czwartek, 27 kwietnia 2017

CHARLIE CIUCH-CIUCH - Beryl Evans [recenzja]


Tytuł oryginału: The Charlie Choo-Choo
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 24
Gatunek: Bajka
Moja ocena: 4+/6

"Nie zadawaj głupich pytań, w głupie gry nie będę grać"*

Pamiętam jak dziś, kiedy oczarowany czytałem cykl fantasy "Mroczna Wieża", czyli najważniejsze dzieło literackie Stephena Kinga (sam nazywa je swoim opus magnum), które należy do moich ulubionych i zdążyłem przeczytać już dwa razy, a na tym zapewne nie koniec. Pamiętam, bo towarzyszyło mi przy tym mnóstwo pozytywnych emocji i z uwielbieniem zagłębiałem się w świat wykreowany przez mistrza, śledząc poczynania ulubionych postaci i przeżywając wspólnie z nimi wzloty i upadki przy wielu fantastycznych przygodach, jakie im się przytrafiły podczas długiej podróży do Mrocznej Wieży. W trakcie tej podróży, w jednej z części pojawia się wątek dotyczący pewnej książeczki o mówiącym parowozie i maszyniście, o której koniecznie chciałem dowiedzieć się więcej i zacząłem szukać z uporem maniaka w internecie jakiejkolwiek wzmianki o niej. Ale nie potrafiłem nic na jej temat wtedy znaleźć, bo okazało się, że tak naprawdę w ogóle nie istnieje. Stephen King postanowił jednak stworzyć taką książeczkę na potrzeby zbliżającej się ekranizacji, która pojawi się najprawdopodobniej latem tego roku i zrobić miłą niespodziankę swoim fanom, którzy z wielkim zainteresowaniem zaczęli węszyć, gdy książeczka się pojawiła, bo nie było wiadomo od razu, że to właśnie on ją napisał.

środa, 26 kwietnia 2017

Zapowiedzi na Maj

Maj chyba większości osób z nas się podoba. Majówka. Na ogół ładna, wiosenna pogoda (chyba). Trochę wolnego. Mnóstwo książek do przeczytania - jak zawsze. Ale tym razem więcej zaległości, bo w zapowiedziach dla siebie widzę niewiele:

Wydawnictwo Prószyński i S-ka:


Ogromne pomieszanie - żałosne kulisy anszlusu i jego wpływ na mentalność Austriaków, dziwaczne frustracje młodych ludzi, idea wolności dla zwierząt zamkniętych w zoo, emocje pierwszej miłości, szalona wyprawa kultowym motocyklem, reminiscencje i antagonizmy wojennej zawieruchy - oto Austria drugiej połowy lat sześćdziesiątych, oto Wiedeń, w którego świeżej pamięci pozostaje jeszcze podział miasta na cztery strefy okupacyjne. Niespokojny rytm i burzliwa atmosfera powieści Irvinga tworzą doskonałe tło dla niecodziennych przeżyć młodych bohaterów.

Wydawnictwo Sonia Draga:


Pierre to pewien cyniczny młodzieniec, który pracuje w zoo w Vincennes. W pracy robi, co mu się żywnie podoba, podobnie jak i w swoim nieuporządkowanym życiu. Czas wypełniają mu miłostki na jedną noc, których nie potrafi, a być może i nie chce przekształcać w trwałe relacje. Jest jednak obok niego niezwykła kobieta, Ophélie – zwariowana blondynka, która określa się sama „kolekcjonerką samobójstw”. Pewnego wieczoru zaciąga Pierre’a na cmentarz Pere-Lachaise… Wkrótce po tym wydarzeniu zaczynają ginąć ludzie z kręgu zawodowego i prywatnego mężczyzny.


To jeszcze nie wszystko, bo nie pojawiły się oficjalne zapowiedzi książek MAGa, a będzie to między innymi:
Robert Silverberg - Skrzydła nocy
Lian Hearn - Pan Ciemnego las
Neil Gaiman - Koralina




Tak więc jak dla mnie 5 pozycji na Maj. A jak u was? :)


Źródła:
www.soniadraga.pl
www.proszynski.pl
www.facebook.com/DarkCrayonDesign 

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

TRYBUNAŁ DUSZ - Donato Carrisi [recenzja]


Tytuł oryginału: Il tribunale delle anime
Cykl: Marcus, tom: 1
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 418
Gatunek: Thriller, thriller kryminalny
Moja ocena: 5/6

"Watykan czuwa"

