niedziela, 29 maja 2016

Co czytacie?

Niedziela, najbardziej leniwy dzień w tygodniu, kiedy nawet Bóg odpoczywał. Osobiście lubię ten dzień najbardziej, bo nie czuję żadnego zobowiązania do robienia czegokolwiek, poza tym, na co naprawdę mam ochotę. Żadna praca, poza przyjemnie i spokojnie spędzonym czasem, nie zaprząta mojej głowy. Dzisiejszy dzień jest leniwy po dwakroć, bo oprócz tego, że nie mam nic ważnego do zrobienia, to jeszcze pogoda za oknem (w Bytomiu maksymalnie deszczowo) taka, że nic mnie nie wyciągnie z domu. Pozostają więc trzy opcje: telewizor, komputer albo książka. Ja wybrałem książkę i domyślam się, że wy również. ;)



Mój wybór padł na Hotel New Hampshire Johna Irvinga. A co wy dzisiaj czytacie? :)

58 komentarzy:

  1. Ja skończyłam Mimo moich win, a zaczynam Niezrównanych. Trzeba odpocząć od cięższych lektur. Jednak najważniejszą przerabianą obecnie książką są Podstawy biologii komórki. Ciekawe to to nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zdaje się, że Ciebie biologia zajmuje, skoro studiujesz taki właśnie kierunek. A to jest najważniejsze, żeby Ciebie interesowało, a nie innych. :)

      Usuń
  2. Ja powinnam zacząć przygotowywać się do sesji, ale oczywiście bardziej przyciąga książka. :) Aktualnie dokańczam ,,Dziedzictwo ognia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, sesja...jak ja się cieszę, że mam to już za sobą i od 3 lat wolny od "nabywania wiedzy koniecznej do zaliczenia przedmiotu". :P Ale szybko minie i będzie można czytać, co dusza zapragnie. ;)

      Usuń
  3. Dzisiaj kończę "Długą Utopię" Pratchetta i mam dylemat co potem: Shantaram, Małe życie, czy Zagubiony autobus Staibecka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie napisałbym: Steinbeck. Ale "Shantaram" przyciągnęło moją uwagę w ostatnich dniach niemal w równym stopniu, co "Historia pszczół". Będę czekał na Twoją opinię. :)

      Usuń
  4. Ja jestem w trakcie "Kolekcjonera oczu" Fitzeka. Na razie wiele tajemnic i nie wiadomo o co chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem na jednym forum dużo dobrego, na temat tego autora. Podobno pisze w zbliżonym stylu do Deaver'a, którego bardzo lubię, a znany jest głównie z "Kolekcjonera kości". Fitzka na pewno sprawdzę. :)

      Usuń
    2. Nie mogę potwierdzić, ani zaprzeczyć, bo nie czytałam nic Deaver'a. Jeśli chodzi o Fitzeka, to czytałam 2 książki ("Terapię" i "Odłamek"). Obydwie były świetne, mocno psychologiczne, ze świetnym i zaskakującym zakończeniem. "Kolekcjoner oczu" na razie mi się podoba, ale akcja jeszcze się na dobre nie rozwinęła :)

      Usuń
    3. Świetna jest również Klinika Fitzeka :).
      Posiada klaustrofobiczny klimat, fajnych bohaterów i zaskakujące wyjaśnienie kim jest morderca zaskakuje :). Wszystko się dzieje w klinice, w której są uwięzieni bohaterowie.
      Z takich książek polecam Las cieni Franck Thilliez. Szkoda, ze nie wydano więcej jego powieści, ale jak lubisz thrillery psychologiczne to powinno się Tobie spodobać :).

      Usuń
    4. Judyta - Deaver bardzo dobry. Być może znasz film na podstawie jego powieści, czyli właśnie "Kolekcjonera kości" z Jolie i Washingtonem. :) A o Fitzku własnie czytałem na jednym z forów, że to też taki thriller psychologiczny, więc się nim na pewno bliżej zainteresuję. :)

      Usuń
  5. Jestem w trakcie książki o blogowaniu, Jason Hunt 'Social Media START' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli za niedługo będziemy mieli fachową blogerkę. :) Jak będę potrzebował doradztwa w sprawie kosmetyków, to będę wiedział do kogo się odezwać. ;)
      Tak poza tym: Witam serdecznie, bo zdaje się, że widzę Cię tu pierwszy raz, Marto. :)

      Usuń
  6. Zarządzanie rozwojem miast Markowskiego. Okres zaliczeniowy się zaczął. Ale odpoczywaj sobie, ja tej niedzieli lenić się nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarządzanie rozwojem miast może być skądinąd ciekawe. Na pewno by się przydało poprzednikom na fotelu prezydenta Bytomia, bo szło im to bardzo miernie...
      Dziękuję. Miłej niedzieli. ;)

