sobota, 12 listopada 2016

Liebster Blog Award #9 - nominacja od Czarne Espresso




Wyróżnienie Liebster Blog Award otrzymywane jest od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną robotę.Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na dziesięć pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła, Następnie również wyróżnia dziesięć osób, informuje je o tym wyróżnieniu i zadaje dziesięć pytań. Nie można nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.


I znowu zostałem zaproszony do zabawy z Liebsterem. Tym razem nominowała mnie koleżanka z bloga Czarne Espresso. Dziękuję za nominację, a oto moje odpowiedzi:


1. Autor, po którego książki sięgasz w ciemno.

Jest ich kilku, ale numer jeden to: Stephen King.


2. Książka, po której spodziewałeś/spodziewałaś się wiele, a okazała się przeciętna.

To chyba Wyprawa skrytobójcy. Cykl Robin Hobb zaczął się bardzo dobrze, nawet rewelacyjnie, ale im dalej w las, tym gorzej. To był trzeci tom, który mnie mocno zawiódł, bo okazał się bardzo przeciętny w porównaniu do pierwszego tomu, który czytałem z wielką przyjemnością..

3. Książka, po której spodziewałeś/spodziewałaś się, że będzie przeciętna, a okazała się znakomita.

To było w zeszłym roku i był to Tetragon Thomasa Arnolda. Spodziewałem się przeciętniaka, a książka okazało się może nie tyle znakomita, co bardzo dobra, więc ogólnie byłem zaskoczony pozytywnie. Teraz przeczytałem kolejną książkę autora i jest również bardzo dobrze. :)

4. Czy ma dla Ciebie znaczenie kolejność w jakiej przeczytasz książkę i obejrzysz jej ekranizację?

Na ogół tak. Wolę przeczytać, a potem obejrzeć, bo jednak więcej czasu potrzeba na książkę, niż film, więc wolę się nią delektować, a potem jako wisienkę (o ile ekranizacja jest dobra) zaserwować sobie film. Ale są przypadki, kiedy miałem na odwrót, np. Władca Pierścieni albo Raport mniejszości, co nie umniejszyło mojego zadowolenie, bo dla mnie rewelacyjne są i filmy, i książki, i nie żałuję, że w takiej odwrotnej kolejności się z nimi zapoznałem.

5. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z czytaniem?

Od przygotowania pracy maturalnej z polskiego, gdzie musiałem przygotować temat o II wojnie światowej, a dokładnie o obozach zagłady (łagrach i lagrach) i musiałem sięgnąć po literaturę wykraczającą poza tą, którą trzeba było przeczytać na polskim (np. "Medaliony"  Nałkowskiej czy "Inny świat" Grudzińskiego). Na ogół czytałem lektury, ale nic poza tym. Dopiero ten temat spowodował, że sięgając po książki poza materiałem zainteresowałem się na tyle, że już po maturze sięgałem sam. A potem trafiłem na Stephena Kinga i czytanie przerodziło się w pasję, która mnie ciągle kształtuje. :)

6. Jakie są Twoje inne zainteresowania poza literaturą?

Filmy i seriale (różnego gatunku),  sport (i oglądam - głównie piłka nożna, i na co dzień uprawiam - siłownia, bieganie, pływanie, czasem skakanka piłka nożna, inne sporty drużynowe, co mi się zachce, ale ogólnie bez tego nie potrafię żyć), dietetyka (sporo interesuję się zdrowym jedzeniem i piciem, czytam artykuły, rozmawiam z ludźmi, oglądam programy).


7. Jaką porę roku lubisz najbardziej i dlaczego?

Chyba wiosna. Raz, że to pierwsza pora roku po zimie, której nie cierpię. Dwa, że podoba mi się jak natura odżywa, te wszystkie pączki na drzewach, pierwsze źdźbła trawy, coraz więcej słońca i plusowych temperatur i ogólnie jest zajebiście. :D

8. Wolisz jedną, zamkniętą książkę czy cały cykl?

Jest do tego reguła. Na ogół fantasy, sf i powieści historyczne wolę jako cykle, bo lubię bardzo "przebywać" dłużej w takich wykreowanych światach. Do całej reszty preferuję pojedynczy tom.

9. Jaki rodzaj muzyki towarzyszy Ci najczęściej w codziennym życiu (można podać rodzaj muzyki, ulubiony zespół, bądź tytuły piosenek).

