Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richard Flanagan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Richard Flanagan. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 stycznia 2023

ŚCIEŻKI PÓŁNOCY - Richard Flanagan [opinia]

Tytuł oryginału: The Narrow Road to the Deep North
Wydawnictwo: Literackie
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Liczba stron: 473
Gatunek: Literatura współczesna zagraniczna, literatura piękna
Moja ocena: 5/6







"Ścieżki Północy" to najważniejsza książka Flanagana, nad którą pracował 12 lat, i za którą dostał Nagrodę Bookera. Opowiada historię australijskiego chirurga, którego nękają wspomnienia związane z romansem z żoną wujka i z pobytu w japońskim obozie jako jeniec wojenny, który pracował przy budowie kolei. Po wojnie zyskał sławę, ale nijak z niej nie korzysta, bo kłócą się w nim poczucie winy i porażki za błędy z przeszłości.

poniedziałek, 20 lipca 2020

KSIĘGA RYB WILLIAMA GOULDA - Richard Flanagan [opinia]

Tytuł oryginału: Gould's Book of Fish: A Novel in Twelve Fish
Wydawnictwo: Literackie
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Liczba stron: 405
Gatunek: Powieść historyczna, literatura współczesna zagraniczna
Moja ocena: 3+/6








Richard Flanagan to australijski pisarz, którego twórczość polubiłem od razu po przeczytaniu pierwszej książki, zarówno za styl, jak i świetne fabuły, które są zawsze niezwykłe, oryginalne i nietuzinkowe. Na ogół to powieści historyczne, ale napisane w taki magiczny sposób (nasuwając mi na myśl gatunek zwany realizmem magicznym, ale nie wiem czy można je tak zaklasyfikować), że czytelnik czuje się oczarowany niemalże z od samego początku. 

poniedziałek, 7 maja 2018

PRAGNIENIE - Richard Flanagan [recenzja]

Tytuł oryginału: Wanting
Wydawnictwo: Literackie
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Liczba stron: 249
Gatunek: Powieść historyczna, powieść społeczno-obyczajowa, literatura współczesna zagraniczna
Moja ocena: 4+/6







Richard Flanagan to australijski autor z rodziny irlandzkich zesłańców, który debiutował powieścią "Śmierć przewodnika rzecznego". Następnie napisał kolejnych sześć książek, które były uhonorowane prestiżowymi nagrodami, w tym "Williama Goulda księga ryb" (Commonwealth Writers' Prize) czy "Ścieżki północy" (Man Booker Prize). Australijczyk swoją twórczością od początku przypadł mi do gustu. Przeczytałem dwie jego książki, które bardzo mi się podobały i wiem, że przeczytam wszystkie. Trzecia, która mi wpadła w ręce to Pragnienie.

poniedziałek, 26 lutego 2018

NIEZNANA TERRORYSTKA - Richard Flanagan [recenzja]

Tytuł oryginału: The Unknown Terrorist
Wydawnictwo: Literackie
Tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Liczba stron: 329
Gatunek: Literatura współczesna zagraniczna, thriller
Moja ocena: 5+/6

"Życie depcze wyobraźnię"

Richard Flanagan to autor, na którego trafiłem dzięki jednej z recenzentek, której zdanie sobie bardzo cenię i szanuję. Jednak rzadko kiedy zdarza mi się, żebym już po pierwszej książce (a jeszcze rzadziej debiucie, jak w tym przypadku) był stuprocentowo przekonany, że autor jest zdecydowanie dla mnie. Ale po przeczytaniu świetnej Śmierci przewodnika rzecznego wystarczyło mi, aby pojawiło się u mnie przekonanie, że przeczytam wszystko, co się tylko u nas pojawi od tego australijskiego pisarza. Szybko trafiły na moją półkę dwie kolejne jego książki, ale to nie o nich dzisiaj powiem, a o najnowszej wydanej przez wydawnictwo Literackie, czyli Nieznanej terrorystce, która z pewnością wstrząśnie niejednym czytelnikiem.  

wtorek, 25 lipca 2017

ŚMIERĆ PRZEWODNIKA RZECZNEGO - Richard Flanagan [recenzja]

Tytuł oryginału: Death of River Guide
Wydawnictwo: Literackie
Liczba stron: 349
Gatunek: Literatura współczesna zagraniczna, powieść historyczna
Moja ocena: 5+/6

"Rzeka wspomnień i łez"

Richard Flanagan to australijski autor pochodzący z Tasmanii, który uchodzi za jednego z najwybitniejszych współczesnych powieściopisarzy na całym świecie. Jest laureatem prestiżowych nagród, w tym Nagrody Bookera przyznanej mu w 2014 roku za powieść "Ścieżki północy", a jego książki ukazały się dotąd w aż 26 krajach. Pisarz ten był mi do tej pory nieznany, chociaż widziałem kolejne zapowiedzi jego książek na stronie wydawnictwa z szumnymi hasłami zapowiadającymi świetną lekturę. Ale to, że sięgnąłem po jego książkę, to głównie zasługa blogerki Marty, która kilka razy bardzo pochlebnie rozpisywała się na temat dzieł tego autora, a ja już niejednokrotnie ufałem gustowi mojej koleżanki, który jest jest bardzo zbliżony do mojego, więc postanowiłem ponownie jej zawierzyć i poświęcić swój czas nieznanemu dotąd autorowi, sięgając po jego debiutancką książkę, czyli  Śmierć przewodnika rzecznego. I zdecydowanie było warto!