niedziela, 21 stycznia 2018

NIEZNANE WIĘZI NATURY - Peter Wohlleben [recenzja]

Tytuł oryginału: Das geheime Netzwerk der Natur: Wie Bäume Wolken machen und Regenwürmer Wildschweine steuern
Wydawnictwo: Otwarte
Tłumaczenie: Ewa Kochanowska
Liczba stron: 326
Gatunek: Biologia, botanika, zoologia, esej
Moja ocena: 5/6

"Natura niczym mechanizm zegarowy"

Świat zwierząt i roślin zawsze zaskakiwał ludzi i zawsze będzie, bo tutaj każdy, nawet najmniejszy trybik (zupełnie jak w mechanizmie zegarowym) ma znaczenie i wszelkie działanie człowieka w naturze może powodować zadziwiające reakcje przyrody, które wywołują niesamowite wrażenia i emocje. Aczkolwiek nie zawsze pozytywne i pożądane. Dlatego bardzo ważne jest przy tym mieć odpowiednią wiedzę, która pokazuje kiedy ingerować w środowisko, a kiedy nie, bo może to przynieść przykre konsekwencje na wiele lat. 

W dostarczeniu odpowiedniej dawki wiedzy może pomóc Peter Wohlleben, niemiecki leśniczy o ponad dwudziestoletnim stażu, który na co dzień 'pracuje' z naturą, czyli przede wszystkim rozmyśla, obserwuje, bada, szuka rozwiązań i stara się działać w najwyższym stopniu na korzyść przyrody. Autor, który dał się już poznać polskiemu czytelnikowi wcześniejszymi książkami o roślinach (Sekretne życie drzew) i zwierzętach (Duchowe życie zwierząt), które zostały bardzo dobrze przyjęte w naszym kraju. 

Nieznane więzi natury to trzecia wydana u nas książka niemieckiego autora, w której tym razem pisarz przedstawia całą naturę jako jeden wielki spójny i uzupełniający się mechanizm, w którym wszystko ma swoje miejsce, cele i funkcje, a Wohlleben stara się to jak najlepiej przybliżyć swojemu czytelnikowi. Niesamowite związki i więzi międzygatunkowe to najistotniejsza tutaj kwestia, która pokazuje, że zarówno zwierzęta, jak i rośliny całkowicie różne między sobą mogą mieć niezwykłe dla siebie znaczenie, a ingerencja człowieka w jedno z nich z dużym prawdopodobieństwem przyniesie mało pożądane konsekwencje dla tego drugiego i pozostałej części przyrody. 

Autor jak zwykle prosto i emocjonalnie podszedł do tematu, który chce przybliżyć, i bardzo ciekawie go przedstawił. Sięgając po ten tom zadowoleni będą Ci, którzy znają poprzednie i mogli kręcić nosami przy książce autora o zwierzętach, która  nieco uboższa była w interesującą treść i całościowo słabsza od tej o roślinach. Tutaj poziom jest zdecydowanie bliższy temu z "Sekretnego życia drzew". A ponadto zauważyć można płynniejsze przechodzenie z rozdziału do rozdziału, bo puentujący koniec jednego stanowi jednocześnie zapowiedź następnego. 

W tym tomie oprócz rozłożyście przedstawionych informacji na dany temat znowu pojawiają się co pewien moment wtrącane niezwykłe ciekawostki, z których wiele może zaskoczyć czytelnika i utrwalić się w głowie. I takim sposobem możemy na przykład dowiedzieć się o:
- czerwonogłowych muchówkach, które latają tylko w zimowe noce,
- chrząszczach żyjących tylko w spróchniałych dziuplach, które żywią się wyłącznie resztkami piór gołębi i sów (nie wiedzieć czemu tylko zmieszanymi ze sobą!),
- dlaczego i jak wilki pomagają drzewom,
- skąd się biorą łososie w drzewach,
- jak dżdżownice regulują liczebność dzików,
- dlaczego drzewa nie przepadają za sarnami.

To i wiele innych informacji przewija się na kartach tej książki i i na pewno nie raz zaskoczą czytelnika, bo autor oprócz nowinek przedstawia i obala także niektóre znane nam już baśnie i mity krążące o naturze i niektórych jej przedstawicielach (np. kornikach uznawanych za samo zło). Wohlleben jak zwykle nie skupia się na danym rodzaju roślin czy zwierząt tylko przedstawia całą różnorodność gatunkową, którą zdążył poznać osobiście, ale też podpiera się solidną wiedzą zaczerpniętą z naukowych publikacji, których spis załączony został na końcu w bibliografii. 

Kolejna pozycja autora została wydana u nas w wersji zwykłej i specjalnej, czyli zawierającej ilustracje z przepięknymi, malowniczymi i świetnymi ujęciami krajobrazów Polski dwóch polskich autorów: Grzegorza Leśniewskiego (przyrodnika i fotografa krajobrazów Polski, szczególnie zafascynowanego Bieszczadami) i Krzysztofa Onikijuka (fotografa przyrody najsilniej związanego z Puszczą Białowieską, której przepiękne fotografie możemy podziwiać w niniejszej książce). Książka dzięki tym fotografiom prezentuje się naprawdę bardzo ładnie i jest przyjemniejsza w odbiorze, bo pozwala na chwilę uciec myślami w malownicze tereny, które widzimy dzięki autorom ilustracji.

