czwartek, 26 stycznia 2017

Najaktualniejsza wersja planu Wydawnicta MAG

Wczoraj na forum Andrzej Miszkurka podał aktualizację planu wydawniczego:

Luty:

Kim Harrison - Za garść Amuletów - 10 lub 17. 02
Jim Butcher - Drobna przysługa - 17 lub 24.02
David Mitchell - Slade House (Uczta Wyobraźni) - 24.02

Marzec:

Neil Gaiman - Mitologia nordycka - 01.03
Cassandra Clare - Opowieści z Akademii Nocnych Łowców - 01.03
Brandon Sanderson - Biały piasek - 15.03
Brandon Sanderson - Legion - 15.03
Brandon Sanderson - Idealny stan - 15.03
Robert Silverberg - Skrzydła nocy (Artefakty) - 24.03
Leigh Bardugo - Królestwo kanciarzy - 29.03
Lian Hearn - Cesarz ośmiu wysp - 29.03

Kwiecień:

Neil Gaiman - Koralina - 12.04
Brent Weeks - Czarny pryzmat (wyd z nową okładką) - 12.04
Brent Weeks - Krwawe zwierciadło - 12.04
Christopher Priest - Człowiek z sąsiedztwa (Uczta Wyobraźni) - 26. 04
Lavie Tidhar - Stulecie przemocy (Uczta Wyobraźni) - 26. 04
Ian McDonald - Luna: Wilczy księżyc (Uczta Wyobraźni) - 26. 04
Geoff Ryman - Tlen (Uczta Wyobraźni) - 26. 04
Robin Hobb - Skrytobójca Błazna - 26. 04

Maj:

Lian Hearn - Pan ciemnego lasu - 10.05
Dan Simmons - Olimp - 12.05
Miles Cameron - Straszny smok - 24.05
Tui T. Sutherland - Mroczny sekret - 24.05

Czerwiec (bez dokładnych dat):

Jim Butcher - Turn Coat
Dan Simmons - Endymion (Artefakty)
Richard Matheson - Jestem Legendą/Hell House/Shrinking man (Artefakty)
Neil Gaiman - Księga cmentarna
Cassandra Clare - Lord of Shadows

38 komentarzy:

  1. Ja już chcę marzec! Ciekawe jakie będą okładki Sandersonów :D
    Poza tym na pewno kupię "Królestwo kanciarzy" i "Slade House" - ale tą drugą nie od razu, bo w pierwszej kolejności muszę przeczytać "Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzec i kwiecień ogólnie są mega, tyle książek, że ja samego MAGa mogę czytać i mi wystarczy. :)

      Usuń
  2. Mam ogromną nadzieję, że MAG utrzyma te plany, bo widzę tu tyle perełek, że aż mi się oczy świecą - Gaiman, Simmons, Matheson :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, ale już nawet nie liczę, bo mi się nie chce. :P
      A propos Bradbury'ego, AM pisał:
      "W 2018 najprawdopodobniej kończymy serię [artefaktów] (będzie 2x Bradbury, Wolfe, 2x Heinlein)".

      Usuń
    2. Kończą? Chlip :( Choć podobno UW też mieli skończyć na pięćdziesiątym tomie ;)

      Usuń
    3. No dlatego ja tą wiadomość traktuję z przymrużeniem oka. ;) Ale generalnie artefaktów byłoby mi bardziej szkoda niż UW. Tylko, że UW znowu wrzucają 4 sztuki w jednym miesiącu. :P

      Usuń
    4. Z UW robię selekcję, Artefakty biorę wszystkie jak leci :D

      Usuń
    5. Ja już też zacząłem, jak AM stwierdził, że jednak na 50 nie kończą. Mi się półka skończyła, a w przyszłości i tak nie chcę mieć biblioteki złożonej w połowie z UW. ;)

      Usuń
    6. No właśnie, zresztą nie wszystkie UW podchodzą mi równie dobrze :/

      Usuń
    7. Mi też. Ale ogólnie nie żałuję przeczytania.

      Usuń
  3. Szkoda, że Sanderson dopiero w połowie marca, boję się, że w tym samym czasie jak wydadzą książki będzie spotkanie z autorem i nie zdążę kupić:( Bardzo czekam na Neila Gaimana, to nowe wydanie jego książek jest rewelacyjne:D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To weź ze sobą jakieś z domu. Na spotkaniach autorskich generalnie rzadko autorzy podpisują tylko jedną książkę. ;)\

      Usuń
  4. O kurcze zapowiadają się ciekawe tytuły! A te trzy książki pod rząd Sandersona, to będzie kolejna trylogia? :)
    Lost in my books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Dwa różne cykle i komiks. :)

      Usuń
  5. Kurcze marzec taki napakowany :P Mam nadzieję, że te książki Sandersona nie są jakimiś kobyłami, bo może być ciężko wszystko co chcę przeczytać w marcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Kwiecień też - Gaiman i UW = 5. Ostro. :)

      Usuń
    2. Ja pewnie UW sobie odpuszczę, lub co najwyżej przeczytam jakiś jeśli mnie zainteresuje. Kiedyś chciałbym wszystkie pozycje przeczytać, ale jeszcze nie teraz :)

      Usuń
    3. Ja UW też całego nie przeczytam na pewno. Do momentu jak było stwierdzone, że na 50 pozycji się kończy byłem przekonany, że przeczytam wszystko, ale jak się okazało, że jednak to będzie trwało dłużej to stwierdziłem, że jednak nie i będę czytał to, co już mam + wyrywkowo nowe.

