środa, 25 listopada 2020

PODRÓŻE NA DRUGI KRANIEC ŚWIATA. DALSZE PRZYGODY MŁODEGO PRZYRODNIKA - David Attenborough [recenzja]

 Tytuł oryginału: Journeys to the Other Side of the World: Further Adventures of a Young David Attenborough
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Adam Tuz
Liczba stron: 424
Gatunek: Podróżnicza, przyrodnicza, biografia, reportaż
Moja ocena: 5/6

"Przygód młodego Attenborough ciąg dalszy"

David Attenborough to jeden z najbardziej zasłużonych przyrodników i popularyzatorów wiedzy przyrodniczej na całym świecie. Siódma dekada kariery telewizyjnej, która zaskutkowała mnóstwem seriali i programów dokumentalnych z jego udziałem, mówi sama za siebie. To twarz bardzo dobrze znana i kojarzona nawet jeśli nie zna się jego nazwiska. A znać warto, bo jeśli istnieją ludzie na naszej ziemi godni naśladowania oraz wszelkich inspiracji i uwagi to on jest bez wątpienia w czołówce światowej. 

środa, 18 listopada 2020

FILARY ZIEMI - Ken Follett [opinia]

Tytuł oryginału: The Pillars of the Earth
Cykl: Filary Ziemi (tom: 1)
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Grzegorz Sitek
Liczba stron: 831
Gatunek: Powieść historyczna, powieść przygodowa
Moja ocena: 5+/6





Filary Ziemi to najsłynniejsza powieść Kena Folletta, od której właściwie zaczęło się wiele lat temu moje zainteresowanie tym autorem. Zbyt długo czekała na przeczytanie, ale po świetnej "Niech stanie się światłość", którą przeczytałem najpierw, kilkanaście dni temu, wiedziałem, że to będzie uczta, i tak też było. Uczta, która w moim przypadku (co niezwykle rzadko się zdarza, bo raczej szybko pochłaniam takie rarytasy) trwała ponad trzy tygodnie, ale to tylko na plus, bo mogłem się delektować dłużej tą świetną książką.

piątek, 23 października 2020

NAJLEPSZE OPOWIADANIA - R. A. Lafferty [opinia]

Tytuł oryginału: The best of  R . A. Lafferty
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
Liczba stron: 370
Gatunek: Science fiction, fantasy, horror
Moja ocena: 5/6








Rzadko kiedy zdarza się, żeby to książka i jej autor brali nade mną górę, całkowicie mnie kontrolując i rżnąc mój mózg jak tanią prostytutkę bez słowa protestu. Rzadko mam do czynienia z takim autorem fantastyki, którego książki są tak intelektualnie rozwinięte i głębokie, a jednocześnie ciekawe, niezwykle barwne i bardzo przyjemne w odbiorze. Wydawnictwo Mag już kilka razy wyciągnęło na wierzch (czytaj na polski rynek) autora niemal zupełnie mi nieznanego, którego pewnie bym nie poznał nigdy i wiele bym stracił. I tak na pewno byłoby z autorem najnowszej pozycji serii Artefakty, R. A. Laffertym, który bez wątpienia stanowi jedną z perełek tej serii.  

sobota, 17 października 2020

MIGAWKA - Brandon Sanderson [opinia]

Tytuł oryginału: Snapshot
Wydawnictwo: Mag
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Liczba stron: 84
Gatunek: Science fiction, kryminał
Moja ocena: 3+/6 








Dla każdego fana jakiejkolwiek literatury taki autor jak Sanderon, który wydaje co rok coś nowego i w międzyczasie tworzy trzy inne projekty (książki, komiksy itp.), na które za długo czekać nie będzie trzeba, to skarb. Dodatkowo, jeśli autor ten ma jeszcze ten szczególny dar gawędziarstwa pozwalający mu tworzyć solidne tomiszcza, to już w ogóle super, bo nie tylko taki czytelnik dostaje co roku nową książkę swojego ulubionego pisarza, ale też będzie ją mógł poczytać dłużej z uwagi na gabaryt. Sanderson w ostatnim czasie jednak coraz częściej decyduje się na krótsze formy, w których wypada raz lepiej (Rytmatysta), raz gorzej (Legion). Jak było tym razem z Migawką? Niestety to drugie.

czwartek, 15 października 2020

NIECH STANIE SIĘ ŚWIATŁOŚĆ - Ken Follett [recenzja]

Tytuł oryginału: The Evening and the Motning
Cykl: Filary Ziemi (tom: 0.5)
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Liczba stron: 767
Gatunek: Powieść historyczna, powieść przygodowa
Moja ocena: 5+/6

"Początki Kingsbridge"

Niech stanie się światłość to najnowsza powieść znanego na całym świecie brytyjskiego pisarza thrillerów, powieści szpiegowskich i historycznych - Kena Folletta. Autora, któremu największą popularność przyniosła seria "Filary Ziemi" o miasteczku Kingsbrigde, które jest tłem opisywanych przez pisarza historycznych wydarzeń, dziejących się na przestrzeni kilku wieków.

