czwartek, 4 stycznia 2018

Plany Maga do maja

Na forum pojawił się już prawdopodobnie ostateczny plan wydawniczy pozycji, które mają pojawić się do 9 maja:

STYCZEŃ:

17
Neil Gaiman - Dym i Lustra
Robin Hobb - Wyprawa Błazna
19
Tui T. Sutherland - Najjaśniejsza noc
31
William Gibson - Wypalić Chrom (Artefakty)
Dan Simmons - Endymion (Artefakty)


LUTY:

9
Dan Simmons - Olimp
23
Ian R. MacLeod - Czerwony śnieg (UW)
Chris Beckett - Matka Edenu (UW)
28
Madleine L’Enge - Pułapka czasu
Anthony Ryan - Legion ognia

MARZEC:

14
Neil Gaiman - Rzeczy ulotne
Michael J. Sullivan - Wieża koronna
23
Hannu Rajaniemi - Kwantowy złodziej
Hannu Rajaniemi - Fraktalny książę
Hannu Rajaniemi - Przyczynowy anioł

KWIECIEŃ:

4
Richard Morgan - Upadłe anioły
John Gwynne - Zawiść
18
James S.A. Corey - Przebudzenie Lewiatana
Jay Kristoff - Bożogrobie

MAJ:

9
Brandon Sanderson - Dawca przysięgi 2
Madeleine L'Engle - Przeciąg w drzwiach

31 komentarzy:

  1. Ja już naprawdę w Olimp przestałam wierzyć :(((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można zamówić w sklepie wydawnictwa. Ja tak zrobiłem, bo już miałem dosyć czekania ;)
      https://www.mag-sklep.pl/pl/p/OLIMP/714

      Usuń
    2. Można, ale taniej w innych miejscach. Poza tym to jest wku.... ;)

      Usuń
    3. Wku... to bardzo delikatnie powiedziane. Już mi nawet nie chodzi o to, że chcę od razu przeczytać, bo mogę poczekać, ale o takie przekładanie. Ile to już razy przesuwali premierę? Z 5-6 co najmniej!

      Usuń
    4. No to wszystko przez ten format, zdaje się, od którego oni odchodzą. Teraz będzie ten artefaktowy i uw najczęściej. Tamten im się nigdy nie opłacał. AM kilka razy o tym wspominał. I coś tam z drukarnią było. No ale jednak moim zdaniem i tak przegięcie z tym odwlekaniem.

      Usuń
    5. Tak długo czekałem na Olimp, że sprzedałem Ilion i jestem szczęśliwym człowiekiem :) Trzeba się cenić, a nie pozwalać robić się w bambuko...

      Usuń
    6. Ja nie sprzedam w nerwach czy przez niechęć do wydawnictwa, tylko zostawię i poczekam przez szacunek do autora. Zresztą mi się 'Ilion' mega podobał, a Simmons to ulubiony autor, więc nie ma opcji się tego pozbywać.

      Usuń
    7. Hm, pozbywanie się książki, która się podoba, bo wydawnictwo daje ciała z wydaniem drugiego tomu, to sposób na cenienie się? Trochę pokręcona logika.

      Usuń
    8. Po pierwsze - kto napisał, że książka się podoba? :) Nawet jej nie otworzyłem i raczej nie mam zamiaru (chyba, że kupię kiedyś w taniej książce).
      Po drugie - kto napisał, że książkę sprzedałem w nerwach? :) To była zimna i wykalkulowana decyzja, z którą nosiłem się od pewnego czasu. Możliwe, że gdyby "Olimp" wyszedł wcześniej, sprzedałbym obie. Dotarłem do momentu, w którym życie mocno zweryfikowało zasadność bezmyślnego zbieractwa. Jakoś od 2 lat chyba więcej sprzedaję niż kupuję, dzięki czemu mam więcej czasu dla rodziny, na naukę i dodatkową pracę i dla samego siebie. Nie widzę jakiegokolwiek sensu w kupowaniu kolejnych grubasów, na które i tak nie mam czasu. Lubię Simmonsa, ale pomimo najszczerszych chęci i tak bym go nie przeczytał. Czytam dziennie (a raczej nocnie, bo przed snem) ok. 15 stron i to już czasami się zmuszam, bo umysł zasypia. Czytanie w tym czasie coś bardziej ambitnego niż wypociny Mroza to wręcz samobójstwo, bo mózg i tak nie analizuje... I tak staram się czytać opowiadania sf, bo są krótkie i daję radę "machnąć" jedno przed zaśnięciem. Reasumując, kupowanie kolejnych "klocków" tylko w celu łapania kurzu, jest moim zdaniem kompletnym idiotyzmem.
      Po trzecie - szacunek do autora nie ma tu nic do rzeczy.
      Po czwarte - nie chodzi o niechęć do wydawnictwa, bo i tak przestaję być ich targetem. I w sumie bardzo dobrze, bo za takie traktowanie czytelników należy im się powieszenie za jaja ;) Lecą w kulki, a gawiedź się cieszy "bo przecież są plany wydawnicze i niedługo wydadzą". Szkoda czasu na wspieranie wydawnictwa, które protekcjonalnie i bez ogródek lekceważy czytelników. Przypomnę, że na "Księgi krwi" Clive'a Barkera czekam od 2004 roku, czyli już niemal 14 lat...
      Ehhh... i pomarudziłem znowu ;)