Jakbym miał wymieniać ulubione piosenki to by się zrobiła lista długawa, więc może ograniczę się do tego, że lubię posłuchać najbardziej Hip Hopu (np. WWO, PiH, Paktofonika, O.S.T.R., Bezimienni), Techno (np. ATB, Benny Benassi), Punk Rock (np. Offspring, Sum 41, Papa Roach, Red Hot Chili Peppers).

10. Jakie miejsce na Ziemi chciałbyś/chciałabyś odwiedzić?

Może nie konkretne miejsce, ale ogólnie chciałbym zwiedzić Szkocję, Szwecję, Chorwację, Grecję. Irlandię i Norwegię też bardzo chętnie.

11. Autor, który jest według Ciebie niesłusznie niedoceniony bądź mało znany.

Wiesz co, w zasadzie to nie docierają do mnie żądne informację, a i sam nigdy nie miałem do czynienia z danymi czy statystykami dotyczącymi konkretnie sprzedaży książek danego autora, żeby móc wywnioskować, że jest za mało znany lub niedoceniany. Mogę stwierdzić, że wśród znajomych z blogosfery jakiś autor jest mniej poczytny, ale jak się to ma w skali światowej, a przynajmniej na arenie naszego kraju? Nie mam pojęcia, więc nie odpowiem na to pytanie. 

To by było na tyle. Pozdrawiam.:)

51 komentarzy:

  1. Ciekawie, ciekawie. :D No i widzę hip hop jest <3
    Za Kinga w końcu muszę się wziąć :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas 😍
    Świat oczami dwóch pokoleń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A też słuchasz hh?
      Za Kinga koniecznie! ;)

      Usuń
  2. Kiedyś się nad Kanadą zastanawiałem, bo tam sporo niedźwiedzi jest, ale w głównej mierze polarnych - a to taki misiek, który praktycznie w każdym człowieku widzi posiłek. :P

    Pozytywny wydźwięk wiosny może nawet pomóc zapamiętać jak zmieniamy czasy z letniego na zimowy i na odwrót. Wiosna jest spoko, więc musimy spać krócej i mieć gorzej, a jesień jest be, więc chociaż nacieszmy się godziną snu dłużej. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie Kanada też niezła, dużo wolnej przestrzeni i tundry. :)

      Ja tam lubię i wiosnę, i jesień. Latem momentami za gorąco, zimą za zimno + odśnieżanie + ubieranie + ślizganie. Nie dla mnie. :P

      Usuń
    2. I do tego jeszcze jakieś skrobanie aut i męczenie się z parującymi szybami. :C Co prawda da się obejść odmrażaczami i tak dalej, ale dalej jest to dodatkowe pięć minut zabawy z samego rana. :(

      Usuń
    3. Dokładnie. A ja mam problem jeszcze z odpalaniem, bo radio (mimo że działa), ściąga mi prąd, i jak są już niskie temperatury, takie poniżej 5 stopni to nie można auta zostawić na dłużej niż 24h bez chodu, bo nie odpali, toteż muszę klemę ściągać i zakładać. Można też kupić radio, i pewnie to zrobię przy najbliższej wypłacie, a szkoda mi, bo niby radio działa, a jednak szkodzi.

      Usuń
  3. Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi. Nie dziwi mnie obecność Kinga w pierwszym pytaniu, bo już sporo o nim pisałeś :) Masz też ciekawe zainteresowania, choć gust muzyczny niespecjalnie pokrywa się z moim (no, może trochę ten punk rock, choć preferuję jednak stary, nazwijmy to klasyczny). Ostatniego pytania nie doprecyzowałam, mój błąd :) Chodziło mi o Twoje otoczenie (w realu i blogosferze) :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo. Tak, pisałem, i pisać będę jeszcze mnóstwo razy. :P
      Ja nie mam bliskich czytających, jedynie na wyrywki, więc praktycznie każdy autor jest przez nich niedoceniany i mało znany. :P

      Usuń
  4. Nie przypuściłabym że słuchasz hip hopu☺ nie wiem czemu ale kojarzyłeś mi się z muzyką etno😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie? Dlaczego? :) Ja ogólnie słucham muzyki, w pracy przez bite 8 h radio leci RMF, Maxx itp, wiec nie mam w zasadzie wyboru. :P A te co napisałem to po prostu ulubione.

