Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edgar Allan Poe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edgar Allan Poe. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 maja 2017

SYSTEM DOKTORA SMOŁY I PROFESORA PIERZA - Edgar Allan Poe [krótka opinia]

Tytuł oryginału: The System of Doctor Tarr and Professor Fether
Wydawnictwo: -
Liczba stron: 14
Gatunek: Satyra
Moja ocena: 5/6









Dawno już nie czytałem nic od Poego, ale do tego - do tej pory zupełnie nieznanego mi - opowiadania namówił mnie kolega maszynistaGrot, w jednej z rozmów prowadzonych tutaj, na moim blogu. Krótkie, bo zaledwie 14-stronicowe opowiadanie do przeczytania w kilka minut - na przykład w wolnej chwili w pracy, jak to się stało w moim przypadku, w dniu dzisiejszym, zaledwie kilka minut przed nakreśleniem tych kilku zdań. :D 

Pewien młody cudzoziemiec podczas pobytu we Francji dowiedział się, że całkiem niedaleko miejsc przez niego zwiedzanych istnieje szpital psychiatryczny niejakiego Monsieur Maillarda, który znany jest z iście nowatorskich metod leczenia chorych systemem polegającym na „pobłażaniu”, czyli unikaniu wszelkich kar. Każdy chory jest skrycie nadzorowany, ale pozostawiany pozornej swobodzie, czyli wolno mu chodzić po domu i jego otoczeniu w zwykłej odzieży i robić niemal wszystko, na co przyjdzie ochota, jak ludzie zdrowi na umyśle - co sprawia, że dzięki temu da się takiego chorego wyleczyć. Obcokrajowcowi udaje się uzyskać zaproszenie do tego zakładu. Po przyjeździe i miłym przyjęciu przez Monsieur Maillarda, który zdaje się być wytwornym dżentelmenem o dużej godności, powadze i dostojeństwie, zostaje skierowany do sali, gdzie przesiaduje kilkoro biesiadników, zdaje się iż jakichś wysoko postawionych osobowości, którzy rozmawiają o różnych przypadkach chorych. Cudzoziemiec się przysiada i nasłuchuje ich rozmów, które zmierzają w niepokojącym kierunku. 

Dialogi, jak i same przypadki, które pojawiają się podczas rozmowy są bardzo zabawne i komiczne, że nie sposób się nie uśmiechnąć. To naprawdę nieprawdopodobne jak osoby obłąkane spostrzegają świat i przedstawiają różne wizje, gdzie mają w nim swój główny udział. Czytając to można jednocześnie parskać śmiechem, jak i współczuć tej choroby umysłowej, która jest nie do wyobrażenia dla osoby całkiem zdrowej. W każdym razie opowiadanie bardzo dobre, mimo że przewidywalne. Czytając w pracy urozmaiciłem sobie tę chwilę poprawiając jednocześnie humor. Szczególnie rozbawił mnie przypadek:

"Petit Gaillard, który mniemał o sobie, że jest szczyptą tabaki, i był szczerze zmartwiony, iż nie może wziąć siebie między palec wielki a wskazujący"*

Edgar Allan Poe bardzo fajnie pokazał osoby obłąkane i ich dziwactwa w lekkiej i humorystycznej satyrze, i po raz kolejny udowodnił mi - mi, któremu tak ciężko poruszyć opowiadaniem poniżej 80-100 stron - że jednak da się wywołać trochę emocji i sprawić przyjemność mało objętościowym tekstem. A ten tytuł? Jakże zwodniczy i pomysłowy! Chapeau bas, Mr. Poe!

*Cytat z tekstu

niedziela, 26 kwietnia 2015

ZDRADZIECKIE SERCE - Edgar Allan Poe [recenzja]

Tytuł oryginału: The Tell-Tale Heart
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Randall i Sfinks
Liczba stron: 153
Gatunek: Horror
Moja ocena: 3+/6









Edgar Allan Poe to jeden z najbardziej kontrowersyjnych amerykańskich pisarzy, poetów i krytyków literackich w historii. Urodzony w 1809 w Bostonie niedługo był wychowywany przez rodziców, bo zmarli po zaledwie kilku latach, po jego narodzinach, i młodym Edgarem musiała zaopiekować się inna rodzina. Od dzieciństwa żył w biedzie i prześladował go pech. Był hazardzistą i popadł w długi. Przyjął się do wojska z zamiarem ułożenia sobie lepszego życia, ale po 2 latach zrezygnował. W międzyczasie pisał opowiadania i wiersze. Przez jakiś czas współpracował z wydawnictwem, ale kręgi literackie nie uznawały jego twórczości, toteż nie mógł utrzymywać się spokojnie z samego pisania. Dodatkowo śmierć jego żony doprowadziła do tego, że Poe stał się alkoholikiem i narkomanem. Sam zmarł w wieku czterdziestu lat w niewyjaśnionych okolicznościach. Sławny i doceniony ten wykolejeniec życiowy stał się dopiero po śmierci, dzięki licznym opowiadaniom grozy, wierszom i jedynej powieści, które miał w swoim dorobku.