Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdobycze książkowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdobycze książkowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 grudnia 2020

Zdobycze listopadowe

Zdobycze: 
David Attenborough - Podróże na drugi kraniec świata
Harlan Coben - Chłopiec z lasu
Stephen King - Bastion
Ken Follet - Świat bez końca


W październiku nie miałem za wiele nabytków, więc postanowiłem zrobić podsumowanie razem z listopadem, żeby nie było za bardzo ubogo. Czytelniczo nic się nie zmieniło, czytam systematycznie i nawet sporo, a samych lektur mi w ogóle nie brakuje. Niemniej jednak musiałem coś ściągnąć nowego. :P Dawno nie czytałem Cobena, więc postanowiłem skusić się na egzemplarz od wydawnictwa Albatros. Swoją nowością nakłoniło mnie też wydawnictwo Prószyński i S-ka, bo poprzednia książka Attenborough szalenie mi się podobała (i osobiście jestem pełen podziwu i szacunku względem autora, którego seriale telewizyjne oglądam często), więc musiałem sprawdzić drugą. Kolejna część Filarów to absolutna konieczność kupna i dalszego czytania, zgodnie z postanowieniem sprzed kilku tygodni o przeczytaniu całej serii Kingsbridge. No i wreszcie kolosalny "Bastion", który kusił mnie tym wydaniem już za bardzo i za często (sam mam miękkie, które już raz czytałem, aczkolwiek z wielką ostrożnością, bo bardzo łatwo o to, żeby się rozpi****o już po pierwszym czytaniu), więc uległem i powrócę do ukochanej lektury. 

sobota, 3 października 2020

Zdobycze wrześniowe

Zdobycze:
Kate Wilhelm - Gdzie dawniej śpiewał ptak
Ken Follet - Filary ziemi i Niech stanie się światłość
Joe Hill - Gaz do dechy
Brandon Sanderson  - Migawka 
R. A. Lafferty - Najlepsze opowiadania


No i lato już za nami. Trzeba się znowu przestawić i oswoić z myślą, że coraz mniej będzie słońca, a coraz więcej deszczu, chmur i szybko mijających dni, bo te kurczą nam się aż d grudnia na rzecz nocy. Ale wrzesień był bardzo ładny i nie można było narzekać, bo wiele było dni, aby jeszcze wyjść w plener z książką i nie zmarznąć przy tym. Udało mi się wiele poczytać i zgarnąć sporo nowych dobrych książek do swojej kolekcji, gdzie już nie mam miejsca od kilku tygodni (a dopiero co pamiętam posta jak się chwaliłem nowym regałem....). Nie mniej jednak Hill, Follet, Sanderson i Artefakty zawsze znajdą u mnie miejsce w domu, nawet jakby miały leżeć na podłodze. :D

niedziela, 30 sierpnia 2020

Zdobycze wakacyjne

Zdobycze wakacyjne:
Philip K. Dick - Druciarz galaktyki
H. G. Wells - Wyspa doktora Moreau
Christina Henry - Alicja
Andrzej Sapkowski - Sezon burz
Ray Bradbury - Green Town

Dotarliśmy w końcu do momentu w ciągu roku, którego wielu z nas bardzo nielubi, bo już za kilkanaście godzin kończą się piękne, słoneczne i wyzwoleńcze wakacje (bardziej dla uczniów i niepracujących), a już za chwilę także i lato. Dziwne to były wakacje, jak i cały aktualny pandemiczny rok, bo większość dni w czerwcu i lipcu było zimnych i deszczowych, a sierpień niemal w większości upalny. Na szczęście ładna pogoda zaczęła się robić akurat podczas urlopu, więc wykorzystałem to na maksa wychodząc w plener z książką.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Zdobycze czerwcowe