      Usuń
    2. Może być ciekawe, jak tego nie uczysz się, żeby zdać arketing terytorialny. Ja nie dziękuję, miła już nie będzie ;P

      Usuń
  7. Fajną książkę czytasz, bo sama nazwa Hotel już mnie kusi . ;) A ja zaczęłam czytać Chłopak, który stracił głowę. ;)

    Pozdrawiam cieplutko z tego deszczowego miejsca i zapraszam do siebie w wolnej chwili ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam sprawdzić. Irving bardzo wymagającym, ale jednocześnie oryginalnym jest pisarzem. :)

      Usuń
  8. Ilion :D Jestem za nieco ponad setną stroną i jest ciekawie, chociaż z początku ciężko mi było rozeznać się co i jak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się to! Początek faktycznie nieco może skołować. Ale wraz z postępem coraz więcej kart się odkrywa i staje się jasność. :P Czekam cierpliwie na recenzję i wrażenia. :)

      Usuń
    2. No początek jest taki, że autor nie nie wyjaśnia i po prostu toczy się akcja :) Z czasem dowiadujemy się coraz więcej, ale wciąż kurcze masa niewiadomych. Nie powiem, podoba mi się taki styl i to bardzo :D

      Usuń
    3. Mi się najbardziej podobał wątek trojański, potem morawce, a na koniec o pra ludziach. Jestem ciekaw szalenie kontynuacji. :)

      Usuń
  9. A u mnie w łapkach Jacek Hugo-Bader i jego "Skucha", czyli reportażowo :) Już się nie będę powtarzać, że Twoje czytanie "Hotelu..." mnie cholernie cieszy, Ty dobrze o tym wiesz ;)
    A pogody, choć idealnej do czytania, nie zazdroszczę. U mnie słoneczko i gorąc(oczywiście w dzień, bo teraz już raczej nie:D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, no tak dzisiaj siadłem do zbiorczego odpisywania tu i ówdzie (między innymi u Ciebie) i już zauważyłem, że o tym Irvingu to przynajmniej w 3 tematach piszemy. :P
      U nas niestety padało. Ale mi to odpowiada czasem. Lenia miałem i byłem w pełni rozgrzeszony, bo padało. :P

      Usuń
  10. https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/t31.0-8/fr/cp0/e15/q65/12593776_1437704582922199_7900203020968268844_o.jpg?efg=eyJpIjoidCJ9
    To moje obecne lektury :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musiałem nawet wchodzić, żeby się domyślić. Ale powiem tak - na pewno są to mocno kształtujące lektury. :P

      Usuń
    2. Jaaasne... tylko szkoda, że koło oblałem ;-) Ale cóż, w niedzielę poprawka.

      Usuń
    3. Trudno. Następnym razem pójdzie lepiej. :)

      Usuń
  11. U mnie niestety nawet niedziela jest zabiegana, choć nie muszę lecieć do pracy... W sumie mam tak przez siedem dni w tygodniu, ugh. Ale teraz, wieczorkiem mogę sobie usiąść z książeczką, będzie to "Szkoła przetrwania" :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja dzisiaj nic nie przeczytałam, bo wybrałam się w Bieszczady - pogoda była cudowna, połoniny przepiękne, czego chcieć więcej? Ale spokojnie, w tygodniu nadrobię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz Bieszczady? No to masz widoczki. :) Fajnie.

      Usuń
    2. Pięknie było, uwielbiam połoniny!
      W ogóle Podkarpacie pod tym względem jest fajna - ma wiele uroczych zakątków :)

      Usuń
    3. Podkarpacie to zdaje się najczystszy rejon Polski, jeśli chodzi o powietrze. Ja mam bardzo dobre wspomnienia, byłem latem w Solinie i Myczkowcach. Chciałbym kiedyś tam wrócić.

      Usuń
  13. U mnie na tapecie Abercrombie i udało mi się w bibliotece wyrwać Cornwella, więc jego czas też nadejdzie :D. A swoją drogą jakie masz opinie odnośnie Irvinga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co jestem po Garpie i w trakcie czytania Hotelu. I jest bardzo dobrze. Irving potrafi niuansem rozbawić, zasmucić, rozgniewać. Nieco podobnie jest do Steinbecka. Zdecydowanie oryginalny pisarz, często pisze o absurdalnych sytuacjach, ale porusza ważne tematy. Podoba mi się bardzo. :)

      Usuń
  14. A ja czytam takie cuś wygrzebane z wykopalisk (czyt. kartonów z książkami niemieszczącymi się na półkach): Gabinet luster. Krótka proza amerykańska 1961-1977, Warszawa 1980.