      Usuń
    4. A ja mam zamiar przeczytać i kupić wszystko z UW :P

      Usuń
    5. A bo Ty czytasz z MAGa wszystko. :P

      Usuń
  6. Kilka ciekawych pozycji :) Poza Gaimanem i Sandersonem interesuje mnie Hearn, bo jeszcze go nie czytałam i jestem ciekawa czy warto. Znasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wiem tylko, że to japońskie fantasy. Tyle. :)

      Usuń
  7. Żałuję, że Valente przesunęła się na później :( Tidhar brzmi dość obiecująco. No i na nowego Gaimana bardzo czekam, co prawda treściowo raczej mnie nie zaskoczy (mam jakieś tam pojęcie o mitologii nordyckiej), ale jestem ciekawa, jak to wypadnie w jego wydaniu. Może Hearn, ale nie na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na tego Gaimana czekam bardzo. Ale i tak najbardziej na Olimp. :)

      Usuń
    2. Ja się cieszę, że Priest wskoczył szybciej ;) Czytałem wcześniej Prestiż i Odwrócony świat ale to lektura Rozłąki spowodowała, że wskoczył do ścisłej czołówki autorów na których książki czekam.
      Valente jak z Opowieści Sieroty? OK. Jak z Palimpsestu? Nie, dzięki. Nieśmiertelnego nie czytałem. Tidhar to dla mnie wielka niewiadoma, niezbyt polubiłem się z Osamą więc nie robię sobie wielkich nadziei. Może to i lepiej ;)
      Gaiman.. no cóż, mam nadzieję, że to będzie porządna książka dla dorosłego czytelnika.

      Usuń
    3. Bo "Rozłąka" jest kapitalną książką. Czołówka najlepszych 2015. :)
      Jeśli o mnie u UW chodzi:
      Christopher Priest - Człowiek z sąsiedztwa - obowiązkowo!
      Lavie Tidhar - Stulecie przemocy - nie wiadomo, więc może sprawdzę.
      Ian McDonald - Luna: Wilczy księżyc - pierwszy tom mnie nie zachwycił, więc nie będę się spieszył z drugim.
      Geoff Ryman - Tlen - nie znam, więc poczekam na pierwsze recenzje i potem może sprawdzę. :)

      Usuń
  8. Przede wszystkim Mitologia nordycka Gaimana i Skrytobójca Błazna Hobb :) Te dwa tytuły bardzo mi się widzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesz ostro do przodu z tą Hobb, jak widzę. :)

      Usuń
    2. Cóż poradzę, podoba mi się jej proza :)

      Usuń
    3. To dobrze. Ona ogólnie jest dobrze odbierana, jak widać po wznowieniach, bo inaczej by ich nie było. ;)

      Usuń
  9. Wreszcie wydadzą długo przeze mnie wyczekiwany Czarny Pryzmat :) Nie mogę się doczekać, żeby się dorwać do niego. W kwietniu będę miał dylemat, bo wychodzi od SQN Ściana Burz. No, ale jeszcze Królowie Dary czekają na półce, więc zobaczymy jak będzie z moim zainteresowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze Weeksa nie czytałem. Może kiedyś. :)

      Usuń
  10. Okładki książek Gaimana to po prostu szaleństwo. Można się zakochać w tej kolekcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większym szaleństwem są jego książki, które warto poznać.

      Usuń
  11. Ja czekam na Leigh Bardugo! Marcu przybywaj! ;D Aczkolwiek czy naprawdę "Crooked Kingdom" musieli przetłumaczyć na "Królestwo Kanciarzy"? Nie wiem, jakoś mi ten tytuł nie leży :/ znaczy tylko to słowo "kanciarzy", nie pasuje mi do klimatu książki. Jakby to ująć: zbyt lekkie określenie (oczywiście to tylko moja opinia) ;) a jakie jest wasze zdanie? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no tak czasem bywa, że tłumaczą nie tak, jak trzeba. Ale to kwestia marketingu - spece wiedzą, jaki tytuł bardziej przyciągnie ludzi. A przynajmniej tak im się wydaje, że wiedzą. ;)

      Usuń
  12. Aha, już w to wierzę, że "Za garść amuletów" pojawi się w lutym. Niech nie będą śmieszni... Wznowili serię po latach. Książkę czytałam jako moje drugie chyba spotkanie z fantastyką, kiedy byłam w gimnazjum, a jestem na trzecim roku studiów. Autorka w napisała już prawie 20 książek z serii, a w Polsce przez lata były dostępne tylko 3. Ucieszyłam się więc ogromnie, kiedy chyba w pierwszej połowie poprzedniego roku przeczytałam, że pojawi się kolejna część. No i data była przesuwana, najczęściej dzień przed planowaną premierą. Szczytem było ostatnie przesunięcie - MAG poinformował o tym dopiero po planowanej dacie... Szopki. Rozumiem, że plan jest ruchomy i w ogóle, ale naprawdę - bez przesady. Wydawnictwo tą zagrywką wiele u mnie straciło, a jeszcze kilka lat wcześniej w ciemno sięgałam po ich książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie było z "Domem z liści" i "Olimpem/Ilionem" - są niestety tytuły, które się przesuwają i trzeba z tym jakoś żyć.

      Usuń