Zdobycze:
Dan Simmons - Abominacja
Andrzej G. Kruszewicz - Sekretne życie zwierząt
Jeffery Deaver - Gra w nigdy
Czerwiec minął, a więc pierwsze tegoroczne półrocze mamy za sobą. Zaczął się pierwszy letni miesiąc (mój ulubiony), który zaskoczył mnie niezwykle deszczową pogodą - i was zapewne też - bo takiego oberwania chmury przez tak wiele dni już dawno nie pamiętam. Sprzyjało to zapewne rolnikom narzekającym na susze i czytelnictwu, ażeby siedzieć sobie w domu i skupić się na czytaniu - chociaż kto z nas ma jeszcze po trzymiesięcznej przymusowej odsiadce dalej chęć siedzieć w domu i czytać? Na szczęście kilka pięknych też się trafiło, coby można było poczytać już na świeżym powietrzu. Za wiele nabytków w tym miesiącu u mnie nie było, ale wszystkie bardzo przyzwoite i nie mogłem narzekać na nudę.

sobota, 30 maja 2020

Zdobycze majowe

Zdobycze:
Stephen King - Jest krew...
Dennis E. Taylor - Nasze imię Legion, nasze imię Bob
Philip K. Dick - Świat Jonesa, Transmigracja Timothy'eho Archera, Valis i Czas poza czasem


Minął sobie miesiąc maj. Bardzo chimeryczny był to okres, na przemian z piękną, słoneczną pogodą i deszczowymi chłodnymi dniami. Ale to wciąż mój ulubiony miesiąc, bo ciągle robi się coraz ładniej i coraz dłużej mamy widno. Pandemia też już chyba powoli zaczyna ustępować, więc coraz więcej poczuć można tej wolności, która szczyt osiągnie w następnych letnich tygodniach, na które bardzo czekam. Przywędrowało do mnie trochę książek znowu i to głównie dzięki super okazyjnej promocji wydawnictwa Rebis na fantastykę, z której od razu skorzystałem, czego efektem jest Dick w liczbie cztery. Byłem i jestem uradowany, bo uwielbiam gościa i chcę mieć wszystkie jego książki, a ten zakup sprawił, że została mi jeszcze tylko jedna - Deus Irae (gdybyście gdzieś coś to wiecie, gdzie możecie mi dać znać :p). Pozostałe dwa nabytki przywędrowały od TaniejKsiążki, w tym najważniejszy premierowy King. I to w zasadzie tyle, a raczej AŻ tyle, bo jakbym co miesiąc dostawał 6 takich książek to byłbym wniebowzięty.

piątek, 1 maja 2020

Zdobycze kwietniowe

Zdodbycze:
Patrik Svensson - Ewangelia według Węgorza
Robert Marasco - Całopalenie
Paul Tremblay - Chata na krańcu świata
F. Paul Wilson - Twierdza
Neal Stephenson - Śnieżyca
Andrzej Sapkowski - Wieża Jaskółki i Pani Jeziora


Drugi miesiąc życia z koroną za nami, a zamknięci jesteśmy dalej, chociaż już widać, że ludzie coraz śmielej sobie poczynają na ulicach odkąd należy nosić maseczki. Niemniej jednak dostrzegam dwa pozytywy tego całego zamknięcia. Jeden to niesamowite odrodzenie się natury, czego można dowiedzieć się z licznych wpisów osób obserwujących tereny zamieszkałe niedaleko lasów czy parków, kiedy to nagle na puste uliczki zaczęły wychodzić zwierzęta i ogólnie skupisk ich jest coraz więcej. Biorąc pod uwagę aktywność człowieka i całą tę urbanizację z niedalekiej przeszłości, widać że coś tutaj daje nam do myślenia. Druga kwestia tyczy się bezpośrednio mnie, bo od tego zamknięcia zacząłem znacznie więcej czytać i nie czuję jakiegoś znużenia, co mnie bardzo cieszy. Ogólnie pod tym względem miesiąc był świetny. W dużej mierze przybyły nabytki własne i od Taniej Książki oraz Vespera. Wszystko to udane, bardzo udane i świetne książki. Jestem naprawdę zadowolony z minionego miesiąca. :)