    OdpowiedzUsuń
  15. Przeczytałem Złodzieja Clive Cusslera i Justina Scotta. Przyjemna i nie zobowiązująca lektura o przygodach Isaaca Bella. Taka powieść przygodowo - sensacyjna czysto rozrywkowa jako umilacz czasu :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dzisiaj skończyłam trzeci tom cyklu "Szpiedzy" Makowskiego. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  17. Utknęłam na "Zamek Griffithów" i cóż. Córeczka nie daje mi dnia wolnego, pomimo tego, że to niedziela i powinno się odpoczywać! Tak więc w chwilach, kiedy zajmowała się grzechotką lub zjadaniem sznurówek kolorowałam sobie! A co ;)
    Zaczyna mnie ciągnąć do Steinbecka, ale na razie mam jeszcze ochotę na coś lekkiego, po tym, jak ostatnio w moje ręce trafiały same ciężkie lektury;)
    P.S W Kotlinie Kłodzkiej wczoraj lało jak z cebra kilka godzin i całą noc padało. Dziś na szczęście było już bardzo przyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Steinbeck nie jest jakiś ciężki do czytania. On pisze w gruncie rzeczy bardzo prostym i zrozumiałym językiem. Tylko tematy ważne porusza. :)
      PS: U nas cały niedzielny dzień. :(

      Usuń
  18. Wzięłam na tapetę "Szklaną wieżę" Silverberga. Jednak, z racji wyjazdowego długiego weekendu, niewiele udało mi się przeczytać. Niemniej, początek brzmi interesująco :)
    U mnie też niedługo będzie Irving :) Czeka już w następny w kolejce. Tym razem "Modlitwa za Owena" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silvberg, czyli klasyka. Dopiero przede mną. Ale na pewno sprawdzę. :)
      No, to gonisz z nim ostro. Ja lada dzień kończę Hotel, na ten moment bardzo zadowolony. :)

      Usuń
    2. Doświadczenia z Silverbergiem też nie mam. To moja pierwsza jego książka. Znaczy, był jeszcze "Brzydki, mały chłopiec", ale to było współautorstwo, więc się nie liczy ;)
      A co będę sobie żałować ;D Cieszy to Twoje zadowolenie, cieszy ;) Czekam zatem na recenzję :)
      A w ogóle, to najlepszego z okazji Dnia Dziecka ;D

      Usuń
    3. Aha. No to ciekaw, czy CI podejdzie. :) Ja z klasyki to Silvberga i Zelazny'ego muszę poznać. Niekoniecznie już, ale na pewno mnie to nie ominie. :)
      A dziękuję, i Tobie również wszystkiego najlepszego. :P

      Usuń
    4. A podeszła całkiem dobrze :)
      Pewnie wciąż dużo roboty przy remoncie, tak? :)
      A dziękuję, dziękuję :D

      Usuń
    5. Tak, dużo. Poza tym czerwiec to czas mistrzostw, więc będzie się mecze oglądało często i mniej czytało. Taki urok piłki. Ale to akurat uwielbiam, więc trzeba czytanie nieco ukrócić. Ze 3 książki przeczytam i nic więcej. :)

      Usuń
    6. Achh... no tak, mistrzostwa :) Skoro je uwielbiasz, to jesteś usprawiedliwiony, jeśli chodzi o ilość lektur ;P

      Usuń
    7. Ogólnie piłkę uwielbiam od dziecka. :) Sport, książki, muzyka i filmy - moje 4 kochanki. :D

      Usuń
    8. Fiu, fiu, aż cztery kochanki... jak Ty dajesz radę? ;D

      Usuń
    9. Jakoś daję, ale czasowo mnie pochłaniają i nie dla każdej mam go tyle samo. Tak więc niektóre dopieszczone są mniej. :( :P

      Usuń
  19. Niedziela upłynęła mi pod znakiem "Ja, Dago Władca", mocno nierównej, ale za to kończącej z przytupem trylogię Dagome Iudex :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na leniwy dzień polecam coś z bookmaster.com.pl np "Zapach Wspomnień" z nowości

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja w okresie świątecznym stawiam się na relaksująca i napawającą optymizmem lekturę - ,,Dziennik O-błędnik" cz.II Anity Sumi, jest to kontynuacja części pierwszej, ale jeszcze bardziej zabawna i wciągająca. Polecam całą serię Anity Sumi :)
    Poza tym, korzystając z okazji chciałabym wszystkim życzyć Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja tego posta pisałem w maju, ale ok. :P Seri Anity Sumi nie znam, ja na święta bardzo lubię poczytać cegły fantastyki, powieści historycznej albo obyczajówki (np. Steinbeck). W te święta padło na "Seveneves" Stephensona. :)
      Dziękuję, szybko minęły, kolejne za rok. :)

      Usuń
  22. Kroniki Wiecznego Królestwa Ciekawa mieszanka fantastyki z historią i
    tematami biblijnymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, jak Ty tu przywędrowałeś do tego posta sprzed roku? Z google czy wyszukiwarki na blogu? :)

      Usuń