Tytuł oryginału: Outsider
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Liczba stron: 639
Gatunek: Kryminał, horror
Moja ocena: 4+/6
"Wszechświat nie ma końca"
Sięgam po wielu autorów, których zaliczam do ulubionych, i do ich książek w ogóle nie trzeba mnie zachęcać. Jednak tylko jeden człowiek sprawia, że zawsze z ekscytacją czytam jego książki i zabieram się niemal z marszu za coś nowego, a już czytając jestem autentycznie szczęśliwy. Co by się nie działo, Stephen King zawsze jest dla mnie numerem jeden i receptą na złe, nudne i ciężkie dni. Nie wiem dokładnie, która to już jego książka, chociaż pewne jest że sześćdziesiąta-któraś, ale za każdym razem sięgam z uwielbieniem i czytam też z uwielbieniem. Na koniec może oceniam lepiej lub gorzej, wytykam więcej lub mniej, adekwatnie do całości, ale i tak zawsze jestem szczęśliwy i wdzięczny, że mogłem znowu coś nowego od mistrzunia przeczytać. Zwłaszcza kiedy to kolejna słusznej grubości kniga zajmująca więcej czasu, czyli dokładnie jak lubię. I tak też jest tym razem w przypadku Outsidera, który to pokaźnej treści miał premierę na początku tego miesiąca i kilka dni temu trafił do moich rąk.