      Usuń
  5. Uwaga, będzie niespodzianka - też w ciemno sięgam po Kinga :D
    Widzę, że inne sprawy nam się pokrywają, jak choćby podejście do ekranizacji czy cykli oraz plany podróżnicze, ale za to z muzyki tylko punk rock. No i wolę lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, nei jestem w ogóle zaskczony. :P

      Usuń
  6. Sporty drużynowe to była moja zmora w szkole. Oglądać bardzo lubię, ale grać nie znoszę :)
    Techno i Hip Hop! Jak tylko słyszę taką muzykę, to spierdzielam jak najdalej ;) Za to Punk Rock uwielbiam :D
    Wiosnę lubię, ze względu na budzącą się naturę, ale wiosna w Polsce (z reguły) jest dla mnie za zimna. Ja akceptuje temperaturę 25+, bo w niższej zamarzam ;P
    Ach, ten King - niedługo sięgnę po "To" (będzie to moja 5 powieść autora) :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja głównie piłka nożna i hokej na trawie (a raczej sali). Siatkówka okej, ale bez szału. Kosza nie lubiłem nigdy. Aha, i jeszcze zawsze lubiłem drużynowo zaprawiać się napojami wyskokowymi, to też mi bardzo dobrze wychodziło, weekendami zwłaszcza. :D
      Ja miałem takie okresy, najpierw hh, potem techno, reggae, trochę metalu, w ostatnim czasie najwięcej punk rocku. Ale ogólnie wszystkie lubię posłuchać i mam zgrane na karcie w pamięci radia w aucie. :)
      No to czekam na wrażenia z tego Kinga. TO druga, największa cegła od mistrzunia i jedna z naj książek. :)

      Usuń
  7. Odpowiedź do 5 pytania jest mi dość bliska. Do dzisiaj pamiętam swoją literaturę przy pracy maturalnej i do tej pory przyjemnie wspominam książki które wtedy wybrałam :). Temat II Wojny Światowej też mnie zainteresował, lubię czytać wspomnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałem w tym okresie sporo, naprawdę sporo. Teraz przeczytam z 2 take książki na rok. Ale mam kilkanaście w kolekcji, więc jak mnie tylko najdzie, to mam pod ręką. :)

      Usuń
  8. Ja dopiero czytając "Horyzont umysłu" zapoznałam się z Thomasem Arnoldem i muszę przyznać, że rzeczywiście lektura była przyjemnym zaskoczeniem. Teraz wypadałoby zerknąć do wcześniejszych dwóch książek :)

    A zimy też nie cierpię. Wiosna rządzi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że się spodobało. Thomas Arnold rośnie na konkretnego gracza. :)

      No raczej! Ale takie przymrozki jak tera mogą być, bez śniegu, bez ślizgania, ale dupa trochę zmarznie i docenia to ciepło w domu. ;)

      Usuń
    2. Na to wygląda. Zobaczymy, co pokaże dalej :)

      W sumie tak, masz rację. Takie przymrozki moja zmarzlokowa natura jeszcze znosi ;) I jak ja się cieszę, że śnieg nie leży już na chodnikach i ulicach. Oby tak było, jak najdłużej. Za bielą nie tęsknię :)

      Usuń
    3. Zobaczymy. Zapowiada się w każdym razie ciekawie. :)

      No nie właśnie, popada i utrzyma się maks dzień, by zaraz się roztopić i zrobić błoto. Dzisiaj popadało tyle za dnia, żę już teraz o tej potrze nie ma znaku, że cokolwiek spadło.

      Usuń
    4. To prawda :)

      No właśnie tak :) Napisałam, że wolę bez śniegu ("...śnieg NIE leży..."). I wolałabym, żeby jak najdłużej go nie było na ulicach :)

      Usuń
    5. A dzisiaj w nocy ma być już u nas podobno -6...

      Usuń
    6. -6?! Brr... mam nadzieję, że u mnie będzie wyższa temperatura :)

      Usuń
    7. No nie, przecież nie może być tak, że ino u Ciastka tak piździ. U Ciebie będzie pewnie -6,5. :P

      Usuń
    8. O nie, nie, nie. Nie zgadzam się ;P Kobiety są delikatniejsze, mniej wytrzymałe na zimno, więc u mnie musi być +6 ;P

      Usuń
    9. A co ty gadasz, ja to jestem taki zmarzluch, że mogę mieć pierzyną pod nos i dwie kobiety do przytulania po obu stronach, i wtedy byłbym odpowiednio docieplony. :P

      Usuń
    10. O proszę, jak się Ciastek rozmarzył :D Za dobrze byś miał ;P

      Usuń
    11. Hahaha, niektóre marzenia się spełniają. Może zostanę jakimś szejkiem, czy coś. :D