środa, 1 kwietnia 2020

Zdobycze marcowe

Zdobycze marcowe:
Herbert George Wells - Niewidzialny człowiek
Andrzej Sapkowski - Chrzest ognia
Barry Lopez - Arktyczne marzenia
Declan Power - Oblężenie Jadotville: Prawdziwa historia zapomnianej bitwy armii irlandzkiej
Juan Francisco Ferrándiz - Ziemia przeklęta

Marzec to pierwszy miesiąc każdego roku, który na ogół zawsze mi się podoba i uznaję, że własnie od tego momentu zaczyna się wszystko dziać dobrze. Przede wszystkim pod względem pogody atmosferycznej i pogody ducha. Pierwszy dzień wiosny, coraz cieplej, coraz milej, czyli im dalej, tym lepiej i bliżej najmilszego, czyli lata. Marzec w tym roku zaczął się dobrze, żeby potem zaczęło dziać się źle. Nie muszę chyba jasno pisać o co chodzi, bo doświadcza tego już cały świat. I nie chcę tego wątku rozwijać, chociaż niewątpliwie obecna sytuacja odbija się na mnie w bardzo niekorzystny sposób i liczę, że te wirusowe szaleństwo przeminie jak najszybciej. Siedzenie w domu ma ten plus, że można więcej czytać i przynajmniej w ten sposób mile spędzać czas, zapominając o tym, co na zewnątrz. W tym miesiącu przywędrowało do mnie kolejnych kilka książek, które widzicie powyżej, i bardzo się cieszę, że moja domowa biblioteka wzbogaciła się właśnie o nie.

niedziela, 1 marca 2020

Zdobycze lutowe

Zdobycze lutowe:
David Attenborough - Przygody młodego przyrodnika
Andrzej Sapkowski - Czas pogardy
Philip K. Dick - Możemy cię zbudować
Joe Haldeman - Wieczna wojna


No i tak, moim mili, luty za nami, mamy marzec, więc na naszej polskiej ziemi zaczyna się dziać coraz lepiej i milej, bo w końcu wiosna nadchodzi coraz widoczniej i szybciej. Niezmiernie cieszą mnie najbardziej coraz dłuższe dni i coraz częściej bezchmurne niebo z widocznym słonkiem. Jeszcze chwila i będzie dobrze, a potem już tylko lepiej. W lutym znowu wpadło kilka pozycji i wszystkie, poza Przygodami młodego podróżnika, to była fantastyka. Ale czy kogoś to może zdziwić? W końcu jestem zagorzałym czytelnikiem fantastyki, a tu nowy Dick, nowa pozycja serii Wehikuły, która bardzo przypadła mi do gustu, no i ciągła fascynacja naszym polskim klasykiem fantasy, które zacząłem dopiero niedawno czytać (nie licząc opowiadań, które poznałem kilka miesięcy wcześniej, więc po prostu mówię teraz o powieściach), więc wszystko to, co tygrysy fantastyki lubią najbardziej. I tak mi fajnie się złożyło, że przeczytałem je wszystkie, więc jeśli chcielibyście sobie zerknąć, co na ich temat napisałem to możecie się kliknąć w któryś z odnośników poniżej. 

poniedziałek, 3 lutego 2020

Zdobycze styczniowe

Zdobycze styczniowe:
J. R. R. Tolkien, Christopher Tolkien - Dzieci Hurina
Andrzej Sapkowski - Krew elfów
Richard Matheson - Jestem legendą. Piekielny dom. Człowiek, który nieprawdopodobnie się zmniejszał
Gene Wolf - Cień i pazur


wtorek, 31 grudnia 2019

Zdobycze grudniowe

Zdobycze:
Roma Ligocka - Dziewczynka w czerwonym płaszczyku (z autografem)
Carlos Ruiz Zafon - Światła września
Jack Ketchum - Babski wieczór
Jack Ketchum, Edward Lee - Zaburzenia snu
Tad Williams - Korona z Czarodrzewu
Jacek Dukaj - Starość Aksolotla
Stephen King, Bev Vincent - 17 podniebnych koszmarów
Bernard Cornwell - Wojna wilka i Miecz królów
Mario Puzo - Ojciec Chrzestny. Trylogia
George R.R. Martin - Starcie królów


