poniedziałek, 12 września 2016

FURIA LUDZI PÓŁNOCY. DZIEJE ŚWIATA WIKINGÓW - Philip Parker [recenzja]


Tytuł oryginału: The Northmen’s Fury. A History of the Viking World
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Liczba stron: 474
Gatunek: Historia
Moja ocena: 4+/6

"Świat wikingów"

Starożytność i średniowiecze to dwa okresy w historii ludzkości, które najbardziej przypadły mi do gustu i bardzo lubię czytać, oglądać, rozmawiać i słuchać na ich temat. Jeśli chodzi o starożytność to Grecja i Rzym są miejscami o znacznym bogactwie historycznym i kulturowym, które do mnie przemawiają. Zaś średniowiecze to bliskie mi dzieje Anglii i Francji pełne spektakularnych bitew, krucjat, rycerzy, łuczników, odkryć geograficznych, rozwoju militariów czy wypraw łupieżczych i handlowych. Jednak obie te nacje często gnębione były przez jeszcze jedną, która wzbudza moją ciekawość od dawna, i znana jest głównie z wszędobylskich i częstych wypraw morskich oraz bezwzględnych i często krwawych napadów na tereny właśnie wspomnianych krajów. Mowa oczywiście o skandynawskich wojownikach, czyli o Normanach, panach Północy czy po prostu wikingach

Wikingowie to temat w ostatnim czasie bardzo popularny i możemy się z nim spotkać na wielu płaszczyznach popkultury. Wystarczy wspomnieć chociażby o sławnym bogu nordyckim Thorze, znanym z komiksów Marvella, który w ostatnich latach podbija serca kinomaniaków w kolejnych produkcjach o Thorze i Avengers,  spektakularnym i bardzo popularnym kanadyjsko-irlandzkim serialu Vikings stworzonym przez Michaela Hirsta dla kanału telewizyjnego History czy rewelacyjnym cyklu powieściowo-historycznym  Wojny wikingów Bernarda Cornwella, którego pierwszy sezon serialu również pojawił się niedawno na ekranie. Powstała też masa publikacji popularnonaukowych zagranicznych i polskich (chociażby autorstwa Artura Szrejtera, który o wikingach ciekawie pisze w cyklu Wojny Wikingów i Słowian). Do moich rąk trafiła książka angielskiego pisarza Philipa Parkera skonstruowana właśnie w takim popularnonaukowym charakterze.

Furia ludzi północy. Dzieje świata wikingów to książka, której autor zdecydował się na odważny krok przedstawienia świata wikingów na wielu płaszczyznach od momentu pierwszego odnotowania ich pojawienia się w 793 roku na wyspie Lindisfarne aż do ostatnich śladów po nich, które odnotowuje się różnie na całym świecie. Autor zrealizował kilka podróży do rozmaitych części skandynawskiego świata, żeby lepiej poczuć i oddać czytelnikowi klimat związany z tymi dzielnymi morskimi wojownikami, którzy w świadomości wielu ludzi kojarzyli się i kojarzą do dziś z brutalnością, bezprawiem i bluźnierczą pogańską religią. Philip Parker napisał książkę składającą się z 10 rozdziałów, gdzie przedstawia krytycznym okiem rzeczywisty i najbardziej aktualny obraz wikingów, obalając przy tym wiele mitów i absurdów, które postały na ich temat, ale także przybliżając wiele ciekawostek i pełno różnych informacji.

Książka zaczyna się od przedstawienia pochodzenia wikingów, wypraw łupieskich i osadnictwa we Francji, Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz coraz silniejszego umacniania się, jednoczenia i rozwoju państw w samej Skandynawii a także zaprezentowania najważniejszych wodzów i mitów nordyckich (rozdziały 1-3). Następnie (rozdziały 4-6) opisuje wyprawy i osiedlanie się na Wyspach Owczych, Islandii i Grenlandii oraz próby zasiedlenia Ameryki Północnej (nie ma niekwestionowanych dowodów, że kiedykolwiek tam byli, chociaż dowodzi temu kilka sag, np. Saga o Eryku Rudym i Saga o Grenlandczykach). W rozdziałach 7 i 8 pisze o dziejach wikingów na Rusi i dalszych podbojach Wielkiej Brytanii oraz tworzenia się nowej, silniejszej i schrystianizowanej Skandynawii, która zaczynała cieszyć się znacznie większym uznaniem i szacunkiem wśród Europejczyków. Na koniec zostały dwa rozdziały o Normanach, Waregach, bitwie pod Hastings i kończącej się erze wikińskiej oraz spuściźnie, jaka została po tym dzielnym i wojowniczym narodzie. 

Społeczeństwo, kultura, zwyczaje, tradycje, religia, legendy, mity, pismo runiczne, język staronordycki, poezje, aforyzmy, sagi, kodeksy, podziały terytorialne, najazdy, podboje, zakładanie i funkcjonowanie kolonii, rodzaje broni, opancerzenia i łodzi, techniki walki na lądzie i morzu, szlaki handlowe, architektura, pochówek. Masa różnych informacji popartych bogatymi źródłami literackimi i znaleziskami archeologicznymi oraz dołączone do tego kolorowe fotografie, tablica chronologiczna dziejów Skandynawów i 13 map obrazujących zawiłą topografię to wszystko, co składa się na tę książkę i w znaczny sposób przybliża nam niezwykle ciekawą i bogatą kulturę świata wikingów.