      Usuń
    12. Nieźle, rozkręcasz się :D Już nie dwie, a cały harem :D

      Usuń
    13. Bo w życiu trzeba mierzyć wyżej i się rozwijać. :P

      Usuń
    14. :D W sumie, jeśli tak na to spojrzeć, to nie można zaprzeczyć ;)

      Usuń
  9. Ta Hobb mnie trochę martwi, ale nadal obstaję przy swoim, że pierwszą trylogię przeczytam na pewno ;)
    Co do ekranizacji - mam podobnie, znaczy wiem, że są niektóre takie, które najpierw muszę poznać w wersji papierowej, pierwotnej, a dopiero potem film. Ale zdarzyło mi się oglądać ekranizacje, których nie mam zamiaru w ogóle czytać (np. Gwiazd naszych wina :P)
    Błagam Cię, popraw to "Off Spring", bo zespół się nazywa "The Offspring" :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawione. Oczywiście masz rację, a Offa bardzo lubię. Rzadko kiedy mi się zdarza, żeby na album 12 piosenkowy podobało mi się więcej niż 6, a przy Offie podobało mi się na ogół 9-10 z i to w każdym albumie. POdobnie zresztą z Papa Roach i Sum41.

      Usuń
    2. Ja The Offspring lubię pojedyncze utwory, ale ogólnie fajnie się ich słucha, You're gonna go far kid to uwielbiam od ponad roku ;) Ja miewam takie albumy, które w całości mi się podobają, np. Hybrid Theory Linkinów. Papa ROach - nie podoba mi się ostatni album (F.E.A.R) ale chłopaki zabierają się za następny materiał, już nawet jakieś skrawki słuchałam. Zobaczymy, co z tego będzie

      Usuń
    3. Ja nawet nie wymieniam kawałków, bo byłoby tego spoko. Mi od PR nie podobał się tylko pierwszy za bardzo. Ale bardzo dobre są w instrumentalu "Scars" i "No matter".

      Usuń
    4. A w instrumentalu nie słuchałam PR, muszę spróbować, aczkolwiek w oryginale Scars uwielbiam, ale zakochałam się w tym zespole dzięki Between Angels and Insects :>

      Usuń
    5. Pełno dobrych kawałków mają. Nawet nie chce mi się wymieniać, bo byłaby lista długa. ja mam nagrane ze 90 na kartę w radiu samochodowym. :)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawie czytało się Twoje odpowiedzi :) Sam przed chwilą na nie odpowiadałem i za jakiś czas LBA również u mnie pojawi się na blogu :)

    Odpowiedzi na pierwsze pytanie domyśliłem się, zanim przeczytałem, że to King. Wybór wcale mnie nie dziwi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. :)

      No KIng to mój numer 1 bezsprzecznie i żaden inny autor tam nie wskoczy, nie ma opcji. :)

      Usuń
  11. Ja raczej nie oglądam czegoś jak już przeczytam ale jeżeli miałabym wybierać to najpierw wolałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Offspring, Papa Roach <3 Moje dalsze muzyczne klimaty, które uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. To wyzwanie wciąż przede mną, ale z ciekawości zapoznałam się z Twoimi odpowiedziami i u mnie będzie to wyglądać zdecydowanie inaczej :D To dobrze, fajnie wiedzieć, że w blogosferze tak bardzo się różnimy :)

    Pozdrawiam,
    Wiedźma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie może nas być zbyt dużo podobnych, bo byłoby nudno. :)

      Usuń
  14. Też uwielbiam wiosnę! To jedna z moich ulubionych pór roku, a powody mogłabym wymienić identyczne :D No i nie ma jeszcze komarów, które pojawiają się latem :D
    Kiedyś słucham głównie Hip Hopu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to gitara, jak coś, możesz wbijać do Bytomia na topienie Marzanny i alkoholowe upojenie z tego powodu. :D
      Ja też i znałem każdy nowy album i artystów, w tym wielu też z podziemia. Teraz już nie mam na to czasu, a i samego HH mało słucham, tylko te najpopularniejsze.

      Usuń
  15. Mnie też rozczarowała Robin Hobb. Chociaż najpierw zachwyciła, bo uważam, że George R.R. Martin w ogóle trochę niedostatecznie wykorzystał motyw z wilkorami. Przy okazji - niezły chochlik Ci się wkradł. Skrytobójca i Robin Hood ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Martina nie czytałem jeszcze, więc ciężko mi się wypowiedzieć. Ale Robin mnie rozczarowała potem. I dzięki, chochlik poprawiony. :)

      Usuń
    2. Nie oglądasz "Gry o tron"?

      Usuń