No i mamy, drodzy moi, ostatni miesiąc tegoroczny. Zleciało? Ano zleciało, bardzo szybko. Dopiero co czekałem na wolne i święta, a tu już po świętach kilka dni (chociaż dodatkowe kg jeszcze dalej ze mną :D), kilka godzin starego roku i za chwilę do pracy już w nowym. Ale tak jest co roku, więc w sumie nic nowego. Tak samo nic nowego, że w grudniu, jak co roku, masa nabytków u mnie. I to jakich! Ale po kolei.

niedziela, 1 grudnia 2019

Zdobycze listopadowe

Zdobyte:
Brian Aldiss - Cieplarnia
Bernard Cornwell - Strażnik ognia
Philip K. Dick - Nasi przyjaciele z Frolixa 8
John R. R. Tolkien - Upadek Gondolinu
Nie wiem, kiedy zleciał mi ten listopad, ale minął pieruńsko szybko. I tym samym to przedostatnie tegoroczne podsumowanie, które piszę. Zaczyna się robić coraz zimniej, już nawet trochę pojawiło się śniegu, więc zima nieubłaganie nadchodzi. Ale na szczęście grudzień to pierwszy z tych miesięcy zimy, który uwielbiam, więc zakończenie listopada przyjąłem z ulgą, a początek grudnia witam z radością. W tym miesiącu wpadły mi cztery nowe książki i są to wszystko autorzy świetni i uwielbiani przeze mnie (no prawie, bo Aldissa do ulubionych nie zaliczam, ale pisze na pewno super), więc biblioteczka wzbogacona na bogato, dzięki uprzejmości księgarni TaniaKsiążka i wydawnictwu Prószyński

sobota, 2 listopada 2019

Zdobycze październikowe

Zdobycze października:
Ada Palmer - Do błyskawicy podobne
Dan Simmons - Zimowe nawiedzenie
Bernard Cornwell - Wojownicy burzy
Robert Bloch  - Psychoza
John W. Campbell - Coś
Alan Dean Foster - Obcy

Dziesiąty miesiąc za nami. I był to okres, który zdecydowanie przeważał pod względem horroru, jeśli chodzi o nabytki. A to wszystko za sprawą głównie wydawnictwa Vesper, które uraczyło mnie mrocznymi, ale jednocześnie przepięknie wydanymi (jak zwykle resztą) książkami z literatury grozy, którą można spokojnie nazwać już klasyką: Obcy, Coś i Psychoza. Jednak Tania Książka wysyłając mi książki Palmer, Cornwella i Simmonsa, bynajmniej nie odstaje pod względem jakości. Może jedynie pod względem poziomu ten Simmons wypadł średniawo, ale kolejna Uczta Wyobraźni i dziewiąty tom Wojen Wikingów wypadły kapitalnie. Dziękuję bardzo za wszystko! :)

czwartek, 3 października 2019

Zdobycze wrześniowe

Zdobycze:
Jay Anson - Amityville Horror
Stephen King - Instytut
Thomas Arnold - Nocne słońca


Wrzesień za nami, a więc i jesień już nastała na dobre. Ogólnie był to bardzo udany miesiąc pod każdym względem i chyba najbardziej zleciał mi z tych wszystkich czterech miesięcy letnich. Nie nabyłem zbyt dużo książek, bo tylko trzy, jak widać. Ale, ale! Rozmach tych trzech to jak sześciu. Co też zrobiło wydawnictwo Albatros robiąc taką oto niespodziankę:


Normalnie zachwyt. To się nazywa dbanie o czytelnika i marketing! Piękne. Również bardzo pozytywnie byłem zaskoczony z niespodzianki wydawnictwa Vectra i Thomasa Arnolda, którzy to wysłali mi nie tylko egzemplarz z autografem i dedykacją, ale też z pięknym kubkiem specjalnie stworzonym na potrzeby serii Legendy Archeonu. 


