wtorek, 23 września 2025

OBCY: RZEKA CIERPIEŃ - Christopher Golden [opinia]

Tytuł oryginału: Alien: River of Pain
Cykl: Obcy trylogia, tom: 3
Wydawnictwo: Vesper
Tłumaczenie: Piotr Cholewa
Liczba stron: 393
Gatunek: Horror, science fiction, space opera
Moja ocena: 4+/6





Trzecia część osobnej serii Obcy - od trzech zrzeszonych do jej napisania autorów - tym razem w wykonaniu Christophera Goldena. Wielu fanów się uśmiechnie, bo ten tom silnie związany jest z dziełem Camerona, książka zaczyna się dokładnie przed tym jak Ripley wybierze się z marines na planetę LV-426.

czwartek, 11 września 2025

KASZTANEK. PERŁA - John Steinbeck [opinia]

Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Tytuł oryginału: The Red Pony. The Pearl
Tłumaczenie: Jan Zakrzewski, Juliusz Kydryński
Liczba stron: 208
Gatunek: Powieść społeczno-obyczajowa, literatura zagraniczna
Moja ocena: 5/6





John Steinbeck to bezwzględnie mój ulubiony autor, po którego sięgam zawsze z maksymalnym sentymentem i radochą, że znowu coś poczytam od tego czarującego pisarza. Już trochę jego książek mam za sobą, w sumie niemal wszystkie wydane przez Prószyński i S-ka w miękkiej żółtej szacie, a teraz pojawiła się nowa seria twardookładkowa w bieli i szarości. I jednocześnie wydano też coś nowego, czego w miękkiej jeszcze nie było.

poniedziałek, 1 września 2025

JABŁKO BERŁO TRON - Ian C. Esslemont [opinia]

Tytuł oryginału: Orb Sceptre Throne
Cykl: Imperium Malazańskie, tom 3
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Liczba stron: 672
Gatunek: Fantasy, high fantasy
Moja ocena: 4/6





Prawdę mówiąc niewiele z tego tomu wiem. Działo się, ale kto z kim, co o co itp przelatywało mi przez mózg i nie zostawiało śladu. Niemniej jak to z Esslemontem i Eriksonem czytało się na podobnym poziomie, więc przynajmniej dobry muszę tu wstawić. Ale wydaje mi się, że jednak poprzednie części były bardziej wyraziste i lepsze, więc na tym poprzestanę. Obym się nie pogubił sięgając po tom kolejny...

---

Imperium Malazańskie:

4. Jabłko. Berło. Tron

środa, 30 lipca 2025

CIEŃ GÓRY - Gregory David Roberts [opinia]

Tytuł oryginału: The Mountain Shadow
Cykl: Shantaram, tom: 2
Wydawnictwo: Marginesy
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Liczba stron: 799
Gatunek: Literatura współczesna zagraniczna, autobiografia
Moja ocena: 4/6





Druga część historii o Shantaram nie musiała długo czekać aż po nią sięgnę. Zachwycony pierwszą i jej inspiracją opartą na prawdziwej historii, postanowiłem, że przeczytam jeszcze w te wakacje. I udało się. 

Cień góry rozgrywa się dwa lata po dramatycznych wydarzeniach z pierwszej części. Lin stracił szefa, przyjaciela i idola Kadirbaja oraz swoją największą miłość i słabość, czyli Karlę, która postanowiła poślubić hinduskiego biznesmena. Postanowił wrócić do Bombaju, gdzie zastał większe i mniejsze zmiany przede wszystkich w szeregach bombajskich mafii. Lin musi odnaleźć na nowo swoje miejsce w tym ciężkim do życia mieście, które uwielbia.

Powiem szczerze, że niestety trochę się zawiodłem, bo ta część znacznie odstaje od pierwszej pełnej zachwytów na każdym kroku, ciekawych postaci i przede wszystkim świetnej fabuły. Druga, chociaż dobrze napisana, bo kunsztu autorowi odmówić nie można, jest rozwleczona jak flaki w oleju i momentami tak nudna, że spoglądałem tylko ile mi jeszcze zostało do końca. Do tego niesamowicie irytująca Karla i relacje z nią. No ciężkie to było do zachwycania. Na moje oko ze dwa trzy kroki, poziomy wstecz i liczę, że kolejnej części nie będzie, bo niestety myślę, że będzie tylko gorzej. Czy żałuję, że sięgnąłem po kontynuację? Nie, bo jak wspomniałem autor ma dobre pióro i umie pisać ciekawie na temat Indii w każdym aspekcie: historii, kultury, zwyczajów, przede wszystkim ludzkich (hinduskich) dramatów. Ale na pewno nie sięgnę drugi raz, a po Shantaram mógłbym. ;)

poniedziałek, 30 czerwca 2025

LEAGUE OF LEGENDS: AMBESSA. WYBRANA PRZEZ WILKA - C. L. Clark [opinia]

Tytuł oryginału: Ambessa: Chosen of the Wolf: A League of Legends: Arcane
Wydawnictwo: Insignis
Tłumaczenie: Dawid Świonder
Liczba stron: 485
Gatunek: High fantasy, fantasy
Moja ocena: 5/6 








Jeśli są tu jacyś fani niezwykle popularnej gry na pc i smartfony League of Legends i/lub serialu Netflixa, a jednocześnie lubią czytać to pewnie się ucieszyli na wieść, że po „Zrujnowaniu” przyszła pora na kolejną książkę z tego uniwersum, która jednocześnie mocno nawiązuje do serialowych postaci. Mowa tutaj o Mel i Ambessie z rodu Medardów, które w serialu się pojawią w pewnym momencie na jakiś czas. Ale do tej pory niewiele było wiadomo na ich temat, aż tu nagle pojawiła się autorka, która postanowiła to zmienić, czyli C. L. Clark. 

