niedziela, 14 czerwca 2026

BUSZUJĄCY W ZBOŻU - J.D. Salinger [opinia]

Wydawnictwo: Iskry
Tytuł oryginału: The Catcher in the Rye
Tłumaczenie: Maria Skibniewska
Liczba stron: 223
Gatunek: Powieść społeczno-obyczajowa, literatura zagraniczna
Moja ocena: 3+/6





"Buszujący w zbożu" to jedna z tych książek, na które natykamy się przez całe życie w różnych momentach i miejscach, więc nie da się ukryć, że jest to jedna z ważniejszych książek w historii literatury. Ceniona przez krytyków, wielokrotnie recenzowana i omawiana. Jedna z najbardziej kontrowersyjnych za poruszane wówczas tematy.

Opowiada historię szesnastoletniego ucznia, Holdena Caulfielda, który nie umiał się pogodzić z otaczającą go głupotą i kłamstwami, więc postanowił uciec z college'u i ruszyć w świat, a dokładnie 'pobuszować' do Nowego Jorku, od czego wzięła się nazwa książki. Poznajemy zatem kilka dni z życia tego bohatera, który uciekł z bezpieczniejszego świata i wkroczył do tego dorosłego, znacznie bardziej ciężkiego. Historia momentami zabawna, ale po pewnym czasie widać, że nie do końca, kiedy to młody bohater zderza się swoimi barwnymi wyobrażeniami  z brutalną prawdą i rzeczywistością. 

Książka pokazuje różnice miedzy światem dzieciństwa a dorosłym, wiele przeciwności, upadek społeczeństwa, osamotnienie i odizolowanie się jednostki (głównego bohatera). Była na ustach wielu krytyków za wulgaryzmy, seksualność i przedstawienie amerykańskiego społeczeństwa w niekorzystnym świetle. Potem jednak stała się jedną z najważniejszych i najbardziej popularnych na świecie i jest tak do dziś. Osobiście uważam, że nie jest to szczyt literatury, który by mną wstrząsnął, zrobił większe wrażenie lub mocno do siebie przekonał jak chociażby inne tak popularne książki jak "Zabić drozda", "Lot nad kukułczym gniazdem" czy "Myszy i Ludzie" i inne książki Steinbecka i jemu podobnych. 

Podsumowując, "Buszujący w zbożu" to na pewno jedna z najważniejszych książek, wartościowych i wartych poznania, ale niekoniecznie w pierwszej kolejności, czy też do jej wielbienia i wzdychania po przywołaniu do pamięci. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz