wtorek, 3 listopada 2015

BOHATER WIEKÓW - Brandon Sanderson [recenzja]


Tytuł oryginału: The Hero of Ages
Cykl: Ostatnie imperium (tom: 3)
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 778
Gatunek: Fantasy
Moja ocena: 6/6


"Jest Zniszczenie i jest Zachowanie"

Historia Ostatniego Imperium niewątpliwie porwała mnie od samego początku i w swych szponach trzymała aż do samego jej końca. Byłem szalenie ciekaw w jaki sposób zakończy się ta niezwykła przygoda. Jednocześnie też obawiałem się tego, czy spełni moje oczekiwania, bo wielu jest autorów, którzy potrafią stworzyć ciekawe, fascynujące i porywające historie, ale niewielu potrafi je w satysfakcjonujący dla mnie sposób zakończyć. Nie wiem, jak to wychodzi Sandersonowi w pozostałych książkach i cyklach, ale za to jestem pewien, że w tym mu się to cholernie dobrze udało!

Studnia wstąpienia zakończyła się w momencie, kiedy Vin i Elend dotarli do tytułowej studni, gdzie mieli uzyskać odpowiedzi na ważne pytania. Zamiast tego doszło do nieprzewidywalnych w skutkach wydarzeń. Elend na skraju śmierci połknął jeden z metali i stał się Z mgły zrodzonym. Natomiast Vin uwolniła Zniszczenie (moc przyjętą setki lat temu przez Rasheka, dzięki której został Ostatnim Imperatorem), która teraz po oswobodzeniu chce doprowadzić do zniszczenia wszystkiego, co istnieje. 

Świat po upadku Ostatniego Imperatora coraz bardziej chyli się ku upadkowi; popiół spada coraz mocniej, mgły zabijają, trzęsienia ziemi wstrząsają krajem, góry popielne stały się gorętsze, pojawiła się demoniczna moc, z którą nikt nie wie jak walczyć. Wszytko to zapowiada nieuchronny koniec, na który nikt nie jest przygotowany. Jednakże Vin, Elend i reszta grupy nie mają na myśli się poddać. Zaczęli zajmować najważniejsze miasta, aby zdobyć magazynowane w piwnicach pożywienie, metale i niezbędne informacje, zapisywane na metalowych tablicach przez samego Ostatniego Imperatora, które mają przyczynić się do zapobiegnięcia katastrofie. Zostało im ostatnie miasto do zdobycia, które ma dać im stosowne odpowiedzi i szansę na przetrwanie. Ale władca tego miasta nie zamierza łatwo się poddać i oddać dostępu do tych zasobów. Czeka ich zatem podwójna i ciężka walka o zdobycie miasta i przeciwstawienie się złowrogiemu Zniszczeniu.

Ostatni tom tego cyklu przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Wszystkie odpowiedzi na pytania, które nagromadziły się od samego początku, zostały przedstawione i bardzo mnie usatysfakcjonowały. Przede wszystkim dowiadujemy się wszystkiego o tajemniczej mgle, o niezwykłych istotach, jakimi są kandra, kolossy i inkwizytorzy (idea i sposób ich narodzin mnie oczarowały), o pozostałych metalach, o różnych pokoleniach terrisan i Bohaterze Wieków. Wreszcie też dowiadujemy się całej prawdy o przeznaczeniu Vin i o samym Ostatnim Imperatorze, którego rola bynajmniej nie zakończyła się wraz z jego śmiercią w tomie Z mgły zrodzony

"Bohater będzie miał moc, by uratować świat. Ale będzie też miał moc, by go zniszczyć."*

W Bohaterze wieków pojawiają się w zasadzie tylko dwie nowe, nieco ważniejsze dla tej historii postaci. Jednym z nich jest Yomen - obligator i władca miasta Fadrex (jedyne niezdobyte do tej pory przez Vin i Elenda), człowiek tajemniczy, bardzo sprytny, inteligentny i sprawiający wrażenie, że też jest jednym z allomantów, ale do końca nie wiadomo którym i na co go stać; drugim zaś jest Quellion - zagorzały wyznawca Kelsiera, który planuje obalić wszystkich szlachetnie urodzonych. Poza nimi pojawiają się Zniszczenie i Zachowanie (dwie moce, a właściwie bóstwa tworzące równowagę na tym świecie) i hemalurgia (nowa umiejętność po allomancji i feruchemii, która wykorzystuje metale do czerpania mocy z ciał innych osób). Na większym znaczeniu zyskuje też Spook, jeden z członków grupy Kelsiera, który odgrywał do tej pory rolę zaledwie obserwatora, a w tym tomie poznamy go nieco lepiej, bo wyraźnie podkreśli swój ważny udział w całej wojnie.

Zakończenie jest moim zdaniem nieprzewidywalne, a przy tym oryginalne, wzruszające i dające nadzieję na przyszłość. Ktoś musi umrzeć, żeby ktoś inny mógł żyć. Sanderson od początku się nie patyczkuje. Ktoś musi dostać lanie. Ktoś musi umrzeć.Ktoś musi zwyciężyć. I tyczy się to dobrych i złych bohaterów. Wszystko od początku do końca jest starannie zaplanowane i spójne. Jestem dosłownie zachwycony wyobraźnią i stylem tego autora. Ani przez chwilę nie czułem znużenia którymkolwiek z tomów, bo niemal wszystko mi tutaj odpowiada. Gdzieś po drodze pojawiły się jakieś drobne, dosłownie marginalne minusy, ale czymże one są przy zręcznie wykreowanym świecie i bohaterach, oryginalnym pomyśle z mitycznymi mocami (allomancja, feruchemia i hemalurgia), ciekawej i zajmującej fabule i samym stylu autora, który jest bezbłędny? Sanderson ma niesamowitą wyobraźnię i talent pisarski, który pozwala mu zapierać dech w piersi czytelnika, wzruszać go i zachwycać, a lekturę czynić przyjemną tak bardzo, jak to tylko jest możliwe.

"Wiara nie jest czymś wyłącznie na dobre czasy i jasne dni. Czym jest zaufanie... czym jest wiara, jeśli porzucasz ją po klęsce..."**
Bardzo mnie ciekawi jak będzie wyglądała przyszłość bez kluczowych postaci, do których zdążyłem się przyzwyczaić i je polubić. Przyszłość i historia w całkiem nowej odsłonie, przedstawione i umiejscowione w tym samym świecie, w kolejnych trzech książkach, które mają się u nas pojawić w przyszłym roku, zaczynając od "Stopu prawa". To jednak informacja istotna dla osób, które cykl Ostatnie Imperium mają już za sobą. Wszystkich pozostałych, którzy jeszcze go nie znają, serdecznie zachęcam do sięgnięcia po pierwszym tom, bo jestem przekonany, że wielu z Was oczaruje, a potem sami już będziecie się martwić kiedy i w jaki sposób nabędziecie kolejne części. ;)

*Brandon Sanderson, Bohater wieków, Wyd. Mag, Warszawa 2015, s. 753.
**Ibid., s.589.
Za książkę ślę serdeczne podziękowania Wydawnictwu Mag!

31 komentarzy:

  1. To trzeci tom, więc boję się czytać recenzji, bo boję się ujawnienia istotnych szczegółów. Wiesz, jak to jest ze spoilerami... Mogę czytać, czy może na wyrywki powinnam...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie czytałaś dwóch poprzednich tomów to nie czytaj. ;)

      Usuń
    2. No, to nie czytam :P Ale wiem, że Ci się podobało i na pewno czuję się zachęcona do Sandersona.

      Usuń
    3. Łap się czym prędzej za "Z mgły zrodzonego" siostro, nie rozmyślaj nad tym za długo. :P ;)

      Usuń
  2. Ale się uciechałam widząc recenzję ostatniego tomu Sandersona u Ciebie. Od razu poprawiony.humor :D widzę, że zakończenie Cię nie zawiodło (wiedziaaaałam!) i w końcu maksik w ocenie. Teraz czekamy na czwarty tom. Chociaż nie wiem czy wytrzymam do premiery... Mam go już na czytniku :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, to miło, że humor poprawiony. A ile się napociłem przy tej recenzji! Szlag by to, najgorzej ją było napisać ze wszystkich 3 tomów. I tak nie jest na tyle dobra, na ile bym chciał. Ale zachwyt chyba w tych słowach widać, bo w istocie cykl jest kapitalny i wylądował w ulubionych a Sanderson ma u mnie otwartą furtkę. :)
      Zastanawiałaś się jak to teraz będzie wyglądało w "Stopie prawa"? Po 1 - bez tych bohaterów. Po 2 - ta sama planeta, ale wiemy po zakończeniu, że jednak świat się zmienił na lepsze. Zaufałem autorowi co do zakończenia i się nie zawiodłem, więc ufam, że w przypadku kontynuacji również się nie zawiodę. Ale zachodzę w głowę co się tam może nowego utworzyć. :)

      Usuń
    2. Recenzja jest świetna :D Dobrze się ją czyta i jest spójna. :D
      Zastanawiałam się. I dlatego tak mnie kusi przeczytanie teraz Stopu prawa. Trochę się boję jak to będzie. A jak bohaterowie mi nie przypadną do gustu? :D Chociaż to Sanderson, więc chyba przesadzam :p

      Usuń
    3. Dziękuję. Ja tak nie uważam. Paradoksalnie najgorzej było mi przybliżyć fabułę niż pisać o nowych rzeczach, wrażeniach i ogółem o cyklu. :)
      Nie bardzo wiem, z czym tam oni teraz mają mieć problem. Jak tak czytam fabułę to wychodzi na to, że teraz bardziej ludzie ludziom będą szkodzić, a nie inne rasy czy bogowie. :) Ale, ja to łykam w ciemno. Nawet się nie zastanawiam. A i powiem Ci, że po te Archiwum też planuję w przyszłym roku, po tej trylogii, sięgnąć i jednocześnie złamać zasadę, że nie czytam nieskończonych cykli. Przez to wstrzymuję się z Martinem i Lynchem, ale ich nie znam, a Sandersona już tak i po "Ostatnim imperium" raczej nie będę się już wahał. Już dawno nie miałem ciarów podczas czytania książki, tak jak podczas tej bitwy Elenda. Świetne!

      Przyszły rok myślę, że zleci mi z Sandersonem, bo tak:
      1. Kontynuacja Z mgły zrodzonych - do przeczytania x 3
      2. Elantris - do przeczytania x 1
      3. Archiwum - do przeczytania x 3

      Usuń
    4. Będziemy czytać, będziemy :D

      Usuń
    5. Ty pewnie zaczniesz szybciej, bo widzę, że już powoli się przełamujesz na tego ebooka. :P

      Usuń
    6. Ciii :D Będę się dzielnie trzymać z dala :D

      Usuń
    7. Muszę się zastanowić nad kupnem tego czytnika, bo będziesz mnie częściej kusić. :P

      Usuń
    8. Kuszenie wychodzi mi całkiem nieźle :p

      Usuń
  3. Trzeba się w końcu zabrać za tego Sandersona. Ostatnio kumpel zdobył to wczesniejsze polskie wydanie cyklu u bukinisty (chyba tak to sie pisze) w Krakowie za 50 zeta. Szkoda, że ja nie zaglądnąłem tam wcześniej bo bym mu sprzątnął je sprzed nosa :P.Ale nie ma tego złego bo z pewnością jeśli sam nie kupie to od niego pożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba, trzeba. Ty lubisz fantasty, więc to musisz poznać. A jakbyś kupił stare wydanie pierwsze trzy tomy, to możesz być spokojny, bo Mag zapowiedział, że kolejne 3 wyda i w nowym, i w starym również.

      Usuń
    2. Strasznie mi się spodobało to nowe wydanie. Musi zarąbiście wyglądać na półce. Liczę, że Mikołaj mi przyniesie ale jak będzie to zobaczymy :).

      Usuń
    3. No to zacznij już pisać list, bo wygląda bardzo dobrze na półce z innymi. Ale osobno też, jak możesz sobie zobaczyć po zdjęciach, które wkleiłem. Ogółem półka fantastyki wygląda najlepiej, jak Ci stoi na półce taki Sandersons, Dick, Stephenson, Dukaj, Watts, Uczta Wyobraźni i Artefakty.

      Usuń
  4. Zostało mi jeszcze nieco ponad 200 stron i kurcze mogę nie iść jutro na uczelnię? :P Serio pytam :D Recenzję przejrzałem, ale pobieżnie. Przeczytam, gdy już sam napisze i przekażę te wszystkie uczucia jakie mi towarzyszą podczas czytania Bohatera wieków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS: W Poznaniu od wczoraj wieczorem non stop dosyć gęsta mgła, nawet w ciągu dnia. Zbieg okoliczności? Nie sądzę :D

      Usuń
    2. Stary, pieprz uczelnię, zostań z Sandersonem. :P Nie byłeś? :D W recenzjach nie ma spoilerów odnośnie samej książki, ale co do cyklu to już co innego. Piszę, co się stało w poprzednim tomie, ale dla mnie jasne jest, że jak się chce przeczytać "Z mgły zrodzonego" to się nawet opisu z okładki do trzeciego tomu nie czyta, a już o recenzjach w ogóle nie wspomnę. :)