      Usuń
    9. 1. Myślałem, że to czytałeś i też czekasz. To w sumie tyle dobrze, bo może kiedyś Ci się odmieni i sięgniesz na raz po obie, jak będą.
      2. W sumie nie napisałeś, ale tak pomyślałem, że to był powód, bo ja mam nerwy straszne, a i Ty gdzieś tam się irytowałeś tu i tam, jak widziałem. Widocznie bez mocniejszych akcentów.
      3. Zależy jaki masz stosunek do samego autora. Jeśli nie czytujesz go wcale to okej. Ja jak gościa znam, cenię, a jeszcze jest moim ulubionym to za żadne wydawnictwo nie jest mi w stanie zepsuć tego wrażenia jakkolwiek by słabo nie wydawali.
      4. No własnie z tym Magiem to tak jest, że te przesuwy mają, ale z tym Simmonsem to taki ewenement jest. Popraw mnie, jeśli się mylę, ale to tutaj ma znaczenie ten format, od którego oni już jakiś czas odchodzą, bo jest kompletnie niezyskowny i nie kwapią się z jego produkcją + sama drukarnia też nawaliła. Nie mówię o takich przypadkach jak Barker, Danielewski czy inni, bo oni nie leżeli w zapowiedziach od x miesięcy, tylko po prostu byli zapowiadani gdzieś na marginesie.
      Kurna, no, i to już na samym początku roku gościu, weź się ogarnij, bo jeszcze ponad 350 dni zostało do końca. :D

      Usuń
  2. Widziałem wczoraj plany Maga i szkoda, że Dawca Przysięgi będzie dopiero w maju. Z drugiej strony pociesza mnie fakt, że podczas mojej nieobecności nie będzie aż tylu premier książek, które chcę przeczytać. Na pewno Gaiman, Hobb, Ryan, Morgan i oba Artefakty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dlatego ja od początku mówię, że za cz. 1 się nie zabiorę, póki nie będzie cz. 2. Nie ma opcji. A do tego czasu jest mnóstwo innych, więc będzie co czytać.

      Usuń
    2. Jest praktycznie pewne, że termin przynajmniej raz jeszcze zostanie przesunięty :D Jak dostaniemy w maju lub czerwcu to będę zadowolony ;)

      Usuń
    3. Hehe, no ja już tam nie kraczę. ;)

      Usuń
  3. Haha, Dawca Przysięgi już w maju. Utwierdzam się w przekonaniu, że czekanie z czytaniem to dobra decyzja. Oprócz tego dla mnie Gaiman, pewnie Gwynne, może coś z UW, będę czytać Ryana jak już zaczęłam. Muszę się też zakręcić znowu koło Hobb. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, tak mówiłem od początku, że lepiej poczekać. Ale każdy zrobi jak uważa. :)

      Usuń
  4. "Dawca przysięgi" dopiero w maju? Chowam pierwszy tom do szuflady. Może wreszcie wydadzą w Polsce cały cykl "Ekspansja" Coreya.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano w maju. Takie info wczoraj padło na forum od przedstawiciela. Zobaczymy, czy dotrzymają terminu. Wierzę, że tak. A z Coreyem nie wiem. Może niech lepiej wydadzą to, co zaplanowali. ;)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawe i przydatne zestawienie! Dodaję Cię do obserwowanych bo widzę dużą regularność i jakość. Pozdrawiam i zapraszam do mnie https://melancholiacodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Wpadaj ile i kiedy chcesz.

      Usuń
  6. Najbardziej irytuje mnie przesunięcie "Dawcy..." na maj. :/
    Poza tym większość książek z tej listy raczej mnie interesuje. Zobaczę jak zaczną się pojawiać, bo Mag co "5 min" zmienia plany.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko Ciebie, jak myślę. Dlatego ja się z tym wstrzymuje całościowo do maja. :)

      Usuń
  7. O. Sanderson w maju. Jej. Kolejny rok Sandersona. Juhu

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Często czytasz te młodzieżówki jak zauważyłem. Mag się zmienił, bo takich YA wcześniej nie chciał wydawać, teraz się to zmieniło znacznie.

      Usuń
    2. Niemal wszystko możesz zaklasyfikować jako YA, również powieści Sandersona czy Ryana. Tzw. projekty komercyjne siłą rzeczy muszą celować w jak największe grono odbiorców. Z drugiej strony ludzie niezbyt chętnie się starzeją i konsumują cały ten szajs bez mrugnięcia okiem ;) Takie czasy.

      Usuń
    3. No a kiedyś było'Broń Boże YA w Magu". ;) Dla mnie Sanderson to nie do końca takie YA, ale dobra.

      Usuń
    4. Dopóki ciągną UW, Artefakty czy np. Stephensona nie mam im za złe.
      Wiesz co, możemy się spierać o definicję YA ale ja nie widzę w książkach Sandersona niczego "dorosłego". OK, może ABŚ jest po prostu zbyt obszerne dla pewnej grupy czytelników ;))

      Usuń
    5. No ale jest moim zdaniem różnica między tymi jego książkami a takim Bardugo czy Kristoff. Tego bym się nie chwycił.

      Usuń