Wydawać by się mogło, że Follet nie potrafi rozstać się z tym miasteczkiem, bo już trzykrotnie pisał książki o tym miejscu. I nie inaczej jest w tej jego najnowszej powieści, w której przedstawia nam ponownie historię z udziałem miasteczka, lecz tym razem poprzedzającą wydarzenia opisane w "Filarach Ziemi", kiedy to Kingsbridge miało dopiero się narodzić. 

sobota, 3 października 2020

Zdobycze wrześniowe

Zdobycze:
Kate Wilhelm - Gdzie dawniej śpiewał ptak
Ken Follet - Filary ziemi i Niech stanie się światłość
Joe Hill - Gaz do dechy
Brandon Sanderson  - Migawka 
R. A. Lafferty - Najlepsze opowiadania


No i lato już za nami. Trzeba się znowu przestawić i oswoić z myślą, że coraz mniej będzie słońca, a coraz więcej deszczu, chmur i szybko mijających dni, bo te kurczą nam się aż d grudnia na rzecz nocy. Ale wrzesień był bardzo ładny i nie można było narzekać, bo wiele było dni, aby jeszcze wyjść w plener z książką i nie zmarznąć przy tym. Udało mi się wiele poczytać i zgarnąć sporo nowych dobrych książek do swojej kolekcji, gdzie już nie mam miejsca od kilku tygodni (a dopiero co pamiętam posta jak się chwaliłem nowym regałem....). Nie mniej jednak Hill, Follet, Sanderson i Artefakty zawsze znajdą u mnie miejsce w domu, nawet jakby miały leżeć na podłodze. :D

piątek, 2 października 2020

PUDEŁKO Z GUZIKAMI GWENDY - Stephen King, Richard Chizmar [opinia]

Tytuł oryginału: Gwendy’s Button Box
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Danuta Górska
Liczba stron: 175
Gatunek: Fantasy, horror
Moja ocena: 4+/6








Stephen King chyba lubi pisać w duetach. Zdarzało mu się w przeszłości z przyjacielem Peterem Straubem (Talizman, Czarny dom). Przytrafiło wspólne krótkie opowiadanie ze Stewartem O'nanem, wydane u tylko w formie e-booka (Twarz w tłumie). Pisał też z własną rodziną; z pierwszym synem, Joe Hillem, opowiadania "Gaz do dechy" i "W Wysokiej trawie", zaś z drugim, Owenem Kingiem, napisał powieść "Śpiące królewny". Ostatnim razem przyszła kolej na wspólne dłuższe opowiadanie razem z Richardem Chizmarem, które na szczęście wydawnictwo Albatros zdecydowało się wydać w formie papierowej, i to nawet w kilku wersjach (np. piękne wydanie w twardej oprawie z obwolutą i ilustracjami, a do tego zamieszczone w osobnym czarnym futerale).

poniedziałek, 28 września 2020

PIKNIK NA SKRAJU DROGI - Arkadij Strugacki, Borys Strugacki [opinia]

Tytuł oryginału: Piknik na Oboczinie
Wydawnictwo: Prószyński i s-ka
Tłumaczenie: Irena Lewandowska
Liczba stron: 172
Gatunek: Science fiction
Moja ocena: 5/6








Bracia Strugaccy to jedni z najpopularniejszych pisarzy fantastyki, tworzący dość specyficzne, klimatyczne i bardzo ciekawe książki. Kiedyś, dawno temu, czytałem ich "Ślimaka na zboczu", którego chyba wtedy jeszcze nie zrozumiałem w pełni, ale właśnie przez ten klimat i jakąś taką dziwaczną odmienność czytało mi się ją bardzo dobrze. Piknik na skraju drogi, na którym wyrosła popularne seria S.T.A.L.K.E.R., miał być tą następną, po którą sięgnę. Jedna z najpopularniejszych, najlepiej ocenianych i najczęściej czytanych książek rosyjskich braci w końcu doczekała się mojej uwagi. 

piątek, 25 września 2020

GAZ DO DECHY - Joe Hill [recenzja]

Tytuł oryginału: Full Throttle: Stories
Wydawnictwo: Albatros
Tłumaczenie: Izabela Matuszewska, Danuta Górska, Krzysztof Sokołowski
Liczba stron: 511
Gatunek: Horror, thriller, science fiction, fantasy
Moja ocena: 4+/6

„Jazda z Hillem na pełnym gazie”

Joe Hill zaczyna coraz bardziej przypominać słynnego ojca. To już nie tylko te same rodowe nazwisko i podobny styl, ale też i produktywność, czyli systematyka i częstotliwość wydawania kolejnych książek. I tym samym każdy fan Kinga jest wniebowzięty, bo teraz co roku ma od dwóch do czterech nowych książek zatytułowanych tym samym nazwiskiem i moc wrażeń i przyjemności przed sobą. Hill, podobnie jak ojciec, nie skupia się tylko na dłuższej formie, więc jakiś czas temu zaczął wydawać i komiksy, i zbiory opowiadań. Ostatnia jego książka to był właśnie zbiór złożony z czterech dłuższych opowiadań (czy też nowel, jak kto woli) i pomylił się ten (w tym ja), kto myślał, że następna będzie powieść. 

wtorek, 15 września 2020

GDZIE DAWNIEJ ŚPIEWAŁ PTAK - Kate Wilhelm [opinia]

Tytuł oryginału: Where Late the Sweet Birds Sang
Seria: Wehikuł czasu
Wydawnictwo: Rebis
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Liczba stron: 295
Gatunek: Science fiction, dystopia
Moja ocena: 4+/6







Kolejna bardzo dobra i warta uwagi pozycja z "Wehikułów czasu", która utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze zrobiłem zawierzając wydawnictwu, kiedy zdecydowałem sięgnąć po tę serię. Kate Wilhem to kolejna autorka, której najpewniej nie poznałbym zbyt prędko (jeśli w ogóle kiedykolwiek), dlatego to kolejny powód, dla którego warto przymknąć oko na te badziewne i odstraszające okładki i sięgnąć po tę serię klasyków literatury fantastycznie, podobnie jak po magowskie "Artefakty".