Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Remigiusz Mróz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Remigiusz Mróz. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 maja 2019

ZAGINIĘCIE - Remigiusz Mróz [recenzja]

Cykl: Joanna Chyłka (tom: 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 509
Gatunek: Thriller prawniczy, thriller
Moja ocena: 4+/6









Remigiusz Mróz jest chyba aktualnie najbardziej poczytnym polskim pisarzem w naszym kraju. Nie wiem, ile on ma już na swoim koncie książek (zapewne z kilkadziesiąt, nie chce mi się nawet liczyć), ale biorąc pod uwagę tempo pisania i wydawania kolejnych powieści (różnych gatunkowo i najczęściej tworzących kilka odrębnych cykli), oraz gwałtowny wzrost popularności, która ciągle rośnie, można powiedzieć bez żadnego uchybienia, że jest niewątpliwie ewenementem na skalę światową. Różni ludzie różnie reagują na tę masowość, ale nawet jakby pomnożyć liczbę przeciwników przez tysiąc to i tak odbiłaby się ona od ściany tworzącej liczbę jego fanów i czytelników chętnie sięgających po jego książki. Osobiście mam do tego podejście bardziej neutralne, bo nie jestem ani fanem, ani przeciwnikiem, ale nie rozumiem czemu niektórzy nie sięgają w ogóle po żadną zakładając z góry, że to szajs. Z kilkoma jego powieściami już się zetknąłem i były całkiem niezłe. Na tyle, że nie straciłem ani czasu, ani ochoty sięgać po kolejne. Najbardziej podobała mi się jego "Kasacja", czyli thriller prawniczy, który też chyba z racji wykształcenia autora jest moim zdaniem jego najbardziej dopracowanym, merytorycznym i ciekawym literackim tworem. Podejrzewałem, że tak będzie z kolejnymi z tej serii, która liczy sobie teraz już dziewięć tomów i jest też chyba najbardziej popularną od autora. Cóż, jestem zdecydowanie do tyłu, bo sięgnąłem dopiero po tom drugi, który już przeczytałem, ale moje przypuszczenia okazały się słuszne.

czwartek, 3 sierpnia 2017

KASACJA - Remigiusz Mróz [recenzja]

Cykl: Joanna Chyłka (tom: 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 494
Gatunek: Thriller prawniczy, thriller
Moja ocena: 5/6









Świat adwokatów jest światem wymagającym i ciężkim. Brudny, bezwzględny, niebezpieczny, pełen manipulacji, przekrętów, wielomilionowych machinacji pieniężnych, łapówkarstwa, czasem porwań i innych, zagrażających życiu prawnikom i ich klientom sytuacji. Nie mniej jednak często jest fascynujący i pociągający, jeśli zajrzeć na salę sądową, gdzie niejednokrotnie dzieją się zacięte i niesamowite rozprawy, gierki i ciekawe walki pomiędzy prawnikami oskarżającymi i broniącymi pozwanego przed oblicze sądu. Albo podczas rozmów prawników ze swoimi klientami przed samymi już rozprawami, gdzie również często jesteśmy świadkami przedstawiania przez nich historii, które stawiają ich w ciężkiej sytuacji, a ich prawników w jeszcze gorszej, bo muszą szukać trudnych rozwiązań, żeby obronić swojego klienta. Tego typu thrillery mają swoje oznaczenie gatunkowe i nazywa się je po prostu thrillerami prawniczymi. Do tej pory miałem okazję przeczytać kilka z nich i zawsze były tego samego autora, czyli Johna Grishama, który jak nic jest ojcem tych thrillerów i jest bardzo dobrze znanym na całym świecie amerykański powieściopisarzem, kojarzonym właśnie z tym gatunkiem. Nie ma się co dziwić, bo napisał takich książek pełno i w tym thrillerze zdaje się nie mieć sobie równych, chociaż wielu autorów też korzysta z tej formy dreszczowców. Swoich sił postanowił również spróbować Remigiusz Mróz, który jest ostatnimi czasy jednym z najpopularniejszych polskich pisarzy, i zdecydował się napisać powieść w podobnym charakterze. Wydając swoją "Kasację" dwa lata temu zapoczątkował nowy cykl thrillerów prawniczych w naszym kraju. Do poziomu Grishama jeszcze raczej daleko, ale cykl bardzo dobrze się przyjął i zdaje się, że przysporzył autorowi najwięcej fanów. Sam w końcu postanowiłem sprawdzić tę serię i z całą pewnością mogę stwierdzić, że to najlepsza książka autora, jaką do tej pory czytałem. 