      Nie tlyko Mgła Sandersona była zabójcza. Jeszcze King miał swoją, równie, a może nawet i momentami bardziej, przerażającą (Patrz opowiadanie "Mgła" ze zbioru "Szkieletowa załoga" albo film Darabonta o tym samym tytule) ;)

      Usuń
    3. Byłem :P Zaraz zaszywam się, ponieważ jestem już po walce Vin z Inkwizytorami :D

      Usuń
    4. Poczekaj na walkę Elenda z ...... ;) Powiem tak: epickie w cholerę! Normalnie miałem przed oczyma scenę z Władcy pierścieni i autentycznie miałem ciary (a te przy czytaniu pojawiają się u mnie niezwykle rzadko). :)

      PS : Coś jest chyba na rzeczy, bo w Bytomiu dzisiaj z rana też była Mgła w cholerę. ;)

      Usuń
    5. Przeczytałem!!! Powiem tyle, w takim stylu jak to Sanderson zakończył to brawa i ukłony. Zupełnie nie spodziewałem się takiego zakończenia, tak dobrego z nutą smutnych wieści, ale zarazem niesamowicie pozytywne i dające nadzieję na lepsze jutro :)
      Jestem bardzo ciekawy jak on skończy ABŚ bo po tych 2 tomach co są wydane coś czuję, że to będzie jeszcze lepsze :)
      Na szczęście idzie zima, rośliny przestają rosnąć, nie grozi nam głód :P

      Usuń
    6. Dokładnie. Dlatego, jak wiesz teraz, że nie będzie Vin, Elenda i pozostałych bohaterach oraz że świat całkowicie się zmienił, to powiedz mi: co w tym "Stopie prawa" będzie? :P Chyba się po prostu allomanci będą między sobą napierdzielać i to będzie główny problem tego cyklu kontynuującego.
      Ja się za ABŚ biorę w przyszłym roku, jak skończę drugą trylogię i Elantris. :)

      Usuń
    7. http://drogakrolow.pl/podsumowanie-tworczosci-brandon-sanderson/
      Tutaj masz opisane bardzo wiele książek Sandersona z zaplanowanymi. W świecie allomancji Sanderson chce stworzyć bardzo wiele trylogii jeszcze :)
      Zobaczymy, czy spodoba mi się ten nowy świat i nowi bohaterowie :)

      Usuń
    8. Dzięki za linka. Zapoznałem się bliżej ze stroną i planami. I faktycznie, ambitnie. Ale wiesz, to wszystko musi mieć swoje potwierdzenie, żeby móc gratulować i wychwalać. Póki co jestem zadowolony z tego, co napisał, a co ja miałem okazję poznać. Aczkolwiek wierzę, że mu się uda i życzę mu dobrze. 33 książki napisał też w stosunkowo krótkim czasie, więc czemu miałby nie napisać 25? ;)

      Usuń
    9. Sanderson zagina czasoprzestrzeń - nie mam pojęcia jak on pisze tak szybko i tak dobrze. Człowiek ma ogromny talent do kreowania wspaniałych i oryginalnych historii!
      Niech tworzy dalej takie świetne książki - na pewno kupię wszystko co wyjdzie po polsku, nawet bez patrzenia o czym jest :D

      Usuń
    10. Ja raczej nie sięgnę po tą młodzieżówkę "Stalowe serca". Chyba że wyjdzie ostatni tom i okaże się, że cały cykl dobry. :) Ale jestem za, żeby pisał ile wlezie. Człowiek ma świetną wyobraźnie i logicznie i fajnie to wszystko przedstawia, więc zawsze chętnie coś nowego od niego sprawdzę. :)

      Usuń
    11. Stalowe serce wydaje mi się, że taką typową młodzieżówką nie jest i nie miałem wrażenia, że nie jest dla mnie :)
      Vin na początku była w podobnym wieku co główny bohater Stalowego Serca i bardzo logicznie i fajnie stworzył swój świat antybohaterów i wszystkim co się z nim wiąże :) Podejrzewam, że spodobała mi Ci się ta książka, a myślę że w 2016 wyjdą oba tomy, czy też trzy z tej serii bo jedno to takie dłuższe opowiadanie, ale było wydane osobno zza granicą :)

      Usuń