Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Liczba stron: 64
Gatunek: Horror, komiks
Moja ocena: 3+/6
"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła" - Wisława Szymborska
"Martwi prawdę Ci powiedzą"
Stephen King przyzwyczaił już dawno swoich czytelników, że jego książki pojawiają się co roku, średnio dwa razy - w pierwszym i drugim półroczu. Przyzwyczaił też, że jego powieści liczą sobie średnio pięćset-sześćset stron i naszpikowanego są elementami horroru. Od jakiegoś czasu zaś zdaje się chyba przyzwyczajać nas do coraz częstszego pojawiania się kryminałów w jego wykonaniu, bo w ostatniej dekadzie były już cztery powieści i kilka opowiadań.
Roślinka to druga po "Gniewie" powieść Stephena Kinga, która nigdy nie została wydana w Polsce, więc można ją przeczytać tylko doszukując się w internecie polskiego niekomercyjnego przekładu. Różni je jednak to, że w porównaniu do "Rage" pojawiła się tylko w postaci e-booka, który autor udostępniał czytelnikom fragmentami, prosząc o osobną zapłatę za każdy z nich, i nie została nigdy ukończona, bo King w pewnym momencie przestał nad nią pracować i do dziś nie zechciał tego zmienić. Jest to też jedyna powieść epistolarna w wykonaniu Amerykanina, bo historia została w pełni skonstruowana w formie listów wymienianych między bohaterami, czasami z wtrąceniami fragmentów pamiętników, dzienników prowadzonych przez niektóre z tych postaci.
Pierwsza biografia mojego mistrzunia jaką przeczytałem. Ale to z premedytacją, bo nigdy po takowe pozycje nie sięgam, jeśli dotyczą one autorów, których czytam na co dzień. Zawsze najpierw książki autora, potem o nim samym. A że King tych książek trochę na koncie ma...(co oczywiście jest błogosławieństwem dla mnie i każdego innego fana) to biografia ta trochę też sobie u mnie poleżała, czekając na swoją kolej.