poniedziałek, 7 sierpnia 2023

DZIEDZICTWO USHERÓW - Robert McCammon [recenzja]

Tytuł oryginału: Usher's Passing
Wydawnictwo: Vesper
Tłumaczenie: Adam Robert Winnicki
Liczba stron: 551
Gatunek: Horror
Moja ocena: 4/6

"Usherland"

Robert McCammon zdaje się przeżywać odrodzenie na polskim rynku książki odkąd w zeszłym roku wydawnictwo Vesper postanowiło wziąć się za odświeżenie kilku jego powieści, wydanych już wcześniej w Polsce, oraz wydać te całkiem nieznane dotąd polskiemu czytelnikowi. Kilkanaście dni temu pojawiło się u nas Dziedzitwo Usherów, które właśnie ma swoją premierę w Polsce i z pewnością zainteresuje czytelników horroru i słynnego Edgara Allana Poe, bowiem bohaterami powieści McCammona są potomkowie tych właśnie Usherów. 

Akcja książki dzieje się współcześnie, a Usherowie mieszkający w odludnej rezydencji niedaleko Asheville w Północnej Karolinie zajmują się produkcją i handlem bronią, dzięki czemu dorobili się fortuny. Ich dom budzi powszechną trwogę wśród mieszkańców okolicy z uwagi na sąsiadującą z nim Twierdzę, opuszczoną rezydencję , o której krążą  plotki, że to siedziba zła. Wiążą się z nią też niepokojące opowieści o mitycznym Dyniowatym, który co roku porywa okoliczne dzieci, oraz o Żarłocznym Bebechu, olbrzymiej czarnej panterze, która grasuje w okolicy.

Rix Usher chce odciąć się od mrocznej przeszłości swojej rodziny, ale gdy jego ojciec umiera musi wrócić, bo będzie jednym z dziedziców Walena Ushera, który budzi powszechną trwogę wśród mieszkańców i wielki podziw i szacunek wśród wojskowych na całym świecie, dzięki swojej zbrojeniowej działalności. Rix nawiązuje kontakt z Raven Dunstan, reporterką, która prowadzi śledztwo na temat zaginionych dzieci oraz rezydencji i rodu Usherów. Oboje wpadają na pewien trop, który kieruje ich do samej mrocznej Twierdzy. Stara rezydencja ma bowiem swoje tajemnice do odkrycia i skrywa coś przerażającego...

Dziedzictwo Usherów to jedna z pierwszych powieści Roberta McCammona. Pojawiła się w 1984 roku, w czasach tak zwanej "złotej ery horroru", kiedy mieliśmy wysiew książek wielu świetnych autorów, jak Stephen King, Graham Masteron, Peter Straub czy Dean Koontz. McCammon zdecydowanie odcisnął swoją obecność w tych czasach książką, która nie tyle straszy przemocą, hektolitrami krwi czy makabrycznymi scenami co opisami o przerażająco gęstej mrocznej atmosferze. Klimatem można powiedzieć gotycki, co w sumie nie powinno nas dziwić już przed sięgnięciem po tę książkę, bo mówi nam to sam tytuł odnoszący się do kanonicznego opowiadania Edgara Allana Poe.

Książkę od początku czyta się lekko, płynnie i przyjemnie dzięki stylowi autora, który już na tak wczesnym etapie pisania był bardzo dobry. Od początku wzbudza w nas zainteresowanie rodziną Usherów, która jawi się trochę jak jakaś Rodzina Adamsów, tyle że jest bardziej barwna i ludzka. No powiedzmy ludzka...W każdym razie wiele tajemnic, ciekawych postaci i wydarzeń. I to nie jest tak, żę nie ma tu krwi i przerażających scen, bo są i owszem, niemniej podczas czytana czytelnik odczuje przerażenie w innej postaci. Fabuła z początku snuje się dość wolno, ale wraz z kolejnymi stronami autor odkrywa coraz więcej kart i coraz więcej i ciekawiej się dzieje. Nie jest to może horror w mistrzowskim wykonaniu, ale na tyle dobry, że można by go spokojnie położyć na jednej półce ze wspomnianymi wyżej autorami.  

Jeśli jesteś fanem Poego to Dziedzictwo Usherów jest lekturą obowiązkową. Jeśli lubisz gotycki horror z mrocznym klimatem to jesteś w domu. Jeśli lubisz opowieści niesamowite o nawiedzonych zamczyskach i rodzinnych klątwach to też Ci się spodoba. Książka Roberta McCammona to dobra pozycja, która zapewnia dzisiaj dalej odpowiednią rozrywkę na kilka długich wieczorów, mimo lat które upłynęły od czasu jej pojawienia. 

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Vesper!


2 komentarze:

  1. To w ogóle jest fantastyka? Bo "Zagłada Domu Usherów" Poego raczej nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to jest zdecydowanie fantastyka, a mówiąc ściślej horror + sf.

      Usuń