Oczywiście niezawodne wydawnictwo Vesper wysłało trzecią książkę, bez żadnych dodatków poza zakładką. Ale jakość ich książek wystarczy, bo to dla mnie zawsze zachwyt, że coś takiego mam na półce.  Jak widać zatem zdobycze wrześniowe na bardzo bogato. Pozostaje mi zatem jeszcze raz gorąco i serdecznie podziękować wszystkim za te wspaniałe nabytki. :)

Przeczytanych standardowo pięć książek, czyli nic się nie zmienia od wielu miesięcy. Jeśli chcielibyście przeczytać moje opinie o nich to odsyłam poniżej:

42. "Pusty tron" - Bernard Cornwell
43. "Opowieści z  meekhańskiego pogranicza: Jeszcze może załopotać" - Robert M. Wegner
44. "Legion: Wiele żywotów Stephena Leedsa" - Brandon Sanderson
45. "Amityville horror" - Jay Anson
46. "Instytut" - Stephen King

No to teraz październik. Co przede mną? Ano na pewno te fantasy Arnolda dokończę, a oprócz tego najnowszego Simmonsa, czyli Zimowe nawiedzenie, science fiction Ady Palmer oraz kolejnego Cornwella. To jasne. Coś jeszcze zapewne jako piąte wskoczy. Najpewniej będzie to COŚ z Vespera. :D W każdym razie to tyle z planów. Wszystkiego dobrego w pierwszym z porządnie już chłodnych miesięcy. Obyście mieli zawsze pod ręką gorące koce, kubki z kawą lub herbatą, działający grzejnik i odpowiednio dobrą lekturkę. Trzymajcie się. ;)

poniedziałek, 2 września 2019

Zdobycze sierpnia

Zdobycze:
Bernard Cornwell - Pogański pan i Pusty tron
Arthur C. Clarke - Koniec dzieciństwa
Stephen King - To
Brian Aldiss - Non stop
Brandon Sanderson - Legion. Wiele żywotów Stephena Leedsa

czwartek, 1 sierpnia 2019

Zdobycze lipcowe

Zdobycze:
Roger Zelazny - Aleja Potępienia
Bernard Cornwell - Śmierć królów
Jeffery Deaver - Dwunasta karta
Neil Gaiman, Terry Pratchett - Dobry omen (dostałem wydanie z 2011 w stanie idealnym!)
Amie Kaufman. Jaz Kristoff - Obsidio
Brandon Sanderson - Idealny stan
I lipiec mamy już z głowy. Ale mimo chimerycznej dość pogody był to naprawdę bardzo dobry i udany miesiąc pod wieloma względami. I w sumie nie zleciał AŻ TAK SZYBKO, z racji pewnie na urlop, który mi się zasłużenie przydarzył, ale mimo wszystko już dni szybciej mijają, kiedy są coraz krótsze. Lubię patrzyć przy okazji pogody jak się to zmienia, jednocześnie z nostalgią wspominając czerwiec, kiedy były te dni najdłuższe. Ale to jednocześnie uświadamia mi, że trzeba się cieszyć tym latem tak bardzo, jak tylko się da, bo nie dość, że jest ono krótkie, to znowu za chwilę przyjdzie czekać na nie kolejne 9 miesięcy. 

wtorek, 2 lipca 2019

Zdobycze czerwcowe

Zdobycze czerwcowe:
Bernard Cornwell - Płonące ziemie
Joseph Heller - Paragraf  22
Andrew Neiderman - Adwokat diabła


