sobota, 20 września 2014

KARALUCHY - Jo Nesbø [recenzja]

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Tytuł oryginału: Kakerlakkene
Cykl: Harry Hole (tom: 2) 
Wydawnictwo: Dolnośląskie
ISBN: 978-83-245-9025-4
Liczba stron: 319
Gatunek: Kryminał
Moja ocena: 4/6






Harry Hole, folgujący sobie w napojach wyskokowych główny bohater, otrzymuje drugą szansę zaprezentowania swoich umiejętności detektywistycznych po tym, jak w jednym z domów publicznych Bangkoku, zostaje znalezione ciało norweskiego ambasadora z nożem wbitym w plecy. Tajlandzkie władze ściągają do siebie Harry'ego, żeby pomógł im jak najszybciej rozwiązać sprawę i uniknąć międzynarodowego skandalu. Po przybyciu na miejsce zbrodni i początkowym jego zbadaniu, Harry od razu spostrzega, że morderstwo to tylko przykrywka do całej sprawy, w której chodzi o coś więcej niż zabójstwo ambasadora.

Drugie spotkanie z Nesbo i jego protagonistą również mogę zaliczyć do udanych. Tym razem przyjdzie nam poznać ciemne zakamarki Tajlandii, znanej z szeroko rozwiniętej prostytucji za niewielką cenę, która jest źródłem zarobków dużej warstwy społecznej - nawet tej w najmłodszym wieku - gdzie Harry będzie próbował rozwiązać tajemniczą sprawę. Fabuła książki nie należy do tych oryginalnych i wnoszących coś nowego do gatunku, ale "Karaluchy" czyta się całkiem dobrze, głównie za sprawą głównego bohatera, którego zdążyłem już polubić za cięte riposty, inteligencję i humor, i chętnie poznam go lepiej w następnych częściach.

2 komentarze:

  1. Właśnie wypożyczyłam trzy pierwsze tomy serii z Harry'm Hole i z nadzieją wyruszam na poszukiwanie szczątków dobrego kryminału.Po opinii widzę, że nie powinnam oczekiwać niczego, co wzbudziłoby specjalny zachwyt. Ale skoro główny bohater da się lubić i do tego jest dość humorystyczny, to chętnie go poznam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest dobre nastawienie. Owszem, pierwsze dwa tomy są słabsze wyraźnie od trzeciego, w którym widać jak Nesbo się rozwinął, ale będziesz miała po pierwsze: poznać autora jako takiego, po drugie: jak ewoluował on i jego bohater, po trzecie: szybko się czyta i jest akurat na 2-3 dłuższe wieczory albo w plener jako niezobowiązująca lektura. ;)
      A tak poza tym to: Cześć, bo chyba jesteś tu pierwszy raz. :)

      Usuń