Furia ludzi północy. Dzieje świata wikingów to pozycja literacka, która fascynatów bardzo dobrze zorientowanych w epoce wikingów nie powinna specjalnie zaskoczyć liczbą nowości, które się tutaj znajdują, ale jest to na pewno godna odnotowania pozycja zarówno dla nich, jak i zwykłych laików, ponieważ przedstawia bardzo przekonywająco i krytycznie obraz ludzi z północy, pozwala nacieszyć się kolorowymi ilustracjami i naprowadzić na szereg innych wartościowych pozycji literackich o wikingach, które zostały przedstawione w obszernej bibliografii.


Za książkę o ludziach Północy serdecznie dziękuję  Wydawnictwu Rebis!

20 komentarzy:

  1. Zastanawiałem się mocno nad tą książką i chyba jednak się zdecyduję :) Brakuje u mnie w domu takiego kompendium wiedzy a książek o Wikingach w sierpniu mi troszkę przybyło - te 4 tomy Skalda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ta pozycja na pewno się nada. Od początku do końca poznasz wyczyny wikingów i wszystko to, co napisałem wyżej. :)

      Usuń
  2. Mogłabym powtórzyć swoją opinię, ale ponieważ wczoraj wywnętrzniałam się u siebie na blogu, to nie będę się powtarzać ;)
    PS. Cyferki Ci poprzeskakiwały w numeracji rozdziałów - o zasiedlaniu Wysp Owczych i Ameryki opowiadały chyba rozdz. 4-5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, jesteśmy w tym bardzo zgodni. :)
      PS: Poprawiłem. Dzięki za czujność. :)

      Usuń
    2. Spoko, po prostu mi się cyferki nie zgadzały, bo zaginęła 4 :)

      Usuń
    3. Żebyś sobie nie pomyślał, że jestem upierdliwa i się czepiam :)

      Usuń
    4. No co ty, pisz spokojnie, ja lubię skrupulatność i sam staram się mieć wszystko dopracowane co do szczegółu. Ale czasem człowiek czyta kilka razy i nie widzi. :)

      Usuń
    5. Uf, ok :) Tylko żebyś potem nie żałował, że mnie sam zachęcałeś :P

      Usuń
    6. Już kilka razy pisałem w komentarzach, że nie gniewam się jak ktoś mi zwraca uwagę, bo lubię wiedzieć kiedy i gdzie popełniłem błąd. ;)

      Usuń
  3. Książka spełniła oczekiwania, jakie wobec niej miałam, wiele ciekawych informacji w niej znalazłam, pozwoliła mi na uszeregowanie wiedzy, tak jak przypuszczałam, sięgnięcie po nią było bardzo dobrym posunięciem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli spełniła swoją funkcję. :)

      Usuń
  4. Książka ląduje już w spisie książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedyś bardziej ciągnęło mnie do zgłębiania historii Wikingów. Teraz jakoś mi ta fascynacja minęła. O samym autorze zupełnie nie słyszałem. Tym razem książkę daruje sobie :P.

    Pytanie z innej beczki! Widzę, że czytasz "Ostatnie życzenie" Sapkowskiego w czarnym wydaniu. Jak z jakością tej książki? Mam z tego wydania "Sezon burz" i okropnie mi się powycierał na grzbiecie mimo, że o książki dbam. Trochę mnie naszło, żeby kupić sobie całą sagę i nie wiem czy warto inwestować kasę w to wydanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od dzieciństwa lubię i o Grekach i Rzymianach, i średniowieczną Anglię i Francję, i o wikingach - filmów się naoglądałem, naczytałem i chętnie sięgam po kolejne. :)

      Wczoraj skończyłem właśnie. Wiesz co - słyszałem, że niby szybko się przeciera i farba schodzi. Ja nic takiego nie miałem. Ale nie wiem, może mam delikatne dłonie. :D

      Usuń
    2. "Sezon burz" jednak powstał troche wczesniej niż reszta książek z "czarnego wydania" i może naprawili ten błąd.

      Właśnie widzę, że kawał tesktu dorwales. Zaraz przeczytam bo ciekawy jestem jak tam Sapkowski Ci sie spodobał:)

      Usuń
    3. Miało byc: "kawał tekstu napisałeś" ale piszę z telefonu ;D

      Usuń
    4. Spoko, skumałem. Już ta godzina, że mózg łapie, gorzej z samego rana. :P

      Być może i tak. Ja w każdym razie upodobałem sobie te wydanie, bo graficznie bardzo mi się podoba.

      Usuń
  6. Tego nie znam, a wydaje mi się ciekawe. A że specjalistą ani specjalnym pasjonatem nie jestem, to z pewnością sporo mógłbym się z tej pozycji dowiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak. Jeśli pozycji naukowych nie masz za wiele za sobą, a ta książka mocno przybliża okres panowania wikingów i przybliża ich pod chyba każdym względem. :)

      Usuń