I kolejny miesiąc za nami. Ogarniacie, że pierwsze półrocze nowego roku mamy już za sobą? Przecież ja dopiero co otwierałem szampana na jego powitanie i zastanawiałem się jaki będzie!? Leci to nieziemsko szybko. Już nawet nie ogarniam, co ja do tej pory przeczytałem, bo zaczyna mi się wszystko zlewać z rokiem poprzednim. Dlatego lubię sobie prowadzić wszelkie statystyki przeczytanych i robić podsumowania, żeby mieć nad tym jakąś znikomą kontrolę i wgląd, co jest już za mną. Czerwiec nie był obfity w nabytki. Dotarły do mnie trzy nowe książki do recenzji, ale tyle mi wystarczy, bo konsekwentnie od początku roku (zgodnie z planowaniem) staram się czytać egzemplarze recenzyjne na przemian (albo chociaż w miarę często) z tymi, które sam zakupiłem i zalegają mi nieprzeczytane na półce. W tym miesiącu nowe książki wzbogaciły moją własną biblioteczkę, dzięki uprzejmości wydawnictw Albatros i Vesper oraz księgarni Tania Książka, za co bardzo dziękuję. :)

sobota, 1 czerwca 2019

Zdobycze majowe

Zdobycze majowe:
Patrick Fort, Jean Philippe - Dwa życia Zidane'a
Daniel Keyes - Kwiaty dla Algernona
Bernard Cornwell - Pieśń miecza
Jacek Dukaj - Po piśmie


środa, 1 maja 2019

niedziela, 31 marca 2019

Zdobycze marcowe

Zdobycze:
Jeffery Deaver - Kamienna małpa
Bernard Cornwell - Panowie Północy
Marzec za nami i nie mogę powiedzieć, że był to najlepszy miesiąc w tym roku, chociaż powtarzałem w poprzednich, że stycznia i lutego nie lubię. Ewidentnie dopadł mnie jakiś czytelniczy kryzys, bo te szło mi topornie, nie czułem specjalnie wszystkiego tego, co czytałem, i też nie sprawiało mi to każdorazowo takiej frajdy jakbym chciał. Najbardziej dało się to odczuć w ostatnio przeczytanej książce. Może to ta pogoda za oknem sprawiała, że częściej sięgałem myślą poza mury mieszkania, a może tego czytania było już po prostu trochę za dużo i trzeba było zrobić jakiś detoksik. Zobaczymy, co przyniesie kolejny miesiąc, bo nawet posta z  zapowiedziami mi się nie chciało robić 
Niewiele też było w tym miesiącu nabytków, chociaż ich jakość nie pozostawia wątpliwości, bo i Deavera i Cornwella zaliczam do ulubionych, więc w biblioteczce pojawił się dwie konieczne pozycje i nie ma z tym źle. A poza tym nie każdy miesiąc musi obfitować w stosy. Nie ilość, tylko jakość. ;)

niedziela, 3 marca 2019

Zdobycze lutowe

Zdobycze:
Stanisław Grzesiuk - Klawo, Jadziem!
John Gwynne - Męstwo
Ed McDonald - Zew kruka
Bernard Cornwell - Zwiastun Burz
Neal Stephenson, Nicole Galland - Wzlot i upadek D.O.D.O.
Luty minął szybciutko. Ogólnie te dwa pierwsze miesiące zleciały szalenie, co mnie cieszy, bo najbardziej ich nie lubię w ciągu roku, o czym wspominałem. Ale nie rozmyślałem nad tym za bardzo, bardziej sięgałem myślami w przód, że zaraz pojawi się słońce, będzie cieplej i te pe. No i czytałem na bieżąco. W sumie w tym miesiącu wpadło 5 nowych tytułów do kolekcji i wszystko to do recenzji od księgarni Tania Książka i Gandalf, za co jeszcze raz dziękuję.