środa, 11 czerwca 2025

NIE WYMIĘKAJ - Stephen King [opinia]

Tytuł oryginału: Never Flinch
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Liczba stron: 576
Gatunek: Thriller, kryminał
Moja ocena: 5/6 





Holly Gibney to kolejna postać w plejadzie barwnych protagonistów Kinga, która pojawia się w kilku jego książkach, chociaż nie są one oznaczone żadną serią jak na przykład jest to u Cobena z Myronem Bolitarem czy z Jackiem Reacherem u Lee Childa. Pierwotnie pojawiła się ona w trylogii z Billem Hodgesem (Pan Mercedes, Znalezione nie kradzione, Koniec warty), ale na tyle spodobała się Kingowi, że ten postanowił napisać więcej książek z jej mniejszym lub większym udziałem (powieści Outsider i Holly oraz opowiadanie o tym samym tytule w zbiorze "Jest krew..."). Początkowo była ona postacią o pewnych zaburzeniach,  zwłaszcza z mocnym kompleksem niższości, ale wraz z kolejnymi książkami widzimy jej zmianę na lepsze i nie inaczej jest w najnowszej książce, którą miałem okazję zabrać ze sobą i ukończyć na Peloponezie w Grecji, czyli Nie wymiękaj.

poniedziałek, 26 maja 2025

GÓRY TO JEST ŚWIAT - Karol Werner [opinia]

Wydawnictwo: Manufaktura Książek
Liczba stron: 328
Gatunek: Poradnik, podróżnicza
Moja ocena: 6/6






Góry to jest świat to książka, która trafiła do mnie całkiem przypadkowo, wyświetlając się któregoś dnia  na fejsie w propozycji dla mnie. No dobra, może to nie do końca przypadek, bo chodzę po górach, czytam o górach, wypowiadam się i obserwuję portale o górach, więc jakiś tam algorytm spowodował, że książka o górach pojawiła się w propozycjach. Niemniej nie słyszałem o niej wcześniej, ale autor zainteresował mnie nią na tyle, że postanowiłem mu dać szansę, co ostatecznie okazało się być świetnym wyborem.

środa, 21 maja 2025

SZLAK UMRZYKA - Larryt McMurtry [opinia]

Tytuł oryginału: Dead Man's Walk
Wydawnictwo: Vesper
Cykl: Lonesome Dove, tom: 1
Tłumaczenie: Marek Król
Liczba stron: 398
Gatunek: Western, powieść historyczna, powieść droga, powieść społeczno-obyczajowa, literatura współczesna zagraniczna
Moja ocena: 6/6




„Na południe od Brazos” Larry’ego McMurtry’ego to jedna z najlepszych książek, jakie było mi w życiu czytać. Pamiętam jak dziś jak te ponad 800 stron chłonąłem każdą komórką i pełen zachwytu odkładałem z powrotem na półkę po jej zakończeniu. Chwilę potem w euforie wprawiło mnie wydawnictwo Vesper, które zapowiedziało wydanie kolejnej części („Ulice Laredo”), a jeszcze większy zachwyt był, kiedy wyszperałem w bibliografii autora, że jest to w ogóle cykl dwójki bohaterów - Gusa i Calla – i bardzo, bardzo wierzyłem, że pojawi się u nas całość. Tadam! Trzecia część wpadła mi w ręce już teraz, a czwarta wpadnie za chwilę, bo już zapowiedź „Comanche Moon” jest na sierpień tego roku.

piątek, 9 maja 2025

DZIEJE KSIĘSTWA CIESZYŃSKIEGO - Michael Morys-Twarowski [opis]

Wydawnictwo: Dobra Prowincja
Liczba stron: 376
Gatunek: Historia, esej
Moja ocena: 5+/6






Po przeprowadzce z Bytomia do Ustronia, którym jestem oczarowany (podobnie jak całą okolicą odkąd poznałem moją przyszłą żonę, do której jeździłem.), co najmniej kilka razy stykałem się z określeniem Śląska Cieszyńskiego lub Księstwa Cieszyńskiego jakby było to częścią wyodrębnioną, a nie wchodzącą w skład Śląska, jak teraz. I tak w istocie było, o czym kiedyś nie wiedziałem, bowiem istniało, i to przez 6 wieków!, Księstwo Cieszyńskie, które nie było ani Śląskiem, ani Rzeczypospolitą Polską. Cóż, uczymy się całe życie, prawda?

czwartek, 10 kwietnia 2025

SHANTARAM - Gregory David Roberts [opinia]

Tytuł oryginału: Shantaram
Cykl: Shantaram, tom: 1
Wydawnictwo: Marginesy
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Liczba stron: 796
Gatunek: Literatura współczesna zagraniczna, autobiografia
Moja ocena: 6/6





Czasem mam tak, że wbrew publicznej opinii, modzie, wszędobylskich pochwał, wychodzę temu naprzeciw i nie sięgam po dany film, książkę czy inne dzieło. Nie kieruję się „ochami” i „achami”, bo nie zawsze jest to adekwatne do danej rzeczy – w końcu każdy ma swój gust i może mi się coś w ogóle nie podobać, co podoba się na przykład większości osób, a co zresztą nie raz już mi się zdarzało. Zdarza się jednak i tak, że coś takiego odłożonego okazuje się być tak dobre, że aż szkoda mi, że jednak zwlekałem, przekreślałem czy po prostu nie dałem szansy wcześniej. I tak właśnie jest Shantaram, które pamiętam jak było wychwalane i promowane przez wielu celebrytów, w tym między innymi Marcina Mellera, i święciło mega sukces w 2016 roku (to już 9 lat temu!).