony, podobnie jak pierwszy. Będą teraz dwa dupne. Zamontuje się i poukłada, to zarzucę fotą całej kolekcji w końcu. :)

      Usuń
    2. W takim razie czekam na foty :D

      Usuń