Tytuł oryginału: 三体 (z ang. The Three-Body Problem)
Cykl: Problem trzech ciał, tom: 1
Cykl: Problem trzech ciał, tom: 1
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 418
Gatunek: Science fiction, hard science fiction
Moja ocena: 5/6
"Czy ludzkość zasługuje na istnienie?"
Fantastyka naukowa to gatunek literacki, po który bez wątpienia sięgam najczęściej i czerpię z niej najwięcej frajdy i spędzam przyjemnie chwile. Horror, fantasy i science fiction to trzy podgatunki, które się na nią składają i naprawdę nie wiem, którego z nich przeczytałem najwięcej. Ale nie ma to większego znaczenia. Był czas, kiedy potrafiłem czytać horror za horrorem, fantasy za fantasy i science fiction za science fiction jedno za drugim, nawet tego samego autora - bez opamiętania, bez większego zróżnicowania, bo i po co? Przecież mi te gatunki umilają jak najlepiej czas, więc mogę spokojnie przeczytać kilkanaście pod rząd. Dziś już tak maniakalnie nie czytam, bo na dłuższą metę to się nie sprawdza i w pewnym momencie dopada
stagnacja czytelnicza, największy wróg każdego czytającego, która zmniejsza przyjemność płynącą z lektury, a czasem nawet i w ogóle jej nie powoduje. Ale i tak fantastyki czytam najwięcej, a ostatnimi czasy staram się wyjść poza obręb amerykańsko-angielski i iść nieco na wschód, gdzie pojawiły się nazwiska cieszące się również sporym uznaniem. Ted Chiang i Ken Liu są tutaj bardzo dobrym przykładem. Tego pierwszego jeszcze nie czytałem, ale Kena miałem okazję sprawdzić i bardzo mi się jego książka spodobała. Jego kolega po piórze, Cixin Liu, którego notabene książki przekładał sam Ken z chińskiego na angielski, to kolejny przykład wschodniej fantastyki uznanej przez krytyków, która przykuła moją uwagę. Bardzo dobre noty, nagroda Hugo, ciekawa zapowiedź. To spowodowało, że właśnie po książkę tego autora zdecydowałem się tym razem sięgnąć.