wtorek, 6 czerwca 2017

ENKLAWA - Ove Løgmansbø [recenzja]

Seria: Vestmanna, tom: 1
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 520
Gatunek: Kryminał, kryminał skandynawski,powieść społeczno-obyczajowa
Moja ocena: 4/6

"Zbrodnia na bezpiecznej wyspie"

Vestmanna, niewielkie miasteczko na Wyspach Owczych, zamieszkane przez niewiele ponad tysiąc mieszkańców, którym pojęcie przestępstwa jest całkiem obce. Pojawiło się tam tylko jedno morderstwo od 1988 roku, więc można uznać, że jest to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Ale ten spokojny charakter zostaje naruszony, kiedy znika Paula Løkin, a ostatnim, kto ją widział jest Hallbjørn Olsen, były żołnierz samotnie wychowujący buntującą się córkę. Rusza akcja poszukiwawcza mieszkańców, żeby znaleźć zaginioną dziewczynę. Paula zostaje odnaleziona martwa i pojawiają się podejrzenia o morderstwo. W sprawię angażuje się duńska policja, która przypływa do nadmorskiego miasteczka i przejmuje śledztwo. Pierwszym podejrzanym jest Olsen, który cierpi na zespół stresu pourazowego i częste zaniki pamięci po alkoholowych libacjach. W jednej z nich brał udział tej nocy, kiedy dziewczyna zniknęła, a Hallbjørn wrócił późno do domu i nie do końca pamięta, co wcześniej robił. Czy to on zabił Paulę Løkin? Czy zabójca w ogóle znajduje się jeszcze na wyspie?

niedziela, 5 marca 2017

CHÓR ZAPOMNIANYCH GŁOSÓW - Remigiusz Mróz [recenzja]

Wydawnictwo: Genius Creations
Liczba stron: 405
Gatunek: Science fiction, space opera, powieść sensacyjna, horror
Moja ocena: 4/6










Remigiusz Mróz jest w ostatnich latach szalenie popularnym autorem w naszym kraju, na co niewątpliwie wpływ ma to, że jest pisarzem dość szybko i dużo piszącym, otwartym na kontakt ze swoimi czytelnikami (wystarczy tylko odwiedzić jego profil na facebooku, żeby się przekonać, ilu osobom dziennie udziela wszelakich odpowiedzi) oraz wszechstronnym. Młody, bo dopiero 30-letni autor ma już na swoim koncie 16 książek i są to kryminały, thrillery prawnicze, powieści historyczne i sensacyjne, a nawet science fiction. Właśnie ten ostatni gatunek w jego wykonaniu przyszło mi teraz sprawdzić.

czwartek, 7 stycznia 2016

WIEŻA MILCZENIA - Remigiusz Mróz [recenzja]

Wydawnictwo: Damidos
Liczba stron: 367
Gatunek: Kryminał
Moja ocena: 4/6










Przyszedł mróz za oknem, który daje ostro po dupie, jak tylko wychyli się aby kawałeczek nagiego ciała na zewnątrz. Cały grudzień na plusie, tydzień świąteczny, kiedy śnieg był wyczekiwany, ja miałem 9 dni wolnego i na dobrą sprawę nie musiałem nawet w ogóle wychodzić z domu, więc równie dobrze mogło tego śniegu nawalić aż pod sam parapet okna mieszkania na parterze, w którym mieszkam. Ale nie, mróz ze śniegiem musieli sobie przyjść kilka dni po świętach, kiedy na pewno ich nie potrzebuje, a już tym bardziej mój samochód, który na początku nie chciał mi odpalać. W tym samym czasie pojawił się na horyzoncie jeszcze jeden mróz, a właściwie Mróz, bo to człowiek, i nie, nie ten od miliona monet, bo tamten to Mrozu, który coś tam sobie nagrywa (podobno w klimatach hip-hop), ale niekoniecznie wpada mi to w ucho, a już na pewno hip-hopem bym tego nie nazwał. Ten Mróz to Remigiusz, pisarz, i na nim się dzisiaj skupię, bo przecież nam tutaj o literaturę chodzi.