Donato Carrisi jest włoskim pisarzem, scenarzystą i dramatopisarzem. Ukończył prawo ze specjalnością w kryminologii i behawiorystyce, więc już na wstępie miał bardzo dobre podłoże do pisania kryminałów. Jego debiutem literackim była książka "Zaklinacz", którą przeczytałem prawie cztery lata temu i bardzo mi się podobała, bo była w klimacie mrocznego i psychologicznego thrillera, jaki uwielbiam, oraz mocno nasuwała na myśl prozę ulubionego Maxime'a Chattama, więc byłem pewny, że w przyszłości, jeszcze się z tym autorem zetknę. I tak po niespełna 4 latach nadszedł czas i sięgnąłem po jego książkę ponownie.

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

EGZORCYSTA - William Peter Blatty [recenzja]


Tytuł oryginału: The Exorcist
Wydawnictwo: Vesper
Liczba stron: 356
Gatunek: Horror
Moja ocena: 5/6

"Moje imię Legion"

Kolejna przeczytana przeze mnie książka to swego rodzaju nadrabianie zaległości. Książka, która dotarła do mnie niedawno, napisana została ponad 40 lat temu przez nieżyjącego już pisarza, który odszedł w styczniu tego roku, i zaraz po tym zekranizowana, czym przysporzyła sobie i autorowi wielkiego rozgłosu i sławy.  Zarówno powieść, jak i film uznawane są za jeden z najlepszych horrorów wszech czasów i można myślę spokojnie powiedzieć, że Egzorcysta jest już klasyką horroru, która powinna być bardzo dobrze znana czytelnikom i fanom grozy. A ja, jako zdeklarowany grozomaniak, w końcu musiałem się z tą głośna książka zmierzyć, i pomimo niepokoju, że mogę się wynudzić, spokojnie stwierdzam, że było absolutnie warto.

czwartek, 13 kwietnia 2017

BIAŁY PIASEK - Brandon Sanderson, Rik Hoskin, Julius Gopez [recenzja]

Tytuł oryginału: White Sand
Cykl: Biały piasek
Wydawnictwo: Mag
Liczba stron: 160
Gatunek: Fantasy, high fantasy, komiks
Moja ocena: 4+/6

"Pierwsza powieść w trzecim wcieleniu"

Brandon Sanderson to jeden z najpopularniejszych autorów fantastyki, o którym w ostatnim czasie bardzo wiele się mówi w naszym kraju. W niewielkim odstępie czasu pojawiło się mnóstwo jego książek, które praktycznie wszystkie przyjmują się z uznaniem i uwielbieniem wśród wielu fanów fantastyki i samego autora, który też całkiem niedawno zrobił im tę przyjemność i pojawił się w Polsce na dwóch spotkaniach, prowadząc bardzo ciekawe dyskusje, odpowiadając na szereg pytań i niezmordowanie podpisując setki książek czytelników. Głównie pisze powieści, bo lubi tworzyć długie i złożone historie o swoich postaciach, magii i fantastycznych światach. Zdarza mu się też pisać znacznie krócej, ale opowiadań w swoim dorobku ma niewiele. Natomiast całkiem niedawno pojawiła się zupełnie innego rodzaju publikacja przedstawiona w formie rysunkowej, czyli jako komiks. Nie czytam na co dzień tego rodzaju obrazkowych historyjek, bo zdecydowanie wolę książki, ale kiedy dowiedziałem się, że powstaje komiks z nazwiskiem mojego ulubionego autora na okładce i stanowić będzie część ogromnego uniwersum Cosmere, to od razu wiedziałem, że na pewno to sprawdzę. 

środa, 12 kwietnia 2017

LEPIEJ BYŚ TAM UMARŁ - Szczepan Twardoch, Mamed Khalidov [recenzja]


Wydawnictwo: WAB
Liczba stron: 155
Gatunek: Wywiad
Moja ocena: 3+/6

"Wyznania bogobojnego wojownika"

Mamed Khalidov - muzułmanin, Czeczen, Polak, oddany, troskliwy i wrażliwy ojciec i mąż, lokalny olsztyński patriota, wielki i dumny wojownik, biznesmen, w życiu prywatnym i zawodowym zawsze człowiek skromny, logicznie myślący i serdeczny, i jeden z najpopularniejszych polskich sportowców ostatnich lat, który zdobył sobie serca wielu wiernych kibiców, występując na arenie walk KSW, gdzie systematycznie, a przede wszystkim efektownie i efektywnie zwyciężał, zdobywając tytuły Międzynarodowego Miszta Polski w MMA, w kategoriach do 85 i 90 kg.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

CZWARTA RĘKA - John Irving [recenzja]


Tytuł oryginału: The Fourth Hand
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 361
Gatunek: Czarna komedia, satyra, dramat obyczajowy, literatura współczesna zagraniczna
Moja ocena: 4/6

"Facet od lwów"

Patrick Wallingford jest nowojorskim dziennikarzem, który stracił dłoń w momencie, kiedy zaczynał się piąć coraz wyżej w swojej dziennikarskiej karierze. Wysłany do indyjskiego cyrku Ganesh w stanie Gudżarat, żeby zrobić reportaż o tragicznym wypadku, jaki przydarzył się jednej z akrobatek, popełnił błąd podchodząc zbyt blisko klatki lwów i jeden z nich odgryzł mu rękę na oczach milionów widzów. Traci przytomność jako mniej znany reporter, a odzyskuje ją, kiedy zaczyna robić się sławny przez szokujące nagranie z lwem, które szybko się rozprzestrzenia i staje hitem na całym świecie. Jednoręki reporter zdobywa ogromną sławę, ale i tak nie może przeboleć swojej straty i chce mieć z powrotem sprawną lewą rękę. Napotyka na swojej drodze doktora Nicholasa M. Zajaca, dla którego możliwość przeprowadzenia operacji przeszczepu dłoni jest niezwykłą okazją, aby zrobić to po raz pierwszy w Stanach Zjednoczonych. Trwają intensywne poszukiwania dłoni, które doprowadzają doktora do Doris Clausen, która oferuje dłoń swojego męża. Problem w tym, że jej mąż wciąż żyje, ma się dobrze i jeszcze nie wybiera się do grobu...

wtorek, 4 kwietnia 2017

PROBLEM TRZECH CIAŁ - Cixin Liu [recenzja]


Tytuł oryginału: 三体 (z ang. The Three-Body Problem)
Cykl: Problem trzech ciał, tom: 1
Wydawnictwo: Rebis
Liczba stron: 418
Gatunek: Science fiction, hard science fiction
Moja ocena: 5/6

"Czy ludzkość zasługuje na istnienie?"

Fantastyka naukowa to gatunek literacki, po który bez wątpienia sięgam najczęściej i czerpię z niej najwięcej frajdy i spędzam przyjemnie chwile. Horror, fantasy i science fiction to trzy podgatunki, które się na nią składają i naprawdę nie wiem, którego z nich przeczytałem najwięcej. Ale nie ma to większego znaczenia. Był czas, kiedy potrafiłem czytać horror za horrorem, fantasy za fantasy i science fiction za science fiction jedno za drugim, nawet tego samego autora - bez opamiętania, bez większego zróżnicowania, bo i po co? Przecież mi te gatunki umilają jak najlepiej czas, więc mogę spokojnie przeczytać kilkanaście pod rząd. Dziś już tak maniakalnie nie czytam, bo na dłuższą metę to się nie sprawdza i w pewnym momencie dopada stagnacja czytelnicza, największy wróg każdego czytającego, która zmniejsza przyjemność płynącą z lektury, a czasem nawet i w ogóle jej nie powoduje. Ale i tak fantastyki czytam najwięcej, a ostatnimi czasy staram się wyjść poza obręb amerykańsko-angielski i iść nieco na wschód, gdzie pojawiły się nazwiska cieszące się również sporym uznaniem. Ted Chiang i Ken Liu tutaj bardzo dobrym przykładem. Tego pierwszego jeszcze nie czytałem, ale Kena miałem okazję sprawdzić i bardzo mi się jego książka spodobała. Jego kolega po piórze, Cixin Liu, którego notabene książki przekładał sam Ken z chińskiego na angielski, to kolejny przykład wschodniej fantastyki uznanej przez krytyków, która przykuła moją uwagę. Bardzo dobre noty, nagroda Hugo, ciekawa zapowiedź. To spowodowało, że właśnie po książkę tego autora zdecydowałem się tym razem sięgnąć.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Zdobycze marcowe

Oooo, ten miesiąc był bardzo obfity w nabytki. Bardzo bardzo. Jakby tak było, co miesiąc to po roku spałbym już na bank nie na wersalce, tylko na książkach.

Raz, że udało się coś wygrać dzięki uprzejmości Olgi i Karoliny (dzięki serdeczne!):


Dwa, że dostałem urodzinową kartę podarunkową do Empika, którą zaraz wykorzystałem i wpadły 3 nowe książki:


Trzy, że odezwał się do mnie kolejny autor, co mnie zawsze bardzo cieszy. Niestety tym razem bez autografu, ale obiecaliśmy sobie, że jak będzie okazja to podpisze:


Cztery, bo nawiązałem nową współpracę i otrzymałem do recenzji e-booka. Jeśli dobrze pójdzie to z chęcią podtrzymam taką współpracę, bo zdecydowanie częściej będę teraz sięgał po elektroniczne książki, które czyta mi się bardzo dobrze i już przyzwyczaiłem się do wygodnego Kindle'a:


Pięć, bo jak zwykle uprzejmość wydawnictw zadziałała i podesłali mi coś dla urozmaicenia czasu, za co również serdecznie dziękuję:


Sześć - i to taka wisienka na całym tym marcowym torcie wspaniałości - bo udało się dzięki Łukaszowi zgarnąć autograf Brandona Sandersona, którego jestem już fanem:


Piękne jest nabywanie ciągle kolejnych pozycji i ustawianie ich na półce, ale niestety z dnia na dzień półek nie przybywa, a książek tak, i miejsca coraz mniej, więc coraz częściej zaczynam się zastanawiać, co faktycznie warto mieć fizycznie, a co jednak może lepiej trzymać na czytniku czy dysku, które mają nieograniczone zasoby pojemności. Nie oznacza to wszak, że będę się zaraz pozbywał części tego co mam na rzecz innych, bo planuję dokupić regał za kilka tygodni, ale jednak wolałbym mieć - podobnie jak pewnie wielu z was - znacznie więcej przestrzeni na papier. Może faktycznie wyrzucę te meble i będę spał na książkach? A może ktoś z was chce oddać mieszkanie pod taką inicjatywę? Jakby co, wiecie gdzie pisać. :D

Czytelniczo w każdym razie jak było tak jest, czyli dobrze i nie narzekam. Po przeprowadzce zauważam nawet, że te czytanie idzie mi jeszcze szybciej, bo w miejscu, w którym obecnie mieszkam, mam taką ciszę i spokój, że kąpiąc się ostatnio po północy zastanawiałem się, czy aby nie słychać tego w całej kamiennicy. Dowiem się pewnie dopiero wtedy, kiedy mi zwrócą uwagę. W każdym razie czytanie w takich warunkach, kiedy czasem jedyne dźwięki, jakie słyszysz, to szelest przewracanych kartek, czy własne siorbanie kawy lub herbaty, znacznie sprzyjają skupieniu i szybszemu czytaniu. Tylko brakuje mi słońca i temperatury, bo chciałoby się już wyjść na świeże powietrze poczytać albo chociaż otworzyć okna na całą szerokość. Ale już niedługo. Poniżej lista pozycji, które przeczytałem. Część z tego, co dostałem w marcu. Po kliknięciu w daną pozycję odeśle was do konkretnej recenzji.

11. "Chór zapomnianych głosów" - Remigiusz Mróz
12. "Masa o życiu świadka koronnego: Jarosław Sokołowski "Masa" w rozmowie z Arturem Górskim " - Artur Górski
15. "Mitologia nordycka" - Neil Gaiman
16. "Krzyżowiec" - Grzegorz Wielgus

Plany na kwiecień, zapytacie? Na pewno dokończę "Problem trzech ciał" Liu i "Czwartą rękę" Irvinga + machnę króciutkiego "Charliego Ciuch-Ciuch". Powinien wpaść jeszcze "Slade house"  i być może "Egzorcysta". Ale kto wie, bo jeszcze coś Asia mówiła, że w okolicy Świąt moglibyśmy się zabrać za 5 tom Pottera i zrobić dla was kolejną wspólną recenzję. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jak widzicie, cały ten miesiąc był wyjątkowy dla mnie, nie tylko pod względem czytelniczym, ale też stricte prywatnym, więc jestem mega zadowolony jak mi minął i życzę sobie, żeby w przyszłości jeszcze się takie obfite i przyjemne miesiące zdarzały. Wszystkiego dobrego, drodzy!

Całość zdobyczy papierowych:


Zdobyte ebooki:
John Irving - Czwarta Ręka
A. Górski, J. Sokołowski - Masa o życiu świadka koronnego
Sarah Pinborough - Co kryją jej oczy
Cixin Liu - Problem trzech ciał