Nieznane więzi natury to kolejna bardzo udana i dobra pozycja niemieckiego autora, który w bardzo prosty, ale przyjemny i interesujący sposób przekazuje czytelnikowi dalszą porcję ciekawostek i istotnych informacji na temat przyrody, która nas otacza, a z którą autor żyje i 'pracuje' na co dzień od wielu lat. Książka, która zdecydowanie nadaje się dla każdego złaknionego informacji o zwierzętach i roślinach, które przekazywane są w emocjonalnej i zrozumiałej nawet dla najmłodszych formie, a nie w postaci sztywnego naukowego słownictwa. Zawarte tu informacje w połączeniu z przepięknymi fotografiami polskich autorów stanowią naprawdę świetną pozycję, która zdecydowanie pozytywnie wzbogaci niejedną kolekcję lub idealnie nada się jako prezent na każdą okazję.

PS: Polecam także odwiedzić profile i strony panów fotografów, gdzie znajdziecie wiele ciekawych zdjęć, poza tymi zawartymi w książce:

facebook.com/krzysztof.onikijuk
grzegorzlesniewski.pl

Za książkę dziękuję księgarni Tania Książka.
Więcej nowości znajdziecie na ich stronie.

19 komentarzy:

  1. Zdecydowanie jest to seria, którą zamierzam przeczytać w tym roku. Udało mi się liznąć "Sekretne życie drzew" i jestem zachwycona. Przymierzam się do zakupu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zwierzętach nieco słabsze. Ale ta znowu jest tak dobra jak o drzewach. :)

      Usuń
  2. A mnie zupełnie do książek tego typu nie ciągnie;p Za to zdjęcia uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odwiedziłaś załączone stronki autorów? Ja kiedyś pół dnia w pracy oglądałem. Bardzo dobre. :)

      Usuń
  3. Coś dla mnie, jako absolwentki studiów biologicznych :D. Nie specjalnie ciągnie mnie do takich książek ale w sumie mnie zaciekawiłeś więc może kiedyś spróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O psach tam niestety niewiele. Bodaj tylko w serii o drzewach coś autor wspominał o swoich dwóch psach. Ale nie pamiętam, co dokładnie.

      Usuń
  4. Mnie się jeszcze do Sekretnego życia drzew nie udało dobrać, a tu już kolejna wydana... ale jakoś na razie mnie nie ciągnie, poczekam, aż trochę minie ta "moda" na takie biologiczne książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta moda jest już chyba na zakończeniu, teraz będą wydawać tylko najwytrwalsi, z nadzieją, że jeszcze jakiś tytuł załapie. ;)

      Usuń
  5. Mam w planach przeczytać tę serię. Najchętniej dorwałabym wersje ilustrowane, tym bardziej, że jak piszesz są w niej takie świetne fotografie. Lubię zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo ładne i w świetnych ujęciach. Dlatego te książki mi się podobają, bo są dobrze wyważone treścią i fotami (no może po tą drugą częścią, gdzie chyba jednak mniej było dobrego tekstu, a więcej fotek).

      Usuń
    2. Zajrzałam na stronę jednego z tych fotografów. Rzeczywiście rewelacyjne zdjęcia :)

      Usuń
    3. To zerknij sobie do mojego posta w części o zwierzętach, tam masz 5 fotografów z linkami. :)

      Usuń
  6. Ja mam przed sobą na razie "Duchowe życie zwierząt". O drzewach czytałam i bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki z tej kategorii wciąż pozostają u mnie w szufladce "ni to mnie ziębi ni grzeje". Uwielbiam przyrodę, uwielbiam oglądać zdjęcia i filmy przyrodnicze, ale książka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię i to, i to. Niestety mieszkam w mieście, więc na co dzień ze zwierzętami prędzej książka. ;)

      Usuń
  8. Autora kojarzę jedynie z półek w księgarniach. Jakoś rzucały mi się w oczy :P. Do tej pory nie wiedziałem o nim nic i szczerze powiedziawszy myślałem, że to są jakieś powieści a nie coś bardziej zbliżonego do zbioru ciekawostek połączonego z albumem.

    Ps. Mam nadzieję, że się nie obrazisz ale wyczaiłem w drugim akapicie literówkę w słowie leśniczy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszę jeszcze jeden komentarz bo dopiero teraz to ogarnąłem: tytuł (a raczej jego długość" po niemiecku rozłożył mnie na łopatki :D

      Usuń
    2. Jasne, że się nie obrażę. Dzięki. Poprawione. :)
      Ta, takie długie wyrazowe składańce są normalne w niemiecki, uczyłem się kilka lat to bardzo dobrze to znam